Klub Piłka nożna
Co z tymi rezerwami?
Druga drużyna GieKSy w ubiegły weekend znów nie zdobyła kompletu punktów. Tym razem podopieczni Jacka Gorczycy tylko zremisowali u siebie z Unią Turza Śląska. Bramkę dla katowiczan strzelił Rafał Kujawa. Czy słabymi rezultatami rezerw powinniśmy się martwić?
Drużyna rezerw teoretycznie powinna być bezpośrednim zapleczem dla ekipy, która w I lidze walczyć ma o awans do Ekstraklasy. Trudno o tym mówić, zwłaszcza patrząc na obecny sezon, w którym osiąga bardzo słabe rezultaty i to grając w IV lidze (piąty poziom rozgrywkowy!). Na 7 kolejek przed końcem GKS II zajmuje 12 miejsce w II grupie śląskiej.
W ostatnim czasie trener Gorczyca często ma do dyspozycji zawodników I-ligowych. W poprzedniej kolejce przeciwko LKS-owi Bełk wybiegło ich aż 9, między innymi Bucek, Petasz, Duda i Januszkiewicz. Efekt? Przegrana 0:1. Bramkarza czwartoligowców z Bełku nie byli w stanie pokonać ani Szołtys, ani Kujawa… Tyle samo zawodników z kadry (jeszcze wtedy) trenera Skowronka zagrało „na zero” z przodu tydzień wcześniej, w meczu z Drzewiarzem Jasienica. Na plus tamto spotkanie można zaliczyć Rudnickiemu, ponieważ spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W jeszcze wcześniejszej kolejce sposób na rezerwy GieKSy znalazła Unia Racibórz…
GKS II Katowice od miesiąca nie wygrał spotkania ligowego grając na piątym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Jeśli chcemy normalności w klubie, zmiany po sezonie muszą sięgać głębiej niż do sztabu trenerskiego i kadry I drużyny. I podobnie jak w przypadku pierwszoligowców trzeba o tym myśleć już teraz. Rezerwy mają przecież do odegrania zadanie – mają być zapleczem silnej GieKSy, a nie pośmiewiskiem na boiskach w Radziuchowach-Wieprzu, Suszcu czy Bełku…
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Irishman
14 maja 2015 at 14:01
To tylko pokazuje z jednej strony jakich zawodników sprowadzaliśmy ostatnio do klubu, a z drugiej jak ci, którzy są tu od lat „zasiedzieli się” (i tyczy się to tych z I składu jak i rezerw), jak stracili taką piłkarską „złość” niezbędną, aby nie tylko rozwijać się ale choćby tylko nawet potwierdzać umiejętności, które podobno posiadają. Przecież nawet tylko trzech zawodników z umiejętnościami (teoretycznie) I-ligowymi powinno zrobić taką różnicę na boisku, że nie powinno być problemów z odniesieniem zwycięstwa – A CO DOPIERO DZIEWIĘCIU!!!
No więc, nam kibicom wypada tylko zarumienić się ze wstydu, że naiwnie wierzyliśmy w awans, który możemy z nimi wywalczyć (ja to już w ogóle byłem naiwny jak niemowlaczek, bo liczyłem na to jeszcze zimą!).
Tak, powinniśmy się martwić ale nie tylko o rezerwy, bo wychodzi na to, że zmarnowaliśmy kilkanaście miesięcy, a może nawet kilka lat, w ciągu których nie tylko nie wzmacnialiśmy się sportowo, aby w końcu skutecznie powalczyć o ten awans ALE WRĘCZ COFNĘLIŚMY SIĘ! Powinniśmy postawić sobie pytanie, czy dzisiaj mamy kadrowo silniejszą drużynę od tej, która wywalczyła awans do I ligi albo od tej, która wraz z trenerem Nawałką tą I ligę obroniła? A może ona jest silniejsza od tej, która ostała się po odejściu Króla? Niestety osobiście mam wątpliwości w każdym z tych przypadków i nie rozwieje moich wątpliwości nawet fakt zajęcia „zaszczytnego”, piątego miejsca…