Wybiegany i wręcz wydarty remis z Cracovią na własnym stadionie, dało się odczuć już po ostatnim gwizdku. O ile kartek w spotkaniu było bardzo mało – tą jedyną dla GieKSy otrzymał Adrian Napierała, o tyle zdrowie zawodników może już niepokoić. Nie dość, że kadra GieKSa jest bardzo „wąska”, to mogą ją jeszcze dodatkowo uszczuplić kontuzje. Sztab medyczny ma teraz z pewnością pełne ręce roboty.
Po spotkaniu poobijany jest Przemysław Pitry. Adrian Napierała z kolei narzekał na bark, który miał całkiem nie dawno operowany. Dominik Kruczek schodził z murawy utykając w wyniku silnie stłuczonego stawu skokowego. Do tego dochodzi Ján Beliančin z odnowioną kontuzją pachwiny, no i jeszcze pechowiec Grzegorz Goncerz, który wyleczył kontuzję stopy, a teraz narzeka na naciągnięty mięsień dwugłowy uda.
Przypomnijmy, iż absencją objęty jest również Jacek Kowalczyk (zawieszony na pół roku), oraz Rafał Sadowski (rehabilitacja po zabiegu operacyjnym).
Następne spotkanie już w sobotę w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem. Miejmy nadzieję, iż przynajmniej połowa z nich będzie mogła do niego przystąpić.
Pszczyna
21 sierpnia 2012 at 16:49
kiedy kurwa w koncu te miasto sie obudzi,nic sie do ..uja nie dzieje