Dołącz do nas

Piłka nożna

Cerimagić, Kędziora, Plizga i Goncerz żegnają się z GieKSą

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dzisiaj na stadionie GKS Katowice odbyła się konferencja prasowa, podczas której dyrektor sportowy – Tadeusz Bartnik – poinformował o pożegnaniu się z czwórką zawodników.

Informacja, która mam do przekazania, nie jest informacja miłą – rozpoczął dyrektor Bartnik. – Chcielibyśmy zawsze spotykać się w jak najlepszej atmosferze, chwalić się i cieszyć się z sukcesów, ale nie zawsze te sukcesy odnosimy i czasami dochodzi do takiej sytuacji, w której musimy podjąć decyzje bardzo trudne. Zdecydowaliśmy wspólnie ze sztabem szkoleniowym, że pożegnamy się z kilkoma zawodnikami. Na tej liście znalazły się cztery osoby. Trzy – którym kończą się kontrakty z dniem 30 czerwca – z tymi osobami klub na pewno nie przedłuży umów, a osobami tymi są Armin Cerimagić, Wojciech Kędziora i Dawid Plizga. Co do jednej osoby, to ma ona ważny kontrakt do 30 czerwca 2019, ale jest to osoba niezwykle istotna z punktu widzenia historii GKS Katowice, osoba, która wpisała się w historię tego klubu – Grzegorz Goncerz. Ci zawodnicy zostali poproszeni o wykorzystanie okresu wypoczynkowego, który mają zagwarantowany w swoich umowach kontraktowych, tak więc nie będą się przygotowywali z drużyną do trzech ostatnich meczów, które mają ogromną stawkę. Będziemy przygotowywać się w węższym gronie, czyli zawodników, którzy maja kontrakty, być może zostanie to uzupełnione zawodnikami z drugiej drużyny, ale w tym zakresie komunikat zostanie przekazany jutro.

Dyrektor zapytany o powody takiej decyzji, odpowiedział:

Ci zawodnicy nie wpisują się w koncepcję drużyny na zasadach, które przewiduje trener Paszulewicz. Z tymi zawodnikami umowy nie byłyby przedłużone i ta informacja dotarłaby do zawodników po zakończeniu sezonu. Przyspieszyliśmy podanie tej informacji tak, aby dać bodziec zespołowi i aby zawodnicy byli świadomi, że wszyscy walczą o swoją przyszłość w GKS Katowice, a my jako osoby zarządzające pionem sportowym nie powstrzymamy się przed podjęciem najtrudniejszych decyzji dotyczących osób o największych nazwiskach.

Jak wspomniał dyrektor, trzem zawodnikom kontrakty kończą się w czerwcu, jednak Grzegorzowi Goncerzowi umowa wygasa dopiero za rok.

Dzisiaj została przekazana jedna informacja, do rozmów na temat szczegółów rozwiązania kontraktu z Grzesiem Goncerzem zasiądziemy w najbliższym czasie – będziemy szukać porozumienia, żeby satysfakcjonowało wszystkich. Mamy nadzieję, że w dobrej i sportowej atmosferze znajdziemy porozumienie.

Zapytaliśmy trenera o inne nazwiska, które według kibiców powinny zostać pożegnane – na przykład Zejdler czy Foszmańczyk.

Nie jesteśmy od tego, by spełniać czyjekolwiek życzenia i żądania. Każdego zawodnika analizujemy pod kątem przydatności do drużyny i to jest podstawowe kryterium. Mamy do rozegrania trzy spotkania, w związku z tym musimy mieć świadomość, że musimy kimś te trzy mecze rozegrać.  Trener uznał, że zawodnicy, którzy znaleźli się na liście, nie byliby brani pod uwagę w końcowych momentach sezonu. Pozostali będą brani pod uwagę i będą mogli pokazać swoją przydatność.

Dyrektor Bartnik wypowiedział się także na temat ewentualności wymiany większej części kadry latem.

Mam nadzieję, że unikniemy takiej konieczności. Przez pół roku dokonaliśmy zmian, które miały charakter kardynalny, czyli zmieniający funkcjonowanie klubu. To jest najważniejsze kryterium, a największe dobro, które nas interesuje – to GKS Katowice, a nie poszczególne interesy danego zawodnika.

25 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

25 komentarzy

  1. Avatar photo

    Miro

    15 maja 2018 at 15:09

    zaraz zaraz w tej grupie jest tylko jeden specjalista od zakładów u buka, dwaj nadal są w drużynie. To nawet i dobrze…najważniejsze żeby kasa się zgadzała!

  2. Avatar photo

    Prezes1964

    15 maja 2018 at 15:27

    Foszmanczyk , Zejdler , Franczak , Słaby , Kalinkowski i ewentualnie Volas

  3. Avatar photo

    Mariusz

    15 maja 2018 at 15:35

    Kędziorze, Plizdze i tak po sezonie kontakty się kończą.
    Żadna to sensacja, że klub się z nimi pożegna.
    Ceramigic to nieudany transfer, Jedyny pozytyw to pożegnanie się z Goncerzem, który już dawno powinien zostać odstrzelony.

    Kolejnymi piłkarzami powinni być Foszmańczyk – hamulcowy z poprzedniego sezonu oraz Mokwa, który się po prostu nie nadaje do niczego.

  4. Avatar photo

    Prezes1964

    15 maja 2018 at 15:36

    @Miro, wiec podaj te pozostałe nazwiska – w przeciwnym razie albo wymyślasz albo korzystasz z owej wiedzy

  5. Avatar photo

    Mariusz

    15 maja 2018 at 15:36

    Po sezonie Volas, Słaby, Kalinkowski. Zejder do rezerw.

  6. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    15 maja 2018 at 15:59

    No prosze zapadły jakieś decyzje.Ktoś powie „lepiej późno niż wcale”, a ja napisze czy aby nie za późno..Kędziora (wiek), Plizga (pomimo że nasz wychowanek) i Cerimagić bez formy więc pełna zgoda..Goncerz również bez tego co miał kiedyś, ale z racji wielu lat w GieKSie dla mnie to coś na zasadzie pokazówki dla reszty że zabawe tutaj kończymy..może da to efekt, kto wie?..w następnym „odstrzale” jak dla mnie Midzierski, Słaby, Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler (chyba że w ostnich meczach pokaże jakiś błysk geniuszu w co wątpię) i Volas (więcej od niego by ugrali pewnie Marchewka czy Żak z Rozwoju).

  7. Avatar photo

    GKS

    15 maja 2018 at 17:18

    Foszmanczyk zejdler kalinkowski midzierski i słaby wypierdalac!!!

  8. Avatar photo

    19Scorpion64

    15 maja 2018 at 17:53

    JA sie nie bede rozpisywal zaduzo takze widze ze zostajemy bez napastnika… czytalem ze brozek by pogral jeszcze hehhe 🙂 to za darmo a na powaznie… trzeba cos szukac… fakt jest jeden kedziora co odpierdolil to odpierdolil i mial dawno wypierdalac ale praktycznie 4 mecze w tyl co gral to strzelal… i nagle wpuscili volasa i goncerza… ktorzy albo wogole nie grali albo dopiero 1-2 mecze……..takze pozostaje szukac

  9. Avatar photo

    Macgyver

    15 maja 2018 at 18:02

    Jeszcze pożegnać Kamińskiego za taktyczny faul i żółtko z Podbeskidziem co konsekwencjom było nie zagranie z Ruchem. Moim zdaniem celowa zagrywka.

  10. Avatar photo

    artur

    15 maja 2018 at 18:03

    Ależ gra pozorów, na szybko coś wymyślają bo wiedzą, że awansu nie będzie ale żeby kibice myśleli, że coś robią. Nie wierzę im.

  11. Avatar photo

    tombotleg

    15 maja 2018 at 18:24

    Artur nie smuć, szambo u nas wybiło i trzeba coś z tym zrobić, niema czekania do końca sezonu albo dłużej jak w innych latach, ja tam już w awans nie wierzę, ale trzeba szybko montować ekipę na następny sezon, wierzę że Paszulewicz i Bartnik to konkretni ludzie z wizją budowy silnej GieKSy.

  12. Avatar photo

    Bce

    15 maja 2018 at 18:50

    Plizga jemu dałbym szanse wogóle nie grał. Skoro Gonzo miał szans od choinki i troche. Awansu nie ma!!! Paszul montuj ekipe już na przyszły sezon. Nie ma sentymetów nareszcie ktoś jebnął w ten kurwi dołek. Reszta raus!!!

  13. Avatar photo

    Bce

    15 maja 2018 at 18:55

    Jeszcze jedno brać tu naszych z regionu młodzików i ich ogrywać. Dogadać się z Rozwojem, Banikiem, Górnikiem i Szombrami. Tam pewno mają też młodzików co dobrze rokują. Ochronka się skończyła. Zejdler i Kamyk uważajcie w chu… gracie albo wy…

  14. Avatar photo

    wiesiek

    15 maja 2018 at 19:12

    Widze że co nie którym znów odbija i planują awansować za rok. Idzcie do lekarza leczyć sie na głowe.

  15. Avatar photo

    Dziadek

    15 maja 2018 at 20:06

    Szopka by uspokoić tłuszczę. Lud się burzy to trzeba rzucić kogoś na pożarcie. Czyli kolejny trik by zarobić na biletach na dwóch ostatnich meczach u siebie. Nowa nadzieja 6 albo 8. Tyle już tych odcinków było. Teraz jeszcze śmieszniej bo wyrzucamy tych co odchodzą. Ale grunt że działa, bo na B1 mają krótką pamięć. Ambicja jest, więc murowany kandydat, pomimo podpisanej umowy z Rozwojem i likwidacji rezerw, nadal ogrywa emerytów i rencistów. A Małeckiego z juniorów już Górnik ściąga do siebie, bo na Gieksę był chyba zbyt mało elastyczny w szatni. Piłkarski poker trwa…

  16. Avatar photo

    Robson

    15 maja 2018 at 21:14

    A za co Dawid ?
    Ja pierdziele póki będzie Paszulewicz gówno z tego będzie.
    Paszulewicz w pierwszej kolejności won właśnie za niewystawianie Plizgi nie danie mu szansy w derbach a to jedyny nasz wychowanek znający wagę derbów ze smrodami, za kretyńskie decyzje raz zawodnik nie jest w 16 stce meczorej nagle wychodzi w pierwszym składzie i inne typu postawienie w derbach na nic nie wartego obcokrajowca nie mającego pojęcia o wadze spotkania. Z pozostałymi decyzjami prócz Plizgi się zgadzam choć na pewno trochę Gonza żal za lata spędzone w GieKSie i akurat on coś przynajmniej próbował w ostatnich meczach ale ok jak coś robić pod publikę to robić z tym że dla mnie to poklepywanie nieudacznego trenera po plecach zamiast poszukać kogoś kto potrafi grać offensywnie.

  17. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    15 maja 2018 at 22:22

    Troche po głębszym przemysleniu dzisiejszej sytuacji w jakiej znajduje się Nasz klub ( chociaż czasami dochodze do pewnej autorefleksji po ch.j sie tym tak przejmuje skoro i tak nie mam na to wpływu) myśle że odstrzał Plizgi i Goncerza nijak się ma do słów trenera na początku pracy u Nas..mówił „o ludziach którzy będą chcieli umierać za GieKSe”..wychowanek i zawodnik który jest na te czasy legendą nie chcieli?..myśle że chodzi o to że po prostu mieli oni tutaj dużo wpływu wpływów z w/w powodów..co absolutnie nie może dziwić..Paszul chce mieć wpływ sam na wszystko ułożyć sobie po swojemu na co cały zarząd dał mu pomarańczowe a za chwile da zielone światło, bo w końcu w razie czego będzie na niego..karty są w pana rękach trenerze, więc pan je tasuj i rozdawaj

  18. Avatar photo

    kejta

    15 maja 2018 at 22:50

    I w taki oto sposob awans zapewnia nam Volas i Prokic hahaha Strzal w kolano, do dzisiaj smial sie z nas caly slask a teraz smieje cala Polska bo co to za druzyna ktora walczy o awans i na 3 mecze do konca pozbawia sie napastnika

  19. Avatar photo

    Tymron

    15 maja 2018 at 22:56

    Dziadek 100 % prawdy. Byle coś się dzieje a kibice dadzą się nabrać że klub robi wszystko aby awansować. Chociaż nawet z kontekstu wypowiedzi Bartnika można wyciągnąć ze już szykujemy się na kolejny sfałszowany sezon w 1 lidze.

  20. Avatar photo

    Lokaty

    15 maja 2018 at 23:56

    Wypirdzielic wszystkich po kolei nieudacznikow..

  21. Avatar photo

    Tom

    16 maja 2018 at 00:02

    A midsierski franczak tez drewno

  22. Avatar photo

    stefano

    16 maja 2018 at 07:28

    Decyzja , dobra , tylko widać ze za pózna i nie wiadomo czemu głownych aktorów żenady ze smierdziuchami nie pozbyto się .
    Jeśli trener w swojej koncepcji dalej widzi Foszczmanczyka , Kalinkowskiego , Midzierskiego , Zejdlera itp. to dalej nic z tego nie będzie.

  23. Avatar photo

    Brynów

    16 maja 2018 at 10:12

    Miro to gorol więc go nie słuchać!!!!

  24. Avatar photo

    1964 żory

    16 maja 2018 at 12:52

    Wszyscy won przecież ta czwórka nieudaczników to tylko kozły ofiarne.

  25. Avatar photo

    grillmaster

    16 maja 2018 at 23:01

    No to został nam jedyny „zajebiście dobry” napastnik Volas. Goncerz przynajmniej się starał w meczu z ruchem.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Hokej

Powrót, odejścia i plan sparingów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.

Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!

Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:

13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga