Piłka nożna
Banik bezbramkowo remisuje z FK Pribram
Wczoraj Banik Ostrava powrócił do ligowych zmagań, które zostały przerwane przez epidemie koronawirusa na 77 dni. Rywalizację wznowili od 25. kolejki, czyli tej, która miała być rozegrana 14.03.2020, na wyjeździe z FK Pribram.
Według czeskich ustaleń na stadionie w trakcie spotkania może przebywać 300 osób, wliczając w to piłkarzy, działaczy i sędziów. Co najciekawsze kibice też mogą być obecni i tak też się stało, ponad stuosobowa grupa kibiców Pribram posiadająca karnety obejrzała spotkanie z trybun. Warto też zaznaczyć, że 27 kibiców Banika wybrało się na to spotkanie, aby dopingować swój zespół spod stadionu. Mieli ze sobą transparent „PIŁKA BEZ KIBICÓW NIE MA SENSU”. Mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień te liczby będą rosły i coraz więcej kibiców będzie mogło wejść na stadiony, ponieważ pójście na stadion nie różni się niczym od pójścia do centrum handlowego, gdzie spotykamy się z dużo większą grupą ludzi.
Jeśli chodzi o spotkanie, to lepiej w nie weszli gospodarze, którzy od początku ruszyli do zdecydowanego ataku na bramkę Banika. W 19. minucie Filip Koloc nieprzepisowo zatrzymał akcję gospodarzy, co poskutkowało rzutem wolnym z 20. metrów. Do wykonania podszedł Jan Rezek, jednak jego strzał uderzył w mur. Goście dopiero w 39. minucie poważnie zagrozili bramce Martina Melichara, ale strzał głową Ondeya Sasinki przeszedł tuż obok słupka. Po zmianie stron oba zespoły tworzyły sobie klarowne sytuacje do objęcia prowadzenia, ale strzały były bardzo niecelne. W 71. minucie Milan Baros dostał prostopadłe podanie z lewej strony boiska na piętnasty metr, ale jego strzał przeszedł daleko od bramki. Pięć minut później Patrizio Stronati głową próbował pokonać bramkarza, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale tym razem bramkarz okazał się lepszy. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Tomas Smola miał świetną okazję na objęcie prowadzenia, jednak znów bramkarz nie dał się zaskoczyć i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Patrząc na fakt, że piłkarze byli ponad dwa miesiące bez rytu meczowego, to spotkanie stało na wysoki poziomie.
Kolejne spotkanie Banik rozegra w sobotę 30 maja znów na wyjeździe – tym razem z FC Fastav Zlin o godzinie 16:00.
1.FK PŘÍBRAM – FC BANÍK OSTRAVA 0:0
Bramki: –
1.FK Příbram: Melichar – Nový, Dramé, Kingue, Antwi (75. Vilotič) – Tregler (63. Soldát) – Polidar, Rezek, Zorvan (84. Kříž), Kvída (46. Pazdera) – Slepička (63. Díl).
FC Baník Ostrava: Laštůvka – Jánoš, Pokorný, Stronati, Fleišman – Kaloč, Jirásek – Buchta (62. Lalkovič), Kuzmanovič (70. Baroš), de Azevedo (63. Reiter) – O. Šašinka (82. Smola).
Żółte kartki: Pazdera, Kříž – Buchta, Jirásek, Baroš.
Widzów: 120.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze