Piłka nożna
[Bukmacher] XV kolejka Fortuna 1. Liga polska
Przerwa reprezentacyjna to okres, kiedy jedni emocjonują się zmaganiami drużyn narodowych, a inni czekają, aż ta zabawa się skończy i wrócimy do poważnego grania. Należę do tych drugich, dlatego jestem tym bardziej zadowolony, że gramy swój czternasty mecz, w ramach piętnastej kolejki Fortuna 1. Liga polska, już dzisiaj. Oprócz naszego meczu w Mielcu, pod względem piłkarskim, jedynie pojedynek Tychów z Częstochową wydaje się ciekawy.
Piątkowe mecze otwiera spotkanie Garbarnia vs Termalica Nieciecza. Dwanaście z trzynastu spotkań Niecieczy kończyło się bramkami dla obu drużyn. Spróbuję poszukać przełamania tej tendencji. Mecze Niecieczy kuszą do zastosowania zakładów progresywnych na zakład „obydwie drużyny nie strzelą gola”. Na tym poziomie umiejętności, boisk oraz zaangażowania zawodników takie serie nie powinny trwać przez tyle spotkań. Garbarnia na trzynaście meczów wbiła dziewięć goli. Nieciecza ma najwięcej straconych goli na wyjazdach, aż 15.
Źle się dzieje w Olsztynie. Cytując twitterowe doniesienia Janekx89:
🔜Kamil Kiereś nie jest już trenerem Stomilu Olsztyn, rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Większość zawodników złożyło wezwania do zapłaty zaległych wynagrodzeń. Nowym trenerem może zostać Piotr Zajączkowski (ostatnio Drwęca Nowe Miasto Lubawskie). #Fortuna1Liga
— Janekx89 (@janekx89) October 18, 2018
Puszcza Niepołomice jest przeciętnym ligowcem, czyli raz wygrają, raz przegrają. Możliwości gry wyżej nie mają, ale moim zdaniem nie jest to pora na kalkulacje. Na tym etapie sezonu trzeba wygrywać każdy mecz, a myślenie o zaciągnięciu hamulca można „włączyć” na wiosnę. Problemy Olsztyna to dobra okazja, żeby przywieźć z wyjazdu trzy punkty. Czasami jest tak, że zawodnicy drużyny, która ma problemy, mobilizują się w sytuacji kryzysowej, zasadniczo zapewne dlatego, że muszą znaleźć nową pracę. W tym przypadku jednak nie sądzę, że będzie to czynnik, który zadecyduje o zwycięstwie Olsztyna. Piłkarze są raczej wkurzeni sytuacją, zapewne od dłuższego czasu wiedzą o problemach i cierpliwość kiedyś ma swój koniec. Coś do „garnka” trzeba włożyć, a pamiętajmy też, ze wymagalność rat na ubezpieczenie społeczne jest niezależna od wypłaty otrzymanej na konto, a piłkarze są w większości na samozatrudnieniu.
Tychy poszukają przełamania z Rakowem. Moim zdaniem dobry kurs i okazja, żeby Raków w końcu przegrał. Nie grają takiej piłki, żeby notować tak długą serię meczów bez porażki. Nie jest to Arka Gdynia czy Zagłębie Lubin z sezonów, kiedy awansowali w cuglach z 1 ligi. Dodatkowo ciekawi mnie teoria spiskowa, a także asekuracja ze strony władz Rakowa, że na razie za wcześnie mówić o awansie. Studzenie rozgrzanych głów jest oczywiście dobrym zabiegiem, ale Raków wygrywając zaległy mecz, miałby 9 punktów przewagi nad trzecim miejscem… na którym jest Chrobry Głogów, a kto raz był w Głogowie, ten wie, że trzeba w tym przypadku ominąć miejsce numer 3 w tabeli i poszukać niżej 😉
Na deser standardowy bet „sercowy”. Wygrana GieKSy. Proponuję też zagrać over 2,5. Przyszedł Dudek z Sosnowca, które grało otwartą i ofensywną piłkę, połączoną ze słabą obroną (czyli to, co mamy w GieKSie) i kurs na over wynosi 2,11. Jestem przekonany, że zaczniemy grać ofensywnie i z większą radością z życia i pomysłem, ale wpadną też gole dla przeciwnika. O ile Sosnowiec personalnie na Ekstraklase jest za słaby i o brak wygranych nie można winić trenera, o tyle my jesteśmy kadrowo na tę ligę całkiem w porządku i zastosowanie ofensywnego ustawienia, a przede wszystkim wdrożenie ofensywnej gry, przyniesie efekty. Prognozuje wynik 2:1 dla GieKSy, a chciałbym oczywiście mocnego wejścia „nowej miotły” i wygranej do zera. Posada Skowronka może wisieć na włosku. Nie wiemy, jakie są nastroje piłkarzy w Mielcu. Chciałbym jednak wierzyć, że nie ma to znaczenia i że ważniejsze są nastroje wśród naszych piłkarzy. Szans na wygranie GieKSy upatruję też w tym, że sam nie chciałbym grać w ekipie, w której trener jeszcze przed pierwszym meczem wygraża się w mediach, że zakatuje piłkarzy. Przychylam się do głosów, że był słabym szefem, który „wyssał” z nich energię do pracy i wprowadził fatalną atmosferę, a ta w miejscu pracy jest ważna. Klub piłkarski to miejsce pracy piłkarzy. Niewielu da się pokroić za barwy oraz nie będzie w stanie działać dobrze, mając nad sobą irytującego szefa. Nie usprawiedliwiam piłkarzy, po prostu akceptuje psychologiczne aspekty pracy.
Moje propozycje:
Garbarnia – Termalica – obydwie drużyny strzelą gola – nie @1,99
Puszcza Niepołomice – spotkanie bez remisu @ 1,99
GKS Tychy – spotkanie bez remisu @ 2,07
GKS Katowice – wygrana @ 3,55
Stal Mielec – GKS Katowice – over 2,5 gola @2,11
GKS Katowice – strzeli co najmniej dwa gole @ 3,8
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze