Piłka nożna Prasówka
Siedlczanie odczarują Pruszków? Media przed meczem Pogoń Siedlce-GKS Katowice
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów na temat dzisiejszego meczu Pogoń Siedlce – GKS Katowice:
sportowefakty.pl – Siedlczanie odczarują Pruszków?
Na zakończenie kolejki drużyna z Siedlec podejmować będzie GKS Katowice. Czy piłkarze Marcina Sasala odczarują Pruszków i pokuszą się o zwycięstwo?
W derbach Mazowsza piłkarze z Siedlec udowodnili, iż nie wolno ich za wcześnie skreślać. W Płocku podopieczni trenera Marcina Sasala niespodziewanie pokonali miejscową Wisłę, która nie była w stanie zagrozić biało-niebieskim.
[…] W czwartek w roli gospodarza występować będzie Pogoń Siedlce, co może oznaczać, iż faworytem meczu będzie… GKS. Siedlczanie kompletnie nie mogą poradzić sobie z grą w Pruszkowie. W dwóch poprzednich meczach stracili łącznie siedem bramek a nie strzelili żadnej. Na dodatek w obu spotkaniach biało-niebiescy byli wyraźnie słabsi od rywali.
sportslaski.pl – Rozwój z Chojnicami, GieKSa z Siedlcami.
[…] Dzień później w Pruszkowie GKS Katowice rozegra wyjazdowe spotkanie z… Pogonią Siedlce. Obie drużyny spotkają na pruszkowskim stadionie miejscowego Znicza, ponieważ na obiekcie Pogoni Siedlce nie ma jeszcze sztucznego oświetlenia.
„Gieksiarze” opromienieni pewnym i efektownym zwycięstwem nad MKS-em Kluczbork w poprzedniej kolejce na wyjazd pojadą z pewnością w świetnych nastrojach. Gospodarze też narzekać nie mogą, ponieważ w poprzedniej kolejce pewnie rozprawili się na wyjeździe z Wisłą Płock.
Do meczowej 18-stki załapie się najprawdopodobniej Maciej Bębenek, który za swoją postawę w meczu z Arką został zesłany do rezerw. W meczu II zespołu zaprezentował się jednak znakomicie, strzelając nawet bramkę.
ekstraklasa.net – K. Bodziony: W szatni jest wzorowa atmosfera, na boisku nasza gra wygląda coraz lepiej (ROZMOWA)
[…] W czwartek kolejne ligowe starcie. Tym razem z GieKSą Katowice. Dla Ciebie to będzie chyba szczególny mecz?
Zawsze jak się gra z drużyną, w której się wcześniej występowało, to jest dodatkowy dreszczyk emocji i chęć pokazania się z jak najlepszej strony. U mnie też tak jest i cieszę się, że już w czwartek jest mecz z GieKSą.
A gdybyś strzelił bramkę swoim byłym kolegom, to afiszowałbyś swoją radość?
W barwach Katowic, w spotkaniu z Flotą strzeliłem w 90. minucie bramkę na 1:0, ale bardzo dużo Flocie zawdzięczam i spędziłem tam super okres. Dlatego nie manifestowałem gola. Myślę, że jak z GKS-em uda mi się strzelić gola, bądź wygramy mecz, to może być jednak inaczej (uśmiech).
Drugie zwycięstwo z rzędu na pewno jeszcze bardziej nakręciłoby zespół przed kolejnymi potyczkami.
Przed Płockiem powiedziałem do Mariusza Rybickiego i Matiego Żytko, że jak wygramy w Płocku, to czwartek i niedziela będą udane. Ja w to wierzę i oby się sprawdziło.
mkppogonsiedlce.pl – GieKSa na celowniku
[…] Pogoń Siedlce w miniony weekend odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo. Biało-niebiescy wygrali w Płocku z Wisłą 2:0. Dzięki temu podopieczni Marcina Sasala mają na swoim koncie 4 punkty. Co więcej, jak po meczu z Wisłą mówił Rafał Misztal, ten triumf znacznie podniósł morale w zespole. Tak więc wszyscy do najbliższego spotkania z GKS-em Katowice przystąpią pełni nadziei, że uda się zdobyć drugie z rzędu trzy punkty.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze