Dołącz do nas

Piłka nożna

Przegląd rywali w walce o ekstraklase

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dopiero początek okresu przygotowawczego do rundy wiosennej, więc w wielu klubach pierwszej ligi na razie cisza i spokój. Zapraszam na krótki przegląd po klubach walczących na zapleczu ekstraklasy.

Chojniczanka Chojnice

Drużyna ta ma nowego trenera Piotra Gruszkę. W czwartek zaczęli treningi i na nich pojawił się nowy nabytek Paweł Golański. Warto dodać, iż zawodnikiem Chojniczanki jest Łukasz Budziłek, który nie trenuje z powodów zdrowotnych. Od 6 do 14 lutego zespół ten wyjedzie na zgrupowanie do Niechorza. W okresie przygotowawczym mają zaplanowane 11 sparingów między innymi z Lechią Gdańsk czy Korona Kielce.

Zagłębie Sosnowiec

Kolejny rywal, który wiosnę rozpocznie z nowym trenerem. Dariusz Banasik będzie miał do dyspozycji podobną kadrę jak jesienią, gdyż w klubie na razie brak transferów. Wrócił do treningów Michał Fidziukiewicz i to tyle, jeśli chodzi o wzmocnienia. Jakub Wilk zmienił barwy klubowe i został wytransferowany do ligowego rywala Bytovii. Na pewno dużo będzie musiał w rundzie wiosennej pokazać Vamara Sanogo, który od lipca będzie zawodnikiem Legii Warszawa. 10 sparingów i obóz w Rybniku-Kamieniu zaplanowano przed startem rundy.

Miedź Legnica

Dziś drużyna z Legnicy wraca do treningów. Wzmocnili się Finem Petteri Pennanen oraz wracającym do Miedzi Hiszpanem Marquitos. W lutym udadzą się na obóz do Turcji. Do rozegrania mają 5 sparingów.

Drutex Bytovia Bytów

Klub rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej już 9 stycznia. Najpierw obrońca Filip Modelski, a potem pomocnik Jakub Wilk wzmocnili drużynę Bytovii. Pierwszy sparing mają już za sobą. Zremisowali z trzecioligowym GKS Przodkowo 1:1.

Chrobry Głogów

Chrobry pożegnał się już z kilkoma zawodnikami. Między innymi Głogów opuścili Bartosz Kwiecień, Sebastian Murawski, Maksymilian Rozwandowicz, Mariusz Rzepecki. Ariel Wawszczyk i Michał Borecki zostali nowymi zawodnikami Chrobrego. Klub rozegra 9 sparingów, w tym 25 lutego z GieKSą.

GKS Tychy

Lokalny rywal rozpoczął przygotowania już 6 stycznia. Zdążyli już rozegrać dwa sparingi z Górnikiem Łęczna (0-2) i Rozwojem Katowice (1-1). Do kadry dołączyli, obrońca Remigiusz Szywacz i mołdawski pomocnik Eugen Zasavitchi. Już wcześniej klub rozwiązał kontrakt z Filipem Arežina. W lutym czekaja ich dwa obozy. Pierwszy w Rybniku-Kamieniu, drugi w Szamotułach. Do rozegrania mają 7 sparingów przed rundą wiosenną.

Górnik Zabrze

Przyjaciele z Zabrza rozpoczęli przygotowania do rundy 9 stycznia. Wczoraj udali się na obóz do Czech, gdzie rozegrają sparing z Banikiem Ostrava. Drugi obóz zaplanowano na luty. Drużyna na razie bez wzmocnień. Armin Cerimagić od lipca będzie zawodnikiem GieKSy.

MKS Kluczbork

Krzysztof Bodziony i Wojciech Kaczmarek to nowi zawodnicy MKS-u. Robert Brzęczek, Radosław Kursa, Bartłomiej Olszewski, Krystian Sanocki oraz Adam Setla są już w nowych klubach. Za sobą mają już sparing z Ruchem Zdzieszowice (1-1). Do rozegrania mają jeszcze 5 sparingów.

Olimpia Grudziądz

Jak na razie w Grudziądzu cisza i spokój. Może wysoka wygrana w sparingu (15-0) z A-klasową drużyną pokazała, że Olimpia nie potrzebuje wzmocnień. Dwa obozy, we Władysławowie i Gutowie Małym oraz 9 sparingów, czeka zawodników
przed rundą wiosenną.

Podbeskidzie Bielsko-Biała

W Bielsku nie marnują czasu i już 7 nowych zawodników trenuje z zespołem. Na razie z drużyną pożegnało się 4 zawodników, ale przy takiej ilości transferów na pewno jeszcze ktoś odejdzie z kadry. Są już po pierwszym obozie w Szczyrku. Drugi zaplanowany na luty spędzą w tureckim Side (GieKSa również tam wyjeżdża). Przegrany sparing z MFK Vitkovice 2:4 to początek turnieju Tipsport liga rozgrywanego w Czechach.

Pogoń Siedlce

13 sparingów i obóz we Władysławowie, zaplanowali trenerzy w okresie przygotowawczym dla zawodników Pogoni. Nowym zawodnikiem został Piotr Mroziński, a klub opuścili: Daniel Gołębiowski, Rafał Makowski, Luka Stefanac i Alban Sulejmani.

Sandecja Nowy Sącz

Mateusz Wdowiak pierwszym transferem w przerwie zimowej. Adrian Jurkowski przechodzi testy w Nowym Sączu i być może rundę wiosenną zacznie w barwach Sandecji. Klub nie przedłużył kontraktu z Dawidem Janczykiem, natomiast Mateusz Bartków oraz Sebastian Leszczak zostali wystawieni na listę transferową. W lutym piłkarze udadzą się na Węgry, gdzie obędzie się tygodniowy obóz. W planach jest do rozegrania 9 sparingów.

Stal Mielec

Damian Bożek, Grzegorz Fonfara, Sebastian Łętocha, Tomasz Prejs, Jose Caetano da Silva, Sebastian Szczepański, Omar Tall z różnych przyczyn nie ma ich już w pierwszej drużynie Stali lub w klubie. Lecz działacze nie próżnują i już wzmocnili skład. Damian Ałdaś, Arkadiusz Górka, Aleksandyr Kolew, Wasił Panajotow zostali nowymi zawodnikami Stali. Dziś wygrali pierwszy sparing z Puszczą Niepołomice 3:1. W lutym udadzą się na drugi już obóz do tureckiej Alanya.

Stomil Olsztyn

W Olsztynie testują piłkarzy z niższych lig. Drużynę opuścił Michał Trzeciakiewicz i to wszystkie ruchy transferowe Stomilu. Pod koniec stycznia wyjadą na obóz do Zielonki. Do rozegrania 6 sparingów.

Wigry Suwałki

Tomasz Jarzębowski, Karol Salik to jedyni zawodnicy, których nie zobaczymy w barwach Wigier. Klub testuje zawodników, ale na razie brak transferów do klubu. W planach 4 sparingi i obóz w lutym na Cyprze.

Wisła Puławy

Kolejny rywal z nowym trenerem. Adam Buczek będzie musiał poznać i przygotować zespół, a będzie miał na to 13 sparingów i obóz w Siedlcach. Patryk Słotwiński jako jedyny opuścił drużynę Wisły. Brak wzmocnień.

Znicz Pruszków

Damian Jakubik został dziś nowym zawodnikiem Znicza. Z klubem rozstali się: Piotr Basiuk, Michał Bigajski, Bartosz Jaroch, Rafał Zaborowski, Rafał Zembrowski. Początkiem lutego zespół wyjedzie na obóz do Władysławowa. Pierwszy sparing ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki (4:1) rozegrano 14 stycznia. W planach sztabu trenerskiego jest jeszcze 9 sparingów.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kibic z Mysłowic

    17 stycznia 2017 at 19:57

    GKS Tylko awans!!!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Trudność w podejściu do średniawki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Aaaa qrwa jego mać…

To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.

Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.

Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.

O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.

Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.

Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.

Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.

Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.

Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.

Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.

Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.

Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.

Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.

Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.

Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Kibicowskie święto w Kielcach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Jędrych: Stempel mocnej wiary

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wygranym meczu z Termalicą porozmawialiśmy z kapitanem GieKSy Arkadiuszem Jędrychem, który podkreślił znaczenie procesu i stabilności w klubie dla osiągania sukcesów, a także docenił doping ponad 13 tysięcy fanów.

Wszystko w porządku po tych dwóch sytuacjach?
Arkadiusz Jędrych: Tak. Trochę mi gdzieś wygięło nogę, później dostałem w brzuch, ale na gorąco myślę, że tak. Wiadomo, adrenalina jeszcze musi opaść i wtedy zobaczymy. Na tę chwilę wszystko jest okej i mam nadzieję, że jutro i pojutrze także wszystko będzie dobrze.

Po takich szalonych spotkaniach chyba już możecie powiedzieć, że pojawiają się myśli o europejskich pucharach?
Wiadomo, mając na koncie 47 punktów, czemu mamy nie marzyć? Tak to na razie zostawię.

Eman Marković dzisiaj dwukrotnie przekroczył prędkość przy tych trafieniach.
Jesteśmy świadomi, że Eman w miarę upływu sezonu czuje się coraz lepiej. Zresztą chyba nie tylko my, ale wszyscy, którzy chodzą i oglądają te mecze widzą, że w Emanie drzemią naprawdę ogromne możliwości. Pokusiłbym się wręcz o to, że on jeszcze swoich maksymalnych umiejętności nie pokazał. Zostały nam trzy mecze i życzmy sobie, żeby tymi swoimi wartościami nas jeszcze pozytywnie zaskoczył.

Przyszedłeś do GieKSy w trudnym momencie, wtedy zaraz spadek i druga liga, a niedługo mogą być puchary. Dla ciebie to też długa droga?
Nie da się ukryć, że moja droga w GKS-ie była dosyć kręta. Na chwilę obecną powtarzam, że ja mam takie podejście do tego wszystkiego: to, co się teraz dzieje wokół GieKSy to stempel mocnej wiary w to wszystko, w ten proces w którym tkwimy. Mamy nadzieję, że ten proces dalej będzie się napędzał, rozwijał i wszyscy ludzie wokół GKS-u będą tak ukierunkowani na Klub, na pomaganie, tak jak widzieliśmy dzisiaj na trybunach. Nie idzie o tym nie wspomnieć, jak stanęliśmy sobie chwilę przed meczem, to te trybuny powodują ciarki na całym ciele. Dwunasty zawodnik miał wpływ na to, że wygraliśmy dziś tak okazale.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga