Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka

Multisekcyjny przegląd doniesień mass mediów: Prezes w zawieszeniu, piłkarze odchodzą, jest chociaż trener

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.

Piłkarze, hokeiści i siatkarze zakończyli rozgrywki – w dwóch ostatnich sekcjach trwają rozmowy z zawodnikami, czas rozstań już raczej się skończył, trwają rozmowy z potencjalnymi zawodnikami, podpisywane są kontrakty. Trochę „ruszyło się” w męskiej sekcji piłki nożnej – dwa tygodnie po spadku do II ligi został podpisany kontrakt z „nowym/starym” trenerem Rafałem Górakiem. Na pozostałe decyzje dalej czekamy… Piłkarki, zremisowały w przedostatniej kolejce rozgrywek Ekstraligi Kobiet, na wyjeździe z drużyną AZS PWSZ Wałbrzych 2:2 (0:2).

 

PIŁKA NOŻNA

weszlo.com – Górak w GieKSie. Prezes w zawieszeniu, piłkarze odchodzą, jest chociaż trener

Śmiali się kibice GKS-u Katowice, że zostały niecałe dwa miesiące do pierwszego spotkania w drugiej lidze, a w GieKSie jak w lesie. Prezes do dyspozycji zarządu, trenera nie ma, sztab pozostał taki sam jak za Dariusza Dudka, piłkarzy zostało raptem kilkunastu, a transferów na horyzoncie nie widać. Więcej: piątkowe spotkanie rady nadzorczej zostało przerwane z zapowiedzią, że rozmowy będą kontynuowane po weekendzie. Dopiero dziś coś ruszyło – powoli bo powoli, ale jednak! – gdyż nowym trenerem został Rafał Górak. Niemniej jednak trzeba przyznać, że katowiczanie budują drużynę dość specyficznie. Zatrudniają trenera, choć właściciel (miasto), nie zdecydowało, co stanie się z prezesem, mimo że zapowiadało w specjalnym oświadczeniu, iż na początku czerwca przedstawi szczegółową wizję dalszego funkcjonowania klubu.

[…] Tym samym Rafał Górak wchodzi do GKS-u w trudnym momencie. Klub jest rozbity, nikt nic nie wie, albo za wiele nie wie, a jakiegoś przemyślanego planu na horyzoncie nie widać. Nawet wśród kibiców GieKSy pojawiają się opinie, że dokonano wyboru stricte pod fanów. Ot, bo Górak, który ostatnio prowadził z powodzeniem Elanę Toruń, pracował w Katowicach w latach 2011-2013. Był ostatnim szkoleniowcem, którego kibice nie wywozili na taczkach, gdy odchodził, lecz mu nawet dziękowali. Dla niego to, wiadomo, spora szansa, zdaniem kibiców dobry ruch, ale nie zazdrościmy warunków, jakie zastał.

No, chyba że w GieKSie za chwilę nastanie normalność, ale dotychczasowe wydarzenia po spadku – że tak to ujmiemy – nie wskazują, iż stanie się to szybko.

sportdziennik.com – Komentarz „Sportu”. Ciszy w GieKSie ciąg dalszy. Szeryfie, co tu się dzieje?

– Ze strony osób faktycznie odpowiedzialnych za spadek zabrakło mi wypuszczonego w eter prostego „przepraszam” wobec wszystkich tych, którym dobro drużyny z Bukowej leży na sercu – pisze w swoim felietonie o ciszy w GKS-ie Katowice, Maciej Grygierczyk.

Z pewną dozą zdumienia obserwuję to, co dzieje się w GKS-ie Katowice; a raczej to, co się nie dzieje. Od spadku do II ligi minęło już 16 dni, a kibice wciąż nie wiedzą, kto w przyszłym sezonie będzie prezesem, dyrektorem sportowym i trenerem – nie mówiąc o tym, kto (i za jakie pieniądze) będzie biegał po boisku. Najpierw pewien paraliż decyzyjny spowodował urlop prezydenta Marcina Krupy. Potem datą graniczną miał być ostatni dzień maja, na który wyznaczono posiedzenie rady nadzorczej. Nie zapadły na nim jednak żadne decyzje, jakimi można by natychmiast pochwalić się opinii publicznej.

[…] Odnośnie wizerunku – sam GKS po spadku zareagował nawet korzystnie. Był treściwy materiał wideo z kulisami przegranego meczu z Bytovią, rozmowa z Adrianem Błądem, podziękowania dla kibiców i sponsorów czy film z wypowiedziami kilku postaci związanych z GieKSą, zawierający wzruszający monolog pana Franka Sputa.

Ze strony osób faktycznie odpowiedzialnych za spadek zabrakło mi jednak wypuszczonego w eter prostego „przepraszam” wobec wszystkich tych, którym dobro drużyny z Bukowej leży na sercu. A już zupełnie kuriozalne było to, o czym opowiadano w radiu WeszłoFM. Na antenę chciano zaprosić tam zdymisjonowanego dyrektora sportowego Tadeusza Bartnika. Ten odparł jedynie, że nie jest już pracownikiem GKS-u i w związku z tym nie czuje się uprawniony do udzielania wypowiedzi. Przypomnę, że to ten sam dyrektor Bartnik, o którym zimą mówiono, że zostaje w Katowicach, bo chce wziąć za zaistniałą sytuację odpowiedzialność. Jeśli tak wygląda to branie odpowiedzialności, to tylko pogratulować.

[…] Po środowisku krąży wieść, że prezesa GieKSy bardzo chętnie przygarnęłaby Warta Poznań, mająca od niespełna roku nowego właściciela, którego jednym z zamiarów jest postawienie na wielosekcyjność. A w prowadzeniu takiego klubu Janicki – nota bene poznaniak – ma już doświadczenie. Zauważmy, że kilkanaście dni temu MJ został wiceprezesem Pierwszej Ligi Piłkarskiej. Trudno wyobrazić sobie, by zachował to stanowisko, mając prowadzić na co dzień klub drugoligowy. Opcja Warty rozwiązywałaby ten problem.

Nie wyobrażam sobie, abyśmy wyników tych katowickich równań z niewiadomymi nie poznali w tym tygodniu. Inna rzecz, że uciekający czas w większym stopniu chyba godzi dziś w wizerunek GieKSy niż to, jak na tle swoich przyszłych ligowych rywali spisywać się będzie od lipca.

GKS Katowice ma nowego trenera!

Na dwa lata GKS Katowice podpisał kontrakt z nowym trenerem. Jest nim Rafał Górak.

[…] Swoją karierę szkoleniową rozpoczął w Ruchu Radzionków, z którym trzykrotnie awansował doprowadzając zespół na zaplecze Ekstraklasy. Następnie trafił do GKS-u Tychy, a w czerwcu 2011 r. został trenerem GieKSy. Pod wodzą trenera Góraka, który pracował w przy Bukowej ponad dwa lata, katowiczanie zajmowali 13. i 10. miejsce w 1 lidze. W latach 2014-2017 prowadził BKS Stal Bielsko-Biała, a następnie objął funkcję trenera Elany Toruń. Z tą drużyną awansował do 2 ligi, a w poprzednich rozgrywkach do samego końca bił się o kolejny w swojej karierze awans na zaplecze Ekstraklasy. Z klubu z Torunia odszedł za porozumieniem stron.

sportslaski.pl – Z Elany do Katowic. „To były trójstronne rozmowy”

[…] Rafał Górak od kilkunastu dni był głównym kandydatem na stanowisko trenera spadkowicza z I ligi. Wcześniej klub podjął rozmowy z m.in. Marcinem Prasołem, a w kręgu zainteresowań pojawili się również Bogdan Zając i Mirosław Smyła. Ostatecznie na Bukową trafia jednak szkoleniowiec, który jeszcze niedawno walczył o awans na zaplecze Ekstraklasy z Elaną Toruń.

[…] „GieKSa” mocno zabiegała o „wyciągnięcie” Góraka z Torunia. Mocno na tyle, że prawdopodobnie musiała zapłacić Elanie za umożliwienie rozwiązania ważnej do końca czerwca 2021 roku umowy 46-letniego szkoleniowca. Nieoficjalnie mówi się nawet o sześciocyfrowych kwotach, ale prezes torunian, Jarosław Więckowski nie chce zdradzać szczegółów.

– Trener Górak miał z nami ważny kontrakt, więc resztę można sobie dopowiedzieć – ucina z uśmiechem sternik Elany pytany o to, czy jego klub „zarobił” na przenosinach szkoleniowca do Katowic.

W Toruniu potrzebowali kilku dni na pogodzenie się ze stratą człowieka, który wprowadził drużynę z Grodu Kopernika na szczebel centralny.

– To były trójstronne rozmowy. Czy byłem rozczarowany? Rozumiem argumenty trenera. Jest ze Śląska, chce być bliżej rodziny. Pojawiła się taka możliwość i starał się ją wykorzystać. Dziękujemy panu Górakowi za awans do II ligi. Czas, który był z nami napędził rozwój klubu. Zabrakło nam przecież jednej bramki do tego, by być w I lidze. To była owocna współpraca – chwali na odchodne Góraka prezes Więckowski.

Wiadomo, że w Katowicach Górak ma powalczyć o szybki awans na zaplecze Ekstraklasy.

dziennikzachodni.pl – Rafał Górak został trenerem GKS-u Katowice. Prezes wciąż w zawieszeniu

Władze Katowic wciąż nie podjęły strategicznych decyzji dotyczących GKS-u. Rada Nadzorcza przerwane w miniony piątek posiedzenie ma wznowić w piątek najbliższy. Nowym trenerem został Rafał Górak.

Zasadniczym pytaniem w kontekście funkcjonowania klubu jest obsada stanowiska prezesa. Marcin Janicki oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej tuż po przegranym meczu z Bytovią, ale chociaż minęły od tego czasu ponad dwa tygodnie żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

Rada Nadzorcza rozpoczęła swoje posiedzenie w ubiegły piątek, ale zostało ono przerwane. Powody nie są jasne, wcześniej wszystko wskazywało na pozostawienie obecnego prezesa, ale nieoficjalne wieści mówiły o pojawieniu się nowej kandydatury (najczęściej wymienia się byłego dyrektora Stadionu Śląskiego, Marka Szczerbowskiego). Obrady mają zostać wznowione dopiero w najbliższy piątek, chociaż niewykluczone jest zwołanie posiedzenia wcześniej, w trybie nagłym.

sportowefakty.wp.pl – Koniec ciszy w GKS-ie Katowice. Rafał Górak nowym trenerem

Dwa tygodnie po spadku GKS-u Katowice do II ligi zapadły pierwsze decyzje dotyczące nowego sezonu. Na stanowisku trenera zatrudniony został Rafał Górak, który poprzednio pracował w Elanie Toruń.

[…] – Mam ogromny sentyment do tego klubu i poczucie, że bardzo dużo mam tutaj do zrobienia. GKS to specjalne miejsce w moim życiu. Zazwyczaj mówi się, że dwa razy się do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale ja kiedyś GKS traktowałem jako strumyczek, to teraz się do tej wielkiej rzeki nie boję wejść – powiedział Górak w rozmowie z klubową telewizją.

Górak nie chce mówić o celach, ale kibice w Katowicach nie wyobrażają sobie innego zakończenia sezonu niż awansu do Fortuna I ligi.

– Chcę stworzyć podwaliny i taką drużynę, która będzie się biła o najwyższe cele. Chcielibyśmy, aby w GKS-ie było trochę radośniej – dodał szkoleniowiec.

2×45.info – Rafał Górak po sześciu latach ponownie na Bukowej. To on ma dać GieKSie powrót do I ligi

Nie ma jeszcze pewności, kto zostanie prezesem GKS-u Katowice, w klubie nie ma dyrektora sportowego, tymczasem teraz oficjalnie zostało potwierdzone, że nowym trenerem GieKSy zostanie Rafał Górak. Kolejność zatem dość pokrętna, ale przynajmniej w jednej kwestii przy Bukowej mamy już jasność. Cel dla 46-letniego szkoleniowca wydaje się być oczywisty: awans do I ligi.

[…] W Toruniu z pracy urodzonego w Bytomiu trenera byli bardzo zadowoleni, czego efektem był przedłużony w październiku zeszłego roku kontrakt aż do 30 czerwca 2021 roku. Teraz jednak umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, a włodarze Elany nie chcieli blokować rozstania. Górak zresztą za pośrednictwem oficjalnej strony toruńskiego klubu pożegnał się z kibicami i częściowo wytłumaczył powody swojej decyzji:

– O zmianie zadecydowało wiele czynników i nie chciałbym ich tutaj wszystkich wymieniać, bo zabrakłoby na to czasu. Nie są to tylko kwestie organizacyjne czy sportowe, ale również rodzinne. Tak naprawdę wiele, wiele detali.

Do Katowic przychodzi z misją awansu. Spadek GKS-u do II ligi był przykrą niespodzianką i chyba nikt nie wyobraża sobie, aby klub z Bukowej na trzecim szczeblu rozgrywkowym mógł spędzić dłużej niż rok. Z drugiej strony, po degradacji z Ekstraklasy w sezonie 2004/05 także nie podejrzewano, że GieKSa będzie miała aż takie problemy z awansem do elity. A teraz jeszcze zaliczyła spadek z I ligi. Wygląda na to, że katowiczan czeka kolejna żmudna droga.

kobiecapilka.pl – Podsumowanie 26. kolejki

[…] »  Swojego pierwszego gola w Ekstralidze strzeliła Nicola Brzęczek z GKS Katowice.
»  GKS Katowice, choć przegrywał już 0:2 w Wałbrzychu to zdołał doprowadzić do wyrównania i zremisował z AZS PWSZ 2:2.

walbrzych24.com – Ekstraliga: AZS PWSZ Wałbrzych – GKS Katowice 2:2

Prowadząc do przerwy 2:0 piłkarki AZS-u PWSZ chyba za wcześniej uwierzyły w wygraną z GKS-em Katowice w ostatnim przed własną publicznością spotkaniu Ekstraligi. W drugiej odsłonie beniaminek tego szczebla skutecznie odgryzł się akademiczkom odrabiając straty do czwartej ekipy ligi i w rezultacie zdobywając punkt na Ratuszowej.

Do przerwy sobotniego pojedynku nasze panie niepodzielnie rządziły na stadionie przy ulicy Ratuszowej. Wynik już w 5 minucie otworzyła Klaudia Miłek, która najprzytomniej znalazła się w polu karnym rywalek i miejscowe wygrywały 1:0. Później gra toczyła się pod dyktando wałbrzyszanek, jednak na kolejne trafienie czekaliśmy do doliczonego czasu pierwszej połowy. Jedna z rywalek dotknęła piłki ręką, co skutkowało rzutem karnym tradycyjnie wykorzystanym przez Małgorzatę Mesjasz.

Wydawało się, iż podopieczne Kamila Jasińskiego są na najlepszej drodze po 3 punkty, gdy tymczasem po zmianie stron skuteczną postawą błysnęły katowiczanki. W 60 minucie kontaktowego gola zdobyła Nicola Brzęczek, ale potraktowaliśmy to jako wypadek przy pracy, gdyż gra wciąż toczyła się pod znakiem przewagi miejscowych. Niestety, zamiast trzeciego gola, w 75 minucie piłkarki GKS-y doprowadziły do remisu – Jagodę Sapor pokonała Aleksandra Noras. W ostatnim kwadransie akademiczki ambitnie walczyły o zwycięskie trafienie, jednak ostatecznie wynik rywalizacji już się nie zmienił.

sportowy-walbrzych.pl – Ekstraliga: Ciekawostki z meczu AZS PWSZ Wałbrzych vs GKS Katowice

[…] Bylo to trzecie w historii starcie PWSZ vs GIEKSA. W 3 kolejce na stadionie Podlesianki zwyciężył nasz team 2:1 (Katarzyna Rozmus 62′, Anna Zając 78′ – Joanna Olszewska 64′). W rewanżu na Ratuszowej, w 14 kolejce rundy zasadniczej również triumfował PWSZ 1:0 (Klaudia Fabova 71′).

 

SIATKÓWKA

siatka.org – Resovia potwierdziła transfer Tomasa Rousseaux

Do Asseco Resovii w przyszłym sezonie dołączy nowy przyjmujący, Tomas Rousseaux. Belgijski siatkarz związał się z rzeszowskim klubem dwuletnim kontraktem.

[…] Ostatnie dwa sezony spędził w AZS-ie Indykpol Olsztyn i GKS-ie Katowice. W ubiegłym sezonie w barwach klubu ze śląska wystąpił w 26 meczach zdobywając łącznie 363 punkty.

 

HOKEJ NA LODZIE

hokej.net – Skokan zostaje. Na trzy lata

Tomasz Skokan to kolejny zawodnik, który zdecydował się kontynuować swoją karierę w Tauronie KH GKS-ie Katowice. Niespełna 21-letni defensor podpisał trzyletni kontrakt.

[…] W poprzednim sezonie młody defensor rozegrał w ekipie GieKSy 51 meczów, w których zdobył 2 bramki i zaliczył 6 asyst. Rozegrał też 8 spotkań w drużynie Kadry PZHL U23, notując w nich 1 asystę.

Jaśkiewicz wybrał Katowice

Oskar Jaśkiewicz, jeden z najlepiej zapowiadających się polskich defensorów, przenosi się z TatrySki Podhala Nowy Targ do Tauronu KH GKS-u Katowice. Z naszych informacji wynika, że „Jasiek” złożył już podpis pod dwuletnim kontraktem. Niespełna 23-letni zawodnik należał do najlepszych obrońców „Szarotek” w poprzednim sezonie. Rozegrał 57 meczów, w których zdobył 13 bramek i zanotował 11 asyst. Więcej bramek od niego zdobyło tylko dwóch innych obrońców: Joona Tolvanen i Dušan Devečka.

Sawicki na dwa lata

Radosław Sawicki to kolejny zawodnik, który zdecydował się kontynuować swoją karierę w Tauronie KH GKS-ie Katowice. Niespełna 24-letni środkowy podpisał nowy dwuletni kontrakt.

[…] Wychowanek sanockiego hokeja spędził w GieKSie trzy ostatnie sezony. Zdobył z tym klubem srebrny i brązowy medal mistrzostw Polski, a także zajął trzecie miejsce w rozgrywkach Pucharu Kontynentalnego.

W barwach GieKSy rozegrał w sumie 132 ligowe spotkania, w których zdobył 80 punktów za 31 bramek i 49 asyst. Grał wyjątkowo czysto, bo na ławce kar spędził zaledwie 20 minut.

Pot poleje się strumieniami

W najbliższy poniedziałek, 3 czerwca, przygotowania do sezonu rozpoczną hokeiści Tauronu KH GKS-u Katowice. W tej chwili w kadrze brązowych medalistów poprzedniego sezonu jest 13 graczy.

Pierwszy etap potrwa siedem tygodni i zakończy się 19 lipca. Później zawodnicy udadzą się na dziesięciodniowe urlopy.

Potem przyjdzie czas na treningi na lodzie, mecze kontrolne, a także – co jest nowością – spotkania Pucharu Wyszehradzkiego.

Podczas tych konfrontacji Risto Dufva będzie mógł dokładnie sprawdzić dyspozycje poszczególnych graczy. Za pewnik można przyjąć, że doświadczony fiński szkoleniowiec sprowadzi do Katowic swoich rodaków. Będzie to ciekawy zespół.

Bramkarz:

Michał Kieler

Obrońcy:

Damian Tomasik, Patryk Wajda, Oskar Jaśkiewicz, Oskar Krawczyk, Tomasz Skokan.

Napastnicy:

Grzegorz Pasiut, Mikołaj Łopuski, Kamil Paszek, Patryk Krężołek, Mateusz Michalski, Radosław Sawicki i Szymon Mularczyk.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga