Kibice
[CHARYTATYWNIE] SZLACHETNA PACZKA 2018
Szlachetna paczka jest to ogólnopolski projekt społeczny, zorganizowany przez Stowarzyszenie Wiosna, a Finał Akcji odbywa się na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem.
W tym roku w GieKSiarskim gronie organizujemy zbiórkę dla Pani Ani i jej dwóch młodych synów. Jesteśmy pewni, że znów damy radę! W zbiórkę również włączają się wszystkie sekcje klubu oraz pracownicy. Rzeczy i pieniądze zbieramy do 3 grudnia.
Rzeczy można zostawiać w kasach biletowych na meczach piłki nożnej, siatkówki oraz codziennie na Stadionie Miejskim przy ul. Bukowej w pokoju 148 (dział marketingu).
Pieniądze można przelewać na następujące dane:
KONTO:
60 1090 1186 0000 0001 2146 9534
Santander
Dane: Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” ul. Moniuszki 4/3, 40-005 Katowice
DOPISEK: Szlachetna Paczka
Pani Anna (33 l.) samotnie wychowuje dwóch synów: Sebastiana (5 l.) oraz Marcina (1 rok).
Kobieta przed urodzeniem synów pracowała w sklepie jako kasjerka, później w całości poświęciła się wychowywaniu dzieci i zajmowaniu się domem, a budżet rodziny składał się głównie z dochodów męża. 5 miesięcy temu pani Anna w trosce o bezpieczeństwo swoje i dzieci, postanowiła odejść od agresywnego męża, który stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec niej. Z pomocą Ośrodka Interwencji Kryzysowej, który zapewnił m.in. pomoc psychologiczną i prawną pani Annie, rodzina stopniowo stara się stanąć na nogi, lecz obecna sytuacja materialna stanowi poważną barierę w tym procesie. Ze względu na wiek Marcina, nie jest w stanie, mimo szczerych chęci podjąć pracy, ale to właśnie synowie dają jej siłę i motywację do walki ze wszystkimi przeciwnościami.
Aktualnie rodzina utrzymuje się tylko z alimentów (900 zł). Po odliczeniu wydatków na utrzymanie mieszkania rodzinie zostaje na życie 120 zł na osobę.
I. NAJPILNIEJSZE POTRZEBY RODZINY
– Pieluszki jednorazowe – to niezbędne dla rocznego Marcina rzeczy,
– Mleko modyfikowane,
– Kurtka dla Sebastiana.
II. ŻYWNOŚĆ TRWAŁA
1. Podstawowe produkty
Herbata, Kasza, Cukier, Kawa, Makaron, Olej, Ryż, Mąka, Dżem.
2. Żywność dla dziecka
Mleko modyfikowane Bebilon 3.
III. ŚRODKI CZYSTOŚCI
Proszek do prania, Płyn do mycia naczyń, Mydło/żel myjący, płyn do płukania, Szampon
Artykuły dziecięce: Pieluszki jednorazowe Dada 9-20 kg (4+), chusteczki nawilżane.
SPECJALNE WYMAGANIA:
Oilatum emulsja do kąpieli – Sebastian choruje na atopowe zapalenie skóry.
IV. ODZIEŻ
Sebastian
– kurtka zimowa, spodnie dresowe, bluza
Rozmiar: 104,
Sylwetka: szczupła.
– obuwie zimowe, adidasy,
Rozmiar: 26.
Anna
– przejściowe spodnie,
Rozmiar: 36,
Sylwetka: szczupła.
V. POMOCE SZKOLNE
Farbki, Papier kolorowy, Bloki, Nożyczki, Kredki
VI. WYPOSAŻENIE MIESZKANIA
Koc,
Pościel- standardowa 160×200,
Poduszka 70×80,
Żelazko.
VI. SPECJALNE UPOMINKI
Książka – bez sprecyzowanych wymagań.
Aby zadać pytania dotyczące zbiórki, a także by zobaczyć jej aktualny stan zaloguj się na Forum GieKSy. Pomagamy!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze