Siatkówka
Cuprum Lubin – koniec siatkówki w Lubinie?
Ostatnim rywalem GKS-u w fazie zasadniczej jest Cuprum Lubin, z którym być może spotkamy się jeszcze dwa razy… w tym sezonie!
Zespół miedziowych z Lubina po zajęciu szóstej lokaty w zeszłej kampanii, miał w planach oraz nadzieję na powtórzenie tego wyniku w bieżącym sezonie. Ruchy kadrowe dokonane latem zeszłego roku wskazywały dobitnie, że będzie trudno wykonać ten plan i rzeczywistość potwierdziła te obawy. Stratę takich graczy jak Grzegorz Łomacz, Marcus Boehme czy Paweł Rusek nie udało się w pełni zastąpić i stąd dziś taka a nie inna sytuacja tego klubu w tabeli rozgrywek. Lubinianie w poprzednim roku mieli bilans 18 wygranych przy 14 przegranych, a obecnie mają już 15 porażek na swoim koncie. Dodatkowo wróble na dachach ćwierkają o kolejnym ograniczeniu budżetu klubu na przyszły sezon, a co za tym idzie – stratą następnych czołowych siatkarzy. Mówi się o odejściu najlepszego gracza Cuprum – Łukasza Kaczmarka oraz pary przyjmujących z Estonii, ale to już temat na inne rozważania. Na dziś…
Za rozegranie jest odpowiedzialny doświadczony 38-letni siatkarz Michal Masny, który szczyt kariery ma już zdecydowanie za sobą. Słowak w klasyfikacji na najlepszego rozgrywającego zajmuje dopiero 17 miejsce (44,83% skuteczności rozegrania), co pokazuje dobitnie jego aktualne możliwości.
W ataku rządzi i dzieli Łukasz Kaczmarek, zdobywca aż 549 punktów (przy aż 1050 atakach! – to kosmiczna liczba). Ponadto atakujący świetnie zagrywa (aż 33 asy najwięcej w drużynie) oraz bardzo dobrze blokuje (41 bloków to trzeci wynik w ekipie). Kaczmarek w rankingu atakujących jak i punktujących jest wiceliderem, a w klasyfikacji na najlepszego atakującego zajmuje wysokie szóste miejsce. Tak naprawdę to jedyny siatkarz Cuprum, który utrzymał swój poziom z zeszłej kampanii.
Na środku siatki Marcusa Boehme starał się zastąpić Piotr Hain i trzeba przyznać, że robi to z dobrym skutkiem. Zawodnik ten jest najlepiej blokującym siatkarzem lubinian (aż 50 bloków), co plasuje go na dziewiątym miejscu w rankingu blokujących. W klasyfikacji na najlepszego środkowego ligi Hain jest na pozycji dziesiątej, co tylko dobrze o nim świadczy. Drugim zawodnikiem na tej pozycji stał się Dawid Gunia, który w zeszłej kampanii był tylko zmiennikiem. Zagrał na miarę swoich możliwości, a trzeba podkreślić jego bardzo dobrą grę na siatce (43 bloki to drugi wynik w drużynie). Brakowało jakości rezerwowym graczom czyli Michalskiemu i Smolińskiemu.
Za przyjęcie wciąż odpowiedzialni byli gracze z Estonii Robert Taeht i Keith Pupart, ale nie trudno zauważyć, że znacznie obniżyli loty, co się tyczy w szczególności tego pierwszego. Pewnym usprawiedliwieniem była kontuzja odniesiona przez Taehta, ale i tak poprzedni sezon pokazał, że stać tych graczy na znacznie więcej. W klasyfikacji na najlepszego przyjmującego Taeht jest 15, a Pupart 20, natomiast w rankingu przyjmujących obaj siatkarze zajmują odpowiednio 25 i 50 miejsce (50,30% oraz 45,43% skuteczności przyjęcia), co pokazuje dobitnie ich słabszą postawę. Znacznie więcej spodziewano się i oczekiwano od postawy Milosa Terzicia. Od reprezentanta Serbii trzeba wymagać o wiele lepszej gry.
Na libero Pawła Ruska starał się zastąpić Marcin Kryś, który w zeszłym sezonie grywał sporadycznie. Jego grę należy ocenić dość przeciętnie, bo dopiero 16 miejsce w klasyfikacji na najlepszego libero czy odległa 49 lokata wśród przyjmujących (45,45% skuteczności przyjęcia), mówią wszystko o jego postawie w PlusLidze.
Aktualna kadra Cuprum Lubin
rozgrywający: Michal Masny (Słowacja – numer 13), Maciej Gorzkiewicz (numer 7)
atakujący: Łukasz Kaczmarek (numer 2), Adrian Patucha (numer 8)
środkowi: Dawid Gunia (10), Piotr Hain (16), Adam Michalski (5), Przemysław Smoliński (12)
przyjmujący: Keith Pupart (Estonia – 3), Robert Taeht (Estonia – 9), Milos Terzić (Serbia – 6), Filip Biegun (11)
libero: Marcin Kryś (numer 17), Bartosz Makoś (numer 18)
trener: Patrick Duflos (Francja)
asystent trenera: Tomasz Wasilkowski
trener przygotowania fizycznego: Łukasz Łojas
fizjoterapeuta: Mateusz Kowalik
statystyk: Mateusz Musiał
Cuprum Lubin Spółka Akcyjna
barwy: czarno-białe-pomarańczowe
data założenia: 2001 rok
adres: ul. Odrodzenia 28b, 59-300 Lubin
hala: HWS RCS ul. Odrodzenia 28b, 59-300 Lubin
przydomek: miedziowi
maskotka: Lisek
Prezes Zarządu: Dariusz Biernat
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE Cuprum Lubin
Ilość rozegranych setów – GKS 110 – 105: Quiroga, 102: Butryn, Komenda,
Cuprum 111 – Masny 111, Hain 111, Kryś 111, Kaczmarek 100, Pupart 89, Taeht 76, Gunia 71, Patucha 67, Makoś 61, Gorzkiewicz 59, Terzić 53, Michalski 36, Smoliński 28, Biegun 25,
Ilość zdobytych punktów – GKS 1682: Butryn 383, Quiroga 333, Pietraszko 210,
Cuprum 1747 – Kaczmarek 549, Taeht 278, Hain 233, Pupart 227, Gunia 140, Terzić 86, Patucha 56, Masny 52, Michalski 44, Biegun 42, Smoliński 39, Gorzkiewicz 1,
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 566: Butryn 124, Quiroga 98, Pietraszko 81,
Cuprum 632 – Kaczmarek 192, Hain 96, Taeht 91, Pupart 62, Gunia 54, Masny 37, Terzić 30, Patucha 21, Michalski 18, Biegun 15, Smoliński 15, Gorzkiewicz 1,
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 1116: Butryn 259, Quiroga 235, Kapelus 144,
Cuprum 1115 – Kaczmarek 357, Taeht 187, Pupart 165, Hain 137, Gunia 86, Terzić 56, Patucha 35, Biegun 27, Michalski 26, Smoliński 24, Masny 15,
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 624: Butryn 183, Quiroga 143, Kohut 116,
Cuprum 884 – Kaczmarek 334, Hain 178, Pupart 139, Taeht 103, Gunia 83, Terzić 29, Michalski 28, Masny 20, Smoliński 15, Patucha 8, Gorzkiewicz 1, Makoś 0, Biegun -2, Kryś -52,
Ilość zagrywek – GKS 2401: Quiroga 394, Pietraszko 344, Butryn 321,
Cuprum 2473 – Masny 470, Kaczmarek 390, Hain 322, Pupart 319, Taeht 311, Gunia 214, Terzić 149, Patucha 115, Michalski 75, Biegun 52, Smoliński 52, Gorzkiewicz 4,
Ilość błędów na zagrywce – GKS 485: Pietraszko 84, Butryn 75, Kohut 73,
Cuprum 313 – Taeht 74, Kaczmarek 65, Gunia 31, Masny 29, Hain 29, Patucha 23, Smoliński 19, Biegun 18, Pupart 10, Terzić 9, Michalski 6,
Ilość asów serwisowych – GKS 155: Quiroga 33, Pietraszko 31, Butryn 27,
Cuprum 142 – Kaczmarek 33, Taeht 28, Hain 18, Masny 17, Pupart 14, Patucha 13, Gunia 8, Terzić 5, Biegun 4, Michalski 2,
Ilość przyjęć – GKS 2056: Quiroga 681, Kapelus 509, Mariański 444,
Cuprum 2038 – Kryś 730, Pupart 410, Taeht 383, Terzić 317, Biegun 145, Hain 19, Gunia 13, Masny 9, Kaczmarek 8, Michalski 3, Makoś 1,
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 162: Quiroga 44, Kapelus 37, Mariański 32,
Cuprum 142 – Kryś 52, Terzić 24, Taeht 24, Pupart 23, Biegun 15, Kaczmarek 3, Gunia 1,
Przyjęcie negatywne – GKS 423: Quiroga 140, Kapelus 108, Mariański 81,
Cuprum 576 – Kryś 209, Pupart 124, Taeht 105, Terzić 77, Biegun 47, Masny 9, Hain 4, Michalski 1,
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 518: Quiroga 178, Mariański 135, Kapelus 116,
Cuprum 392 – Kryś 146, Pupart 74, Taeht 74, Terzić 60, Biegun 25, Gunia 6, Hain 6, Michalski 1,
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 25%: Witczak 40%, Butryn 33%, Kalembka 33%,
Cuprum 19% – Gunia 46%, Michalski 33%, Hain 32%, Kryś 20%, Terzić 19%, Taeht 19%, Pupart 18%, Biegun 17%, Kaczmarek 0%, Masny 0%, Makoś 0%,
Ilość ataków – GKS 2822: Butryn 729, Quiroga 654, Kapelus 427,
Cuprum 2938 – Kaczmarek 1050, Taeht 480, Pupart 456, Hain 272, Terzić 169, Gunia 162, Patucha 110, Biegun 71, Michalski 59, Smoliński 57, Masny 51, Gorzkiewicz 1,
Ilość błędów w ataku – GKS 192: Butryn 67, Quiroga 49, Sobański 21,
Cuprum 167 – Kaczmarek 62, Taeht 31, Pupart 25, Gunia 14, Hain 10, Patucha 9, Michalski 6, Terzić 6, Smoliński 2, Biegun 1, Masny 1,
Ilość ataków zablokowanych – GKS 219: Butryn 58, Kapelus 41, Quiroga 39,
Cuprum 241 – Kaczmarek 85, Taeht 46, Pupart 30, Terzić 18, Patucha 16, Hain 16, Gunia 11, Biegun 10, Michalski 4, Smoliński 3, Masny 2,
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 1324: Butryn 333, Quiroga 283, Kapelus 180,
Cuprum 1366 – Kaczmarek 475, Taeht 232, Pupart 188, Hain 165, Gunia 89, Terzić 67, Patucha 42, Biegun 35, Smoliński 28, Michalski 27, Masny 17, Gorzkiewicz 1,
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 47%: Fijałek 67%, Stelmach 67%, Pietraszko 61%,
Cuprum 46% – Gorzkiewicz 100%, Hain 61%, Gunia 55%, Biegun 49%, Smoliński 49%, Taeht 48%, Michalski 46%, Kaczmarek 45%, Pupart 41%, Terzić 40%, Patucha 38%, Masny 33%,
Ilość bloków punktowych – GKS 203: Pietraszko 44, Kohut 39, Komenda 31,
Cuprum 239 – Hain 50, Gunia 43, Kaczmarek 41, Pupart 25, Taeht 18, Masny 18, Michalski 15, Terzić 14, Smoliński 11, Biegun 3, Patucha 1,
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 27: Kohut 6, Butryn 5, Komenda 5,
Cuprum 31 – Hain 10, Gunia 7, Kaczmarek 4, Pupart 2, Taeht 2, Smoliński 2, Masny 2, Michalski 1, Biegun 1,
Ilość tie-breaków (wygrany do przegranego) – GKS (3-3) – Cuprum (4-4)
MVP meczów – GKS 12: Komenda 5, Butryn 3,
Cuprum 14 – Kaczmarek 6, Masny 5, Taeht 1, Pupart 1, Gunia 1,
Felietony Piłka nożna
GieKSa bawi się w Opalenicy
No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.
Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.
Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.
„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.
To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.
Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.
No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.
I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.
Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.
Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!
Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.
Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.
Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.
PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu
Hokej
Powrót, odejścia i plan sparingów
Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.
Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!
Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:
13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)


Najnowsze komentarze