Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Misja Belfast – część druga i ostatnia
Po dwóch miesiącach hokeiści TAURON KH GKS-u Katowice wrócą do stolicy Irlandii Północnej, by wystąpić w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego.
Na początek zmierzymy się z Arlamem Kokczetaw. Drużyna ta w zeszłym sezonie zdobyła mistrzostwo Kazachstanu, a do finału awansowała po wygraniu swojej grupy półfinałowej bez porażki. Najpierw po rzutach karnych wygrali z Lyonem 2:1, następnie po dogrywce pokonali HK Kurdbads, a na koniec ograli 3:0 HK Homel. Aktualnie są liderem ligi kazachskiej z 5-punktową przewagą nad drugim miejscem mimo rozegranych 2 meczów mniej. W 30 spotkaniach nazbierali 68 punktów, mają najlepszą ofensywę w lidze (105 goli strzelonych) i defensywę (52 stracone). Liderem Arlamu pod względem punktów jest Ivan Kiselyov, który średnio w lidze zdobywa dokładnie punkt na mecz – w 30 spotkaniach zdobył 12 goli i zanotował 18 asyst. Mocnym punktem drużyny jest obsada bramki – Ivan Poloshkov w 15 spotkaniach bronił na 95,8% i średnią 1,18 bramki na mecz, co jak na hokej jest wynikiem wręcz kapitalnym. Zawodnikiem z najbardziej okazałą przeszłością jest natomiast Vadim Berdnikov, który w ciągu 9 lat 458 razy wystąpił w lidze KHL. Czterech zawodników Arlamu ma za sobą występy w reprezentacji Kazachstanu na mistrzostwach świata – Kazantsev, Kolesnikov, Savenkov i Antsiferov. Drużyna z Kokczetawu ma aktualnie serię 4 zwycięstw z rzędu, czy uda nam się przerwać ją w piątek? Początek meczu o 16:00.
W drugi dzień zmierzymy się z gospodarzami imprezy Belfast Giants. Fani hokejowej GieKSy na pewno mają wciąż w pamięci listopadowe zwycięstwo nad Giantsami, które dało nam awans do finału. Przypomnijmy, że bramki dla naszego rywala zdobyli wówczas Roach i Murphy, a Katowiczanie odpowiedzieli golami Łopuskiego, Rohtli, Tuhkanena i Laakkonena. Od czasu naszego ostatniego spotkania Belfast spadł w tabeli EIHL na drugie miejsce. Do pierwszego Cardiff Devils traci punkt, ale mają rozegrany mecz więcej (w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w NHL, za zwycięstwo są 2 punkty). Po 35 meczach mają 53 punkty, zdobyli 134 bramki, a stracili 81. W lidze minimalnie wygrali ostatnio dwa spotkania z Sheffield Steelers, a ostatnią porażkę ponieśli 30 grudnia z Dundee Stars – 9 drużyną w tabeli EIHL na 12. Wciąż wysoką formę utrzymuje bramkarz Tyler Beskorowany, który ma najwyższy procent obron w lidze – broni 92,9% strzałów. Spotkanie rozpocznie się w sobotę o 20:00.
Na koniec zagramy z białoruskim HK Homel. Drużyna ta wygrała w poprzednim sezonie Puchar Białorusi. W tym sezonie zmaga się jednak z poważnymi problemami finansowymi. Dość powiedzieć, że ich najskuteczniejszym zawodnikiem w tym sezonie jest Alexander Zhidkikh z 23 punktami… który pod koniec listopada przeniósł się do Yunost Mińsk. Kolejny w drużynowej klasyfikacji kanadyjskiej Yevgeni Solomonov w 38 meczach zdobył zaledwie 19 punktów za 8 goli i 11 asyst. W lidze białoruskiej zajmują 5 miejsce na 8 drużyn. W 26 meczach uzbierali 40 oczek, zdobyli 61 bramek i dokładnie tyle samo stracili. Tuż przed wylotem do Belfastu przegrali z HK Lida 6:1, przedostatnią drużyną ligi (mniej punktów ma tylko drużyna Białorusi do lat 20), a trener naszego rywala nazwał to spotkanie najgorszym meczem jego podopiecznych w tym sezonie. Do finału awansowali dzięki zwycięstwu 6:2 z Kurbads i 2:1 z Lyonem. Po powrocie do ligowych zmagań dopadł ich wówczas fatalny kryzys i w 6 spotkaniach z rzędu nie zdobyli ani jednego punktu. W drużynie występuje Alexander Syrei, który w sezonie 16/17 reprezentował barwy Podhala Nowy Targ. Mecz odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:00.
Transmisje z Pucharu Kontynentalnego przeprowadzi strona live.belfastgiants.com. Koszt transmisji to 10 funtów za mecz lub 30 funtów za cały turniej.
11.01.2019 (piątek) 16:00 TAURON KH GKS Katowice – Arlam Kokczetaw
12.01.2019 (sobota) 20:00 TAURON KH GKS Katowice – Belfast Giants
13.01.2019 (niedziela) 14:00 TAURON KH GKS Katowice – HK Homel
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze