Piłka nożna
Czas na rewanż!
Historia rywalizacji GKS-u Katowice z klubem z Łęcznej sięga 1999 roku. Pierwszy mecz podobnie jak ten, który będzie rozgrywany w Wielką Sobotę toczony był w ramach rozgrywek zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Od tego czasu niestety najczęściej z boiska w lepszych humorach schodzili zawodnicy z Lubelszczyzny.
Ku niezadowoleniu Trójkolorowej Armii, czyli fanów GieKSy nie inaczej było w poprzedniej rundzie. GKS mający za sobą bardzo słaby start w Pucharze Polski oraz rozgrywkach ligowych liczył na przełamanie się na terenie rywala. Z podobnymi nadziejami do tego spotkania podchodzono w Łęcznej, gdzie start Bogdanki również pozostawiał wiele do życzenia. Początek okazał się niestety tragiczny w skutkach dla całego meczu. Wyrzut z autu w pole karne, zgranie piłki i strzał z woleja Kamila Oziemczuka dały prowadzenie gospodarzom. GKS przegrywał już w 3 minucie gry. W pewnym sensie tamten moment można porównać do popisu kopaczy kadry narodowej w meczu z Ukrainą. Na szczęście w odróżnieniu do „Orłów”, GKS nie dał sobie wbić szybko drugiej bramki, co więcej ruszył do ataków. Mimo zamknięcia momentami Bogdanki na własnej połowie nie zdołał wyrównać. W drugiej połowie już było gorzej i to Łęczna za sprawą kontrataków była groźniejsza. Kluczowa dla wyniku była minuta 74. Najpierw drugą żółtą kartkę obejrzał Pietroń, który ten fakt komentował w sposób następujący: „Pierwsza wiadomo, że słusznie pokazana, uciekł mi zawodnik rywala i go sfaulowałem. Druga? Sam nie wiem. Dla mnie to była stykowa piłka, mógłby mi sędzia nie dawać tej kartki tym bardziej, że wiedział, że już mam jedną, przegrywamy 0-1… mógł się wstrzymać”. Niestety po chwili rzut wolny wykorzystała Łęczna, a gola głową zdobył Midzierski. Osłabioną GieKSę było stać tylko na kontaktowego gola, którego autorem był Rakels. Szkoda tamtego meczu, bo spokojnie można było go wygrać, co potwierdzał Bartłomiej Chwalibogowski „Była to drużyna słaba, która była spokojnie w naszym zasięgu, co pokazaliśmy w reszcie spotkania”. Na minus po tym meczu na pewno zasłużyła gra defensywna Trójkolorowych.
Słowem podsumowania. GieKSa wygrywała z Łęczną cztery razy, cztery razy remisowała i siedem razy schodziła z murawy pokonana. Bilans bramkowy to 19-22 dla Łęcznej.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!


Zaba-Bogucice
28 marca 2013 at 11:04
3:0 i bedzie na remis,przymnajmniej w bramkach 😉