Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Czołówka coraz bliżej. Rewelacja jesieni poległa przy Bukowej! Media o meczu GKS-Raków 2:1 (2:0)

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wczorajszej wygranej GieKSy w meczu z Rakowem Częstochowa 2:1 (2:0). Wybraliśmy dla Was najciekawsze:

sportslaski.pl – Czołówka coraz bliżej. Rewelacja jesieni poległa przy Bukowej!

Zapowiadali natężenie emocji – i nie kłamali! GKS Katowice w pierwszej połowie wypracował sobie dwubramkową przewagę, jednak w końcówce spotkania Raków Częstochowa przejął inicjatywę i niewiele brakowało, by zdołał odrobić straty. Trzy punkty zostały jednak przy Bukowej!

W wyjściowym składzie GieKSy znalazło się miejsce dla jednego nowego zawodnika – w linii pomocy zagrał Bartłomiej Poczobut. Kamil Słaby i Dalibor Volas znaleźli się na ławce rezerwowych.

[…] Od początku lepsze sytuacje stwarzali sobie gospodarze, u których wyróżniali się Wojciech Kędziora i Andreja Prokić. To głównie po atakach tej dwójki defensywa Rakowa była w opałach. Kędziora jeszcze przed przerwą dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Za pierwszym razem wykorzystując rzut karny, podyktowany za zagranie ręką przez Łukasza Górę po strzale Łukasza Zejdlera, a za drugim dobijając piłkę po uderzeniu Prokicia. Za tę drugą bramkę zganić należy Szumskiego, a pochwalić z kolei Adriana Błąda, który popisał się świetnym podaniem do Serba.
Na początku drugiej połowy wydawało się, że prowadzenie GKS-u jest w miarę bezpieczne, jednak na pół godziny przed końcem sytuacja zmieniła się. Drugą żółtą kartkę zobaczył Adrian Frańczak i katowiczanie musieli kończyć mecz w osłabieniu.

[…] Napór częstochowian rósł z każdą kolejną minutą. 36-latek robił co mógł między słupkami, ale wszystkich piłek nie zdołał odbić – na kilka minut przed końcem pokonał go, uderzeniem głową, Andrzej Niewulis. Ten sam zawodnik chwilę później znów stanął przed kolejną szansą wpisania się na listę strzelców, ale tym razem górą był Nowak. W doliczonym czasie gry siły się wyrównały – drugą żółtą kartkę zobaczył Łukasz Góra.

„Gdyby nie żona, to nie znalazłbym się w Katowicach”

[…] Przed meczem GKS-u Katowice z Rakowem Częstochowa trudno było wskazać zdecydowanego faworyta. Katowiczanie byli gospodarzami, ale częstochowianie dokonali ciekawych wzmocnień. To tylko zapowiadało wielkie emocje przy Bukowej – i trzeba przyznać, że ich nie brakowało.

[…] Większość trenerów na pomeczowej konferencji dziękuje piłkarzom za walkę, a kibicom za doping. Nie inaczej postąpił Jacek Paszulewicz, który jednak podziękował jeszcze komuś. Swojej… żonie.

– Podziękowania dla drużyny za to, że uwierzyli, że ten pomysł może się udać i ciężka praca już w pierwszym meczu przynosi efekty. Kibice w trudnym momencie, rozpaczliwej obrony, dopingowali nas – przyznał trener.

– Nigdy nie robię prywaty, ale chciałbym podziękować żonie, bo gdyby nie ona, to nie znalazłbym się w Katowicach – zakończył Paszulewicz.

gol24.pl – GieKSa dowiozła wygraną z Rakowem. Dwa gole 37-letniego snajpera

[…] Spotkanie w Katowicach było ciekawym i emocjonującym widowiskiem. Obydwie drużyny nie ukrywają swoich marzeń o Ekstraklasie i trzy tysiące widzów, którzy zasiedli na trybunach na Bukowej, nie miało prawa narzekać na nudę. Przewaga niemal przez cały mecz należała do częstochowian, ale to gospodarze wyprowadzali zabójcze kontry i po raz drugi w tym sezonie ograli beniaminka Nice 1. Ligi.
[…] Po zmianie stron Raków zaatakował jeszcze mocniej. W 58 min. Adrian Frańczak sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Piotra Malinowskiego, a że obrońca GKS miał już na koncie żółtą kartkę, więc obejrzał czerwoną i udał się do szatni. Trener Marek Papszun wpuścił na boisko Krystiana Wójcika i ten jeszcze bardziej rozruszał drużynę Rakowa. Pomocnik z Częstochowy strzelał groźnie z dystansu, ale Sebastian Nowak popisał się świetną interwencją, Próbujący się zrehabilitować za błąd z I połowy Rachmanow strzelał głową, ale Białorusin minimalnie chybił celu. Kontaktowego gola w 83 min. zdobył Andrzje Niewulis. Grający w masce osłaniającej nos zawodnik popisał się celną główką po dokładnym dośrodkowaniu Wójcika. W końcówce goście postawili wszystko na jedną kartę. W doliczonym czasie gry gospodarze wyprowadzili jednak kontrę, którą faulem przerwał Góra i on również zobaczył drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

sportowefakty.wp.pl – Kędziora pozwolił GKS Katowice… marzyć

[…] Zarówno GKS jak i Raków chcą włączyć się do gry o awans do Lotto Ekstraklasy. Po rundzie jesiennej w lepszej sytuacji byli gracze z Częstochowy. Przed spotkaniem oba zespoły dzieliły 4 punkty, po meczu dystans zmniejszył się do jednego.

Jako pierwszy zaatakował Raków. Strzał Adama Czerkasa obronił Sebastian Nowak. Później okazało się, że bramkarz był jednym z bohaterów w szeregach gospodarzy. Drugim był Wojciech Kędziora, autor dwóch bramek.

[…] Po zmianie stron częstochowianie starali się odrobić straty, ale Nowak długo był nie do pokonania. Golkiper poradził sobie m.in. z próbą Krystiana Wójcika w 61. minucie. Wówczas katowiczanie grali już w osłabieniu. Kilkadziesiąt sekund wcześniej z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Adrian Frańczak.

Raków kontakt z rywalem złapał w 83. minucie. Po precyzyjnym dograniu Wójcika do siatki trafił Andrzej Niewulis. Ten sam zawodnik mógł wyrównać kilka minut później, ale Nowak po raz kolejny kapitalnie zachował się w bramce.

W nerwowej końcówce katowiczanom udało się dowieźć minimalne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.

infokatowice.pl – Udana inauguracja rundy wiosennej

[…] Od początku spotkania dłużej przy piłce utrzymywali się goście, jednak to grająca z kontry GieKSa stwarzała większe zagrożenie pod bramką rywala, szczególnie dzięki dobrze dzisiaj dysponowanemu Prokiciowi. Pierwszą próbkę swoich umiejętności Serb zaprezentował w 8. min., ale jego szybki rajd lewą stroną zakończył się niedokładnym podaniem.

[…] W pierwszych kilkunastu minutach drugiej części gospodarze kontrolowali wynik spotkania. Sytuacja uległa zmianie w 58. min., kiedy Frańczak sfaulował tuż przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję napastnika gości i w rezultacie otrzymał w pełni zasłużoną czerwoną kartkę. Od tego czasu Raków praktycznie nie wychodził z połowy GKS-u, stwarzając wiele zagrożenia pod bramką dobrze dzisiaj broniącego Nowaka. Trójkolorowi długo odpierali ataki częstochowian, w końcu jednak w 82. min. Andrzej Niewulis zdobył kontaktowego gola. Ostatnie kilkanaście minut to ciężki bój podopiecznych Jacka Paszulewicza, którym udało się utrzymać korzystny wynik i zgarnąć trzy punkty w swoim pierwszym meczu w rundzie wiosennej.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    mariusz

    12 marca 2018 at 01:16

    brawo GKS.Co ze stadionem

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga