Piłka nożna
Pięć dubletów i hat-trick!
W dniach 3-5 października 2025 roku odbyła się 11. kolejka PKO BP Ekstraklasy. Najciekawiej było w Niecieczy, gdzie Widzew wysoko pokonał Termalicę, a hat-trickiem popisał się Alvarez, oraz w Zabrzu, gdzie Górnik nie dał żadnych szans Legii i utrzymał pozycję lidera. Na indywidualne pochwały zasłużyli też Sow, Kerk, Lozano, Guerrero, czy Brunes, którzy dwukrotnie wpisali się na listę strzelców.
W piątek kolejkę rozpoczęły drużyny Lechii Gdańsk i Wisły Płock. Ostatni w tabeli gdańszczanie wyszli na prowadzenie w 29. minucie po golu Sezonienki, który dobrze odnalazł się w polu karnym. W pierwszej połowie goście nie oddali ani jednego celnego strzału, za to w drugiej trochę lepiej się spisywali, czego owocem była bramka Kamińskiego, kiedy dobił strzał Pacheco, który odbił się od poprzeczki. Mecz w Gdańsku zakończył się podziałem punktów. W meczu Pogoni Szczecin z Piastem Gliwice pierwsza połowa była wyrównana, a tuż przed przerwą obie drużyny zdobyły po jednej bramce, w drugiej połowie dominowali już tylko Portowcy, przeprowadzając zmasowane ataki na bramkę Piasta. Wynik ustalił dopiero w 89. minucie Grosicki, który rzut karny zamienił na gola.
W sobotę grad bramek padł w Niecieczy, gdzie miejscowa Termalica podejmowała Widzew. Na prowadzenie w 20. minucie wyszli goście po golu Guerrero, a kilka minut później po strzale głową Bergiera znów był remis. Druga połowa to już teatr jednego aktora. Hat-trickiem popisał się Alvarez i to w niecałe 15 minut! Trafił do siatki nawet po raz czwarty, jednak sędzia po analizie nie uznał tego gola. W 82. minucie Guerrero zdobył drugą bramkę dla gospodarzy i finalnie mecz zakończył się zwycięstwem Widzewa 4:2. W meczu Radomiaka z Zagłębiem Lubin gospodarze nie dali żadnych szans drużynie Miedziowych i pewnie zwyciężyli 3:1. Co ciekawe Leonardo Rocha dwa razy wpisał się na listę strzelców, z tym że jedno z nich było trafieniem samobójczym. Przy golu dla Zagłębia na 3:1, pomimo stonowanej radości został wygwizdany przez kibiców Radomiaka, dla którego wystąpił ponad 60 razy. Niespodziankę sprawili piłkarze Arki Gdynia, którzy w spotkaniu z Cracovią spisali się dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Bohaterem został Sebastian Kerk, który zdobył dwie bramki, a szczególnie druga bezpośrednio z rzutu wolnego była wyjątkowej urody. Arka zwyciężyła 2:1.
W niedzielę Jagiellonia podejmowała Koronę Kielce. Przez większość meczu dominowali gospodarze. Dwukrotnie do siatki trafiał Lozano, a trzeciego gola dołożył niezawodny Imaz. Honorowe trafienie dla Korony w doliczonym czasie gry zdobył Cypryjczyk Sotiriou. Raków również bez żadnych problemów poradził sobie z Motorem Lublin, a dwukrotnie bramkarza gości pokonał Brunes i mecz zakończył się dwubramkowym zwycięstwem ekipy Marka Papszuna. W meczu GKS-u Katowice z Lechem Poznań również nie doszło do niespodzianki. Mecz długimi fragmentami nie porywał, a jedynego gola tuż przed przerwą zdobył Fiabema. Górnik Zabrze przed własną publicznością łatwo rozprawił się z Legią. Pierwszego gola zdobył Chłań, a bohaterem Górnika został Ousmane Sow, który zdobył kolejne dwie bramki. Honorowe trafienie dla Legii tuż przed końcem zdobył Biczachczian. Dzięki temu zwycięstwu zabrzanie utrzymali się na pozycji lidera.
Lechia Gdańsk – Wisła Płock 1:1
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 2:1
Termalica Nieciecza – Widzew Łódź 2:4
Radomiak Radom – Zagłębie Lubin 3:1
Arka Gdynia – Cracovia 2:1
Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 3:1
Raków Częstochowa – Motor Lublin 2:0
GKS Katowice – Lech Poznań 0:1
Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:1
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Najnowsze komentarze