Po wygranym meczu GieKSy z Bytovią w mediach można przeczytać o spotkaniu:
slask.sport.pl – GKS Katowice szaleje na wyjazdach! Pewna wygrana z Bytovią
GKS Katowice na Bukowej spisuje się w tym sezonie słabo. Na wyjeździe odniósł jednak właśnie trzecią wygraną z rzędu. Forma „GieKSy” w tym sezonie jest wyjątkowo niestabilna. Katowiczanom zdarzają się mecze niezłe, ale i słabiutkie. Taki był niewątpliwie w ich wykonaniu przegrany niedawno pojedynek na Bukowej z Wigrami Suwałki. Nic dziwnego, że trener Kazimierz Moskal dokonał sporych roszad w składzie przed meczem z Bytovią. […]
sportslaski.pl – Na wyjazdach grają jak z nut!
[…] Bohater
Przemysław Pitry poprzedni mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Dzisiejsze spotkanie zaczął w podstawowym składzie i swoją szansę wykorzystał. Zaliczył asystę przy golu Krzysztofa Wołkowicza, a także on rozpoczął akcję, po której na listę strzelców wpisał się Grzegorz Goncerz. Miał spory udział w zwycięstwie GieKSy.
[…] Co ciekawego:
– Pierwszego gola dla GieKSy zdobył Krzysztof Wołkowicz, który – po dobrym zagraniu Pitrego – znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Nie miał problemów w minięciem ostatniej przeszkody i wpakował piłkę do siatki.
– Grzegorz Goncerz jest już samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców. Dzisiaj – choć miał więcej okazji – raz pokonał Sebastiana Małkowskiego. Akcję rozpoczął Pitry, który zagrał na bok do Alana Czerwińskiego. Ten dograł do Goncerza, który zdobył siódmą bramkę w tym sezonie.
drutexbytovia.pl – Sroga lekcja futbolu
Mecz rozpoczął się od szybkiej wymiany ciosów, najpierw goście trafili w poprzeczkę, a chwilę później bytowiacy zakończyli kontrę ostrym strzałem w boczną siatkę. Gra była wyrównana, aż do momentu, gdy Krzysztof Wołkowicz objął prowadzenie. Drugą bramkę zdobył supersnajper gości, czyli lider klasyfikacji strzelców I ligi – Grzegorz Goncerz. Po zaczepnej akcji zakończonym golem Artura Wojacha wróciła nadzieja w szeregi Drutex-Bytovii.
[…] Po przerwie Paweł Janas postawił na nieco bardziej ofensywne ustawienie. Jednak to tylko otworzyło wrota do bramki Sebastiana Małkowskiego. Na domiar złego, GieKSiarze byli szybsi, kontynuowali ciągły pressing już podczas przechwytu piłki przez naszych obrońców. Nie dawali swobody, walcząc o każdy skrawek boiska. Bolesnym punktem kulminacyjnym był ostatni gol, gdy Krzysztof Wołkowicz ośmieszył bytowskich defensorów mijając ich jak tyczki po czym znalazł lukę i płaskim strzałem pokonał bezradnego Sebastiana Małkowskiego.
Najnowsze komentarze