Piłka nożna
Co dalej z transmisjami?
Jak wszyscy dobrze wiemy od kilku sezonów I ligę w Polsce transmituje Orange Sport. Z jednej strony kibice narzekali na bardzo słabą, jakość transmisji, przekładanie meczów na beznadziejne południowe godziny czy też nagłe zmiany terminów meczów. Z drugiej strony trzeba przyznać, że przed stacją Orange dawno nikt nie podchodził w tak profesjonalny sposób do pokazywania I ligi polskiej. Mieliśmy transmisje kilku spotkań, magazyny poświęcone I lidze oraz ciekawe wywiady przed każdą kolejką.
Niestety sytuacja zmieniła się w połowie roku, gdy firma Orange postanowiła nie uwzględniać telewizji w swym budżecie na rok 2015. Ratunkiem dla tej sportowej stacji miało być przejęcie stacji i zachowanie jej sportowego charakteru przez spółkę RMVC zarządzaną przez Romana Młodkowskiego. Przejęcie do skutku nie doszło i wraz z końcem roku większość dziennikarzy Orange Sport otrzymała wypowiedzenia.
Jako, iż mamy połowę sezonu to ciekawą kwestią pozostają transmisję ligowe I ligi oraz Serie A do którego kanał ma prawa. Umowy muszą być dotrzymane, ewentualnie zerwane i opłacone kary umowne. Na dzień dzisiejszy Orange rezygnuje z popularnych programów informacyjnych, publicystycznych. Nie będzie również zapowiedzi meczów I ligi, wywiadów z zawodnikami i trenerami. Program wypełnią powtórki programów z tego roku.
Jeśli chodzi o transmisje meczów to na dzień dzisiejszy zostaną one w ramówce wraz z programem podsumowującym daną kolejkę. Pytanie jednak, co będzie w marcu, bo do startu rozgrywek zostało jeszcze 3 miesiące czasu. Te 3 miesiące to może być również ciężki czas pracy dla działaczy klubów pierwszej ligi. Pojawiają się, bowiem głosy, iż być może meczami będzie zainteresowana TVP, która zapewne puszczałaby mecze w paśmie regionalnym. Nowa umowa to szanse na nieco lepsze warunki, szczególnie, jeśli chodzi o pory rozgrywania meczów oraz zmiany w terminarzu. O wszystkich kwestiach związanych z transmisjami będziemy was informować na bieżąco.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


MarianoItaliano
31 grudnia 2014 at 12:11
Licze na to że będzie piłka nożna dla kibiców ! i wszystko się uda ! I Znów bedziemy mogli oglądać szpile
Igor
2 stycznia 2015 at 23:26
Ja się im nie dziwię. Ludzie nie chcą patrzeć na takie g… jak 1 liga. Oglądają to jedynie kibice drużyn które tam grają, człowiek z „zewnątrz” na to nie spojrzy, bo mizeria straszna. Największe emocje wzbudzali ostatnio komentatorzy, którzy starali się ubarwić swoim głosem to co się dzieje (nie dzieje) na boisku, no ale ludzie widzą, że komentarz bardziej emocjonujący niż sama akcja… Osobiście nie chciał bym aby nazwę mojej firmy kojarzono z takim brakiem profesjonalizmu jak w naszej 1 lidze…