Rozgrywki na zapleczu Ekstraklasy nabierają tempa. Ledwo odeszliśmy od Wielkanocnych stołów, a będziemy emocjonować się kolejną dawką ligowych spotkań. Już w środę na Bukowej gościć będziemy Stomil Olsztyn, bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Na innych stadionach najciekawiej zapowiadają się mecze w Suwałkach i Częstochowie, gdzie w swoje delegacje udadzą się ŁKS Łódź i Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Potencjalnego zysku w meczu “GieKSy” będę szukać na dwa sposoby. Zacznijmy od tego, że chyba nikt nie wyobraża sobie innego scenariusza, niż nasze zwycięstwo w środowy wieczór. W ocenie bukmacherów także jesteśmy stawiani w roli faworyta, którzy ustalili na to zdarzenie kurs 1.85. Nasza koszmarna passa meczów bez zwycięstwa u siebie musi w końcu dobiec końca. Na komplet punktów zdobyty na Bukowej czekamy od 18 sierpnia ubiegłego roku. Można mieć więc poczucie, że minęła już cała wieczność od tego zwycięstwa. Stomil Olsztyn jest zespołem, z którym u siebie gra nam się nadzwyczaj dobrze. W ostatnich 20 latach podejmowaliśmy ich ośmiokrotnie na Bukowej i ani razu nie zaznaliśmy goryczy porażki (bilans 6-2-0, bramki 18:9). Dwa z tych spotkań pochodzą jeszcze z czasów gry obu drużyn w Ekstraklasie. Na naszą korzyść może pracować również fakt, że “Duma Warmii” w ostatniej kolejce doznała pierwszej porażki na wiosnę i tym samym zakończyła się dla nich passa 8 meczów bez porażki i znaleźli się oni w strefie spadkowej. Moim zdaniem powinno się to trochę odbić na kondycji mentalnej ekipy Piotra Zajączkowskiego. Kto wie, czy ta porażka nie jest początkiem jakiegoś małego kryzysu także pod kątem kondycji fizycznej piłkarzy Stomilu, spowodowanego brakiem normalnych przygotowań do rundy wiosennej. Każdy wie, z jakimi problemami borykał się ten klub podczas przerwy zimowej. Brak paliwa na finiszu rozgrywek może okazać się przysłowiowym gwoździem do trumny dla zespołu trenera Zajączkowskiego. Jeżeli nie uda nam się w środowy wieczór w końcu zainkasować trzech oczek u siebie, to chyba nie pozostanie nic innego jak wezwać egzorcystę, który wypędzi w końcu tego złego ducha z Bukowej… Tylko zwycięstwo ! Oczekuję w środę bardzo ofensywnej gry z naszej strony, dlatego celuję także w powyżej 1.5 bramki strzelonej przez “GieKSę”. Zdobywamy ostatnio sporo bramek i tym razem powinno być podobnie. Będę zdziwiony, jeżeli nie zobaczymy szturmu na bramkę Stomilu już od pierwszego gwizdka sędziego Sebastiana Krasnego. Cieszyć może fakt, że do dyspozycji Darka Dudka będzie Bartek Śpiączka, który w mojej ocenie daje wiele więcej niż Arkadiusz Woźniak, jeżeli chodzi o stwarzane zagrożenie pod bramką przeciwnika. Podsumowując ten typ, dodam tylko, że w każdym z ostatnich siedmiu spotkań ze Stomilem na Bukowej proponowana przeze mnie linia na gole „GieKSy” była przekraczana.
Bramek szukać będziemy również w Częstochowie. Na stadion Rakowa zawita zespół Podbeskidzia i powinniśmy zobaczyć tutaj atrakcyjny dla oka mecz z dużą ilością goli. Bukmacherzy oferują kuszący kurs 1.96 na powyżej 2.5 bramki, z którego zdecydowanie chciałbym skorzystać. Zespół Marka Papszuna po nieudanym spotkaniu w Bytowie, gdzie przypieczętowanie awansu do Ekstraklasy wymknęło im się w końcówce spotkania, będzie chciał postawić ten ostatni krok w środę na własnym stadionie. Świętowanie promocji na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce będzie z pewnością smakowało lepiej, gdy mecz zakończy się dla nich okazałym zwycięstwem. W rundzie wiosennej w meczach Podbeskidzia pada naprawdę sporo bramek. Średnia wynosi, aż 3,75 bramki na mecz. Gracze z Bielska grają już w tym sezonie praktycznie o nic, także nie podejrzewam ich o kurczowe bronienie dostępu do własnej bramki i zadowoleniem z bezbramkowego remisu. Gdybym miał typować dokładny wynik w tym spotkaniu, postawiłbym na 3:1 dla Rakowa.
Moje Typy:
GKS Katowice – Stomil Olsztyn typ 1 @ 1.85
GKS Katowice zdobędzie powyżej 1.5 bramki @ 2.07
Raków Częstochowa – Podbeskidzie Bielsko-Biała powyżej 2.5 bramki @ 1.96
Najnowsze komentarze