Piłka nożna
Analiza graficzna bramek z Dolcanem
Prezentujemy graficzną analizę straconej i zdobytych bramek w meczu GKS Katowice – Dolcan Ząbki. Obie drużyny pokazały, jak należy wykonywać stałe fragmenty gry, a GieKSa dodatkowo jak wyprowadzić groźną kontrę.
0:1 Grzelak (19)

Rzut wolny dla gości. Jacek Kowalczyk namierza wzrokiem Rafała Grzelaka, czym daje sygnał, że to głównie na niego zwraca uwagę w tej sytuacji.

Grzelak zrywa się do biegu i szukania sobie pozycji. Rusza za nim Jacek Kowalczyk, który ma jednak przed sobą zaporę w postaci piłkarzy obu drużyn.
GKS

Kowalczykowi udało się przejść przez tę zaporę i znaleźć się przed bramką, jednak stracił z oczu Grzelaka, który jest przodem do bramki i już widać, że może wyprzedzić naszego kapitana. Piłka jeszcze nie jest zagrana.

Tak się stało – Grzelak zdecydowanie wyprzedził naszego stopera i czeka na piłkę, którą będzie uderzał głową.

Jacek Kowalczyk znajduje się już w zbyt dalekiej odległości od Grzelaka i zarówno rywal, jak i piłka są poza jego zasięgiem.

Grzelak bez problemu pakuje piłkę do siatki.
1:1 Rakels (43)

Damian Chmiel wykonuje bardzo dobrze rzut rożny.

Na precyzyjnie dośrodkowaną piłkę nabiega Jacek Kowalczyk, który dobrze wyrobił sobie pozycję w polu karnym i zgubił rywala.

Moment strzału, Deniss Rakels, który zaraz dobije piłkę, kryty na radar.

Ciężka do obrony dla bramkarza piłka – Humerski próbuje ją złapać, ale odbija mu się ona od rąk, na dobitkę czyha już Rakels.

Łotysz w pobliżu nie ma żadnego rywala, który mógłby mu przeszkodzić. Bardzo dobrze znalazł się w polu karnym i z dwóch metrów…
2:1 Chmiel (50)

Przemysław Pitry ma kilka wariantów rozegrania piłki. Na prawej stronie Zachara, w środku Rakels.

Pomocnik jednak decyduje się zaczekać na nadbiegającego Damiana Chmiela, który ruszył do przodu. Mateusz Zachara niepilnowany na prawej stronie. Zwraca uwagę dość wysokie ustawienie piłkarzy po lewej stronie boiska, nawet jeśli nie uczestniczą w akcji.

Podanie w uliczkę Pitrego do Chmiela. Zachara zniknął z kadru…aby wyrobić sobie jeszcze lepszą pozycję na wypadek podania.

Chmiel decyduje się jednak na uderzenie. Zachara ma już całkowicie odkrytą prawą stronę.

Po odbiciu od obrońców piłka trafia właśnie do Zachary, który może albo uderzać, albo podać do idealnie ustawionego Chmiela, niekrytego przez obrońców.

Decyduje się właśnie na podanie, Chmiel za chwilę będzie uderzał na bramkę.

Piękny strzał na wślizgu tuż obok nóg obrońcy rywala. Humerski nie wie jak się zachować.

Bramkarz rywali tylko wzrokiem oprowadził piłkę, która przy słupku wpadła do bramki i GKS wyszedł na prowadzenie.
3:1 Chwalibogowski (76)

Po zamieszaniu pod naszą bramką jeden z obrońców wybija piłkę do przodu, trochę na uwolnienie.

Futbolówka trafia do Zachary, który rusza z kontrą. Na samej górze widać Chwalibogowskiego, który rusza do przodu. Wszystko dzieje się ok. 30 metrów przed bramką GKS.

Środek boiska. Piłkę otrzymał Chmiel, Zachara ruszył do przodu prawą stroną. Chwalibogowski niepostrzeżenie biegnie środkiem, nieniepokojony przez rywala.

Zachara przebiegł z piłką kilka metrów i zdecydował się na podanie do Rakelsa (?). Chwalibogowski pędzi na bramkę.

Piłka wędruje w stronę Łotysza, ale my liczymy na to, że napastnik przepuści ją dalej.

Tak też się dzieje i Chwalibogowski jest wypuszczony sam na sam z bramkarzem. Teraz pozostaje tylko precyzyjnie wykończyć sytuację.

Pomocnik GKS Katowice strzela…
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Ino GieKSa
1 kwietnia 2012 at 18:11
dobra robota:D
SteveG
1 kwietnia 2012 at 20:57
wydaje mi sie ze gdyby pogoda sie nie zmieniła GieKSa by dalej prowadziłą gre i zamiast 3-1 mogło by być wiecej
Ale mogło by być tylko 2-1 bo 3 bramka padła z kontry.
robbson
1 kwietnia 2012 at 23:34
swietnie panowie ,pewna nowosc na naszych stronach ,nie przestawajcie i ulepszajcie caly czas, powodzenia ,uk debowa
siwymarzec
2 kwietnia 2012 at 08:11
Jak na razie to bardzo mi się podoba wasza strona oby tak dalej 🙂