GKS Katowice wygrał z Wigrami Suwałki 2:0 po dobrym, pewnym meczu. Po spotkaniu wypowiedzieli się obaj trenerzy – Zbigniew Kaczmarek i Piotr Piekarczyk. Oto co mieli do powiedzenia szkoleniowcy.
Zbigniew Kaczmarek (trener Wigier Suwałki):
Chciałbym pogratulować trenerowi zwycięstwa. Zagraliśmy dobre spotkanie, ale nie uniknęliśmy błędów, które spowodowały utratę bramek. Ciężko nam było wrócić do gry, choć chłopcy starali się. Jestem zadowolony z ich postawy i charakteru. Niestety dzisiaj się nie udało, ale w krótkim czasie mamy okazje się zrewanżować GKS i w Suwałkach w Pucharze Polski zagrać skuteczniej niż dzisiaj. GKS zagrał bardzo dobre spotkanie, w ogóle ten mecz był na dobrym poziomie jak na inaugurację. Dużo się działo na boisku, było dużo agresji i sytuacji bramkowych. Jestem zadowolony jeśli chodzi o dyspozycję i zaangażowanie chłopaków, ale nie z wyniku.
Piotr Piekarczyk (trener GKS Katowice):
Źle weszliśmy w ten mecz – nie wiem, co się stało – i Rafałowi Dobrolińskiemu zawdzięczamy, że nie straciliśmy bramki, byliśmy uśpieni. Druga część pierwszej połowy była lepsza, gdy strzeliliśmy bramkę po strzale Filipa. W drugiej połowie gra była lepsza, ale zabrakło wykończenia. Cofnięci na swoją połowę z kontry mogliśmy lepiej rozegrać akcje i stworzyć sobie więcej sytuacji. Była walka, nie było przestojów, ale trzeba się zastanowić nad mikrocyklem, bo pierwsza połowa była słabsza, druga diametralnie inna. Cieszą punkty, ale są mankamenty do poprawy.
Jeśli chodzi o wskazówki, które udzielałem, to kazałem się cofnąć i zagęścić grę na naszym przedpolu, bo było widać że zawodnicy Wigier są szybsi. Można powiedzieć, że to się udało, bo wcześniej naszą prawą stroną za łatwo dopuszczaliśmy do sytuacji. 3-4 piłki prostopadłe stwarzały sytuacje Wigrom.
Jeśli chodzi o mecz z Zagłębiem, to będę starał się tonować te emocje, bo czasem one są złym doradcą.
Najnowsze komentarze