Piłka nożna
Cerimagić, Kędziora, Plizga i Goncerz żegnają się z GieKSą
Dzisiaj na stadionie GKS Katowice odbyła się konferencja prasowa, podczas której dyrektor sportowy – Tadeusz Bartnik – poinformował o pożegnaniu się z czwórką zawodników.
Informacja, która mam do przekazania, nie jest informacja miłą – rozpoczął dyrektor Bartnik. – Chcielibyśmy zawsze spotykać się w jak najlepszej atmosferze, chwalić się i cieszyć się z sukcesów, ale nie zawsze te sukcesy odnosimy i czasami dochodzi do takiej sytuacji, w której musimy podjąć decyzje bardzo trudne. Zdecydowaliśmy wspólnie ze sztabem szkoleniowym, że pożegnamy się z kilkoma zawodnikami. Na tej liście znalazły się cztery osoby. Trzy – którym kończą się kontrakty z dniem 30 czerwca – z tymi osobami klub na pewno nie przedłuży umów, a osobami tymi są Armin Cerimagić, Wojciech Kędziora i Dawid Plizga. Co do jednej osoby, to ma ona ważny kontrakt do 30 czerwca 2019, ale jest to osoba niezwykle istotna z punktu widzenia historii GKS Katowice, osoba, która wpisała się w historię tego klubu – Grzegorz Goncerz. Ci zawodnicy zostali poproszeni o wykorzystanie okresu wypoczynkowego, który mają zagwarantowany w swoich umowach kontraktowych, tak więc nie będą się przygotowywali z drużyną do trzech ostatnich meczów, które mają ogromną stawkę. Będziemy przygotowywać się w węższym gronie, czyli zawodników, którzy maja kontrakty, być może zostanie to uzupełnione zawodnikami z drugiej drużyny, ale w tym zakresie komunikat zostanie przekazany jutro.
Dyrektor zapytany o powody takiej decyzji, odpowiedział:
Ci zawodnicy nie wpisują się w koncepcję drużyny na zasadach, które przewiduje trener Paszulewicz. Z tymi zawodnikami umowy nie byłyby przedłużone i ta informacja dotarłaby do zawodników po zakończeniu sezonu. Przyspieszyliśmy podanie tej informacji tak, aby dać bodziec zespołowi i aby zawodnicy byli świadomi, że wszyscy walczą o swoją przyszłość w GKS Katowice, a my jako osoby zarządzające pionem sportowym nie powstrzymamy się przed podjęciem najtrudniejszych decyzji dotyczących osób o największych nazwiskach.
Jak wspomniał dyrektor, trzem zawodnikom kontrakty kończą się w czerwcu, jednak Grzegorzowi Goncerzowi umowa wygasa dopiero za rok.
Dzisiaj została przekazana jedna informacja, do rozmów na temat szczegółów rozwiązania kontraktu z Grzesiem Goncerzem zasiądziemy w najbliższym czasie – będziemy szukać porozumienia, żeby satysfakcjonowało wszystkich. Mamy nadzieję, że w dobrej i sportowej atmosferze znajdziemy porozumienie.
Zapytaliśmy trenera o inne nazwiska, które według kibiców powinny zostać pożegnane – na przykład Zejdler czy Foszmańczyk.
Nie jesteśmy od tego, by spełniać czyjekolwiek życzenia i żądania. Każdego zawodnika analizujemy pod kątem przydatności do drużyny i to jest podstawowe kryterium. Mamy do rozegrania trzy spotkania, w związku z tym musimy mieć świadomość, że musimy kimś te trzy mecze rozegrać. Trener uznał, że zawodnicy, którzy znaleźli się na liście, nie byliby brani pod uwagę w końcowych momentach sezonu. Pozostali będą brani pod uwagę i będą mogli pokazać swoją przydatność.
Dyrektor Bartnik wypowiedział się także na temat ewentualności wymiany większej części kadry latem.
Mam nadzieję, że unikniemy takiej konieczności. Przez pół roku dokonaliśmy zmian, które miały charakter kardynalny, czyli zmieniający funkcjonowanie klubu. To jest najważniejsze kryterium, a największe dobro, które nas interesuje – to GKS Katowice, a nie poszczególne interesy danego zawodnika.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Miro
15 maja 2018 at 15:09
zaraz zaraz w tej grupie jest tylko jeden specjalista od zakładów u buka, dwaj nadal są w drużynie. To nawet i dobrze…najważniejsze żeby kasa się zgadzała!
Prezes1964
15 maja 2018 at 15:27
Foszmanczyk , Zejdler , Franczak , Słaby , Kalinkowski i ewentualnie Volas
Mariusz
15 maja 2018 at 15:35
Kędziorze, Plizdze i tak po sezonie kontakty się kończą.
Żadna to sensacja, że klub się z nimi pożegna.
Ceramigic to nieudany transfer, Jedyny pozytyw to pożegnanie się z Goncerzem, który już dawno powinien zostać odstrzelony.
Kolejnymi piłkarzami powinni być Foszmańczyk – hamulcowy z poprzedniego sezonu oraz Mokwa, który się po prostu nie nadaje do niczego.
Prezes1964
15 maja 2018 at 15:36
@Miro, wiec podaj te pozostałe nazwiska – w przeciwnym razie albo wymyślasz albo korzystasz z owej wiedzy
Mariusz
15 maja 2018 at 15:36
Po sezonie Volas, Słaby, Kalinkowski. Zejder do rezerw.
PołudnioweK-ce
15 maja 2018 at 15:59
No prosze zapadły jakieś decyzje.Ktoś powie „lepiej późno niż wcale”, a ja napisze czy aby nie za późno..Kędziora (wiek), Plizga (pomimo że nasz wychowanek) i Cerimagić bez formy więc pełna zgoda..Goncerz również bez tego co miał kiedyś, ale z racji wielu lat w GieKSie dla mnie to coś na zasadzie pokazówki dla reszty że zabawe tutaj kończymy..może da to efekt, kto wie?..w następnym „odstrzale” jak dla mnie Midzierski, Słaby, Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler (chyba że w ostnich meczach pokaże jakiś błysk geniuszu w co wątpię) i Volas (więcej od niego by ugrali pewnie Marchewka czy Żak z Rozwoju).
GKS
15 maja 2018 at 17:18
Foszmanczyk zejdler kalinkowski midzierski i słaby wypierdalac!!!
19Scorpion64
15 maja 2018 at 17:53
JA sie nie bede rozpisywal zaduzo takze widze ze zostajemy bez napastnika… czytalem ze brozek by pogral jeszcze hehhe 🙂 to za darmo a na powaznie… trzeba cos szukac… fakt jest jeden kedziora co odpierdolil to odpierdolil i mial dawno wypierdalac ale praktycznie 4 mecze w tyl co gral to strzelal… i nagle wpuscili volasa i goncerza… ktorzy albo wogole nie grali albo dopiero 1-2 mecze……..takze pozostaje szukac
Macgyver
15 maja 2018 at 18:02
Jeszcze pożegnać Kamińskiego za taktyczny faul i żółtko z Podbeskidziem co konsekwencjom było nie zagranie z Ruchem. Moim zdaniem celowa zagrywka.
artur
15 maja 2018 at 18:03
Ależ gra pozorów, na szybko coś wymyślają bo wiedzą, że awansu nie będzie ale żeby kibice myśleli, że coś robią. Nie wierzę im.
tombotleg
15 maja 2018 at 18:24
Artur nie smuć, szambo u nas wybiło i trzeba coś z tym zrobić, niema czekania do końca sezonu albo dłużej jak w innych latach, ja tam już w awans nie wierzę, ale trzeba szybko montować ekipę na następny sezon, wierzę że Paszulewicz i Bartnik to konkretni ludzie z wizją budowy silnej GieKSy.
Bce
15 maja 2018 at 18:50
Plizga jemu dałbym szanse wogóle nie grał. Skoro Gonzo miał szans od choinki i troche. Awansu nie ma!!! Paszul montuj ekipe już na przyszły sezon. Nie ma sentymetów nareszcie ktoś jebnął w ten kurwi dołek. Reszta raus!!!
Bce
15 maja 2018 at 18:55
Jeszcze jedno brać tu naszych z regionu młodzików i ich ogrywać. Dogadać się z Rozwojem, Banikiem, Górnikiem i Szombrami. Tam pewno mają też młodzików co dobrze rokują. Ochronka się skończyła. Zejdler i Kamyk uważajcie w chu… gracie albo wy…
wiesiek
15 maja 2018 at 19:12
Widze że co nie którym znów odbija i planują awansować za rok. Idzcie do lekarza leczyć sie na głowe.
Dziadek
15 maja 2018 at 20:06
Szopka by uspokoić tłuszczę. Lud się burzy to trzeba rzucić kogoś na pożarcie. Czyli kolejny trik by zarobić na biletach na dwóch ostatnich meczach u siebie. Nowa nadzieja 6 albo 8. Tyle już tych odcinków było. Teraz jeszcze śmieszniej bo wyrzucamy tych co odchodzą. Ale grunt że działa, bo na B1 mają krótką pamięć. Ambicja jest, więc murowany kandydat, pomimo podpisanej umowy z Rozwojem i likwidacji rezerw, nadal ogrywa emerytów i rencistów. A Małeckiego z juniorów już Górnik ściąga do siebie, bo na Gieksę był chyba zbyt mało elastyczny w szatni. Piłkarski poker trwa…
Robson
15 maja 2018 at 21:14
A za co Dawid ?
Ja pierdziele póki będzie Paszulewicz gówno z tego będzie.
Paszulewicz w pierwszej kolejności won właśnie za niewystawianie Plizgi nie danie mu szansy w derbach a to jedyny nasz wychowanek znający wagę derbów ze smrodami, za kretyńskie decyzje raz zawodnik nie jest w 16 stce meczorej nagle wychodzi w pierwszym składzie i inne typu postawienie w derbach na nic nie wartego obcokrajowca nie mającego pojęcia o wadze spotkania. Z pozostałymi decyzjami prócz Plizgi się zgadzam choć na pewno trochę Gonza żal za lata spędzone w GieKSie i akurat on coś przynajmniej próbował w ostatnich meczach ale ok jak coś robić pod publikę to robić z tym że dla mnie to poklepywanie nieudacznego trenera po plecach zamiast poszukać kogoś kto potrafi grać offensywnie.
PołudnioweK-ce
15 maja 2018 at 22:22
Troche po głębszym przemysleniu dzisiejszej sytuacji w jakiej znajduje się Nasz klub ( chociaż czasami dochodze do pewnej autorefleksji po ch.j sie tym tak przejmuje skoro i tak nie mam na to wpływu) myśle że odstrzał Plizgi i Goncerza nijak się ma do słów trenera na początku pracy u Nas..mówił „o ludziach którzy będą chcieli umierać za GieKSe”..wychowanek i zawodnik który jest na te czasy legendą nie chcieli?..myśle że chodzi o to że po prostu mieli oni tutaj dużo wpływu wpływów z w/w powodów..co absolutnie nie może dziwić..Paszul chce mieć wpływ sam na wszystko ułożyć sobie po swojemu na co cały zarząd dał mu pomarańczowe a za chwile da zielone światło, bo w końcu w razie czego będzie na niego..karty są w pana rękach trenerze, więc pan je tasuj i rozdawaj
kejta
15 maja 2018 at 22:50
I w taki oto sposob awans zapewnia nam Volas i Prokic hahaha Strzal w kolano, do dzisiaj smial sie z nas caly slask a teraz smieje cala Polska bo co to za druzyna ktora walczy o awans i na 3 mecze do konca pozbawia sie napastnika
Tymron
15 maja 2018 at 22:56
Dziadek 100 % prawdy. Byle coś się dzieje a kibice dadzą się nabrać że klub robi wszystko aby awansować. Chociaż nawet z kontekstu wypowiedzi Bartnika można wyciągnąć ze już szykujemy się na kolejny sfałszowany sezon w 1 lidze.
Lokaty
15 maja 2018 at 23:56
Wypirdzielic wszystkich po kolei nieudacznikow..
Tom
16 maja 2018 at 00:02
A midsierski franczak tez drewno
stefano
16 maja 2018 at 07:28
Decyzja , dobra , tylko widać ze za pózna i nie wiadomo czemu głownych aktorów żenady ze smierdziuchami nie pozbyto się .
Jeśli trener w swojej koncepcji dalej widzi Foszczmanczyka , Kalinkowskiego , Midzierskiego , Zejdlera itp. to dalej nic z tego nie będzie.
Brynów
16 maja 2018 at 10:12
Miro to gorol więc go nie słuchać!!!!
1964 żory
16 maja 2018 at 12:52
Wszyscy won przecież ta czwórka nieudaczników to tylko kozły ofiarne.
grillmaster
16 maja 2018 at 23:01
No to został nam jedyny „zajebiście dobry” napastnik Volas. Goncerz przynajmniej się starał w meczu z ruchem.