Bartłomiej Chwalibogowski dzisiaj zagrał dobry mecz, udzielał się zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Rozmawialiśmy z obrońcą zaraz po zakończeniu spotkania.
Masz takie mecze, że angażujesz się bardziej w ofensywę i takie, w których robisz to mniej. Dziś było to „bardziej”.
Tak jak mówiłem w naszej rozmowie wcześniej, są takie mecze, w których gra się tak układa, że mogę się podłączyć, że mam więcej miejsca. I tak dzisiaj było, miałem więcej miejsca do podłączania się, więc korzystałem z tego. Ale nie zmieniam zdania, przede wszystkim koncentruję się na obronie, a to co zrobię z przodu to oczywiście na plus – tak powinni grać boczni obrońcy, ale wydaje mi się, że mamy silną ofensywę i dużą siłę rażenia – jest Deniss, Przemek, Fonfi, są boczni pomocnicy…
Dzisiaj miałeś nowego partnera po lewej stronie, Denissa Rakelsa właśnie, dobrze ci się grało z nim?
W porządku, wydaje mi się, że kontrolowaliśmy przebieg meczu, szkoda że nie strzeliliśmy na początku bramki, bo przeciwnik musiałby się bardziej odkryć, zaatakować, a my byśmy poszli za ciosem. Ja ten mecz traktuję w kategoriach porażki, szkoda dwóch punktów.
A czy ten mecz był lepszy od dwóch poprzednich, bo ten z Polonią był bardzo słaby, ale czy był lepszy od tego w Stróżach?
Nie ma co ukrywać, z Polonią zagraliśmy słabo, w Stróżach mecz był specyficzny, z niewygodnym rywalem. Dzisiaj na tle Sandecji, która jest lepszym zespołem niż w tamtej rundzie, wydaje mi się, że nie zagraliśmy źle, zagraliśmy poprawnie, zabrakło tylko tej jednej bramki.
Patrząc na was, wyglądacie dzisiaj na bardzo zmęczonych, ten mecz był dla was bardzo intensywny?
Bardzo angażowaliśmy się w akcje do przodu, jest to któryś mecz z kolei, który gramy co trzy dni, podejrzewam, że to zmęczenie gdzieś się nawarstwia, ale naszą siłą jest przygotowanie fizyczne. Poniżej swojego poziomu zagraliśmy tylko z Polonią Bytom, pozostałe mecze wybiegaliśmy. Trener też rotuje składem, także myślę, że nie wygląda to najgorzej.
Najnowsze komentarze