Kibice
Czy Tyscy wypełnią sektor gości?
Odpowiedź na to pytanie powinna być oczywista. Mecz derbowy, najprawdopodobniej najbardziej znienawidzony rywal i chęć pokazania, że jednak nie jest się tak beznadziejnym jak mówią. Oczywista jednak nie jest bo zdarzało się Tyszanom opuszczać swoje mecze wyjazdowe ale mimo wszystko rywale zza miedzy wykorzystają szansę do wyładowania swojej frustracji i zapełnią 410 miejsc na sektorze gości. Z całą pewnością będą wspierani przez swoje zgody.
Na stronie Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Tychy „Tyski Fan” od kilku dni widnieje informacja dotycząca zapisów na spotkanie z GieKSą:
„W dniu 31 maja (sobota) rozegramy mecz z GKS Katowice o godz. 16:45
Zapisy odbędą się tylko i wyłącznie w niedziele 25 maja na meczu z Okocimskim Brzesko w Jaworznie u przedstawicieli SK Tyski Fan.
Zbiórka na wyjazd odbędzie się o 13:30 na Dworcu Głównym.
Odjazd pociągu 14:00
Więcej informacji podamy przy zapisach.
Ilość biletów ograniczona. Pierwszeństwo do zakupu biletu na mecz mają osoby jeżdżące na wyjazdy.
Z kibicowskim pozdrowieniem
Zarząd i Członkowie Stowarzyszenia Tyski Fan”
Natomiast jeszcze dwa dni temu na tyskifan.pl pojawiła się krótka notka przypominająca o dalszej możliwości zapisania się na derby:
„Jest jeszcze możliwość zapisania sie na derby które już w sobotę. Zapisywać można się u osiedlowych bądź na forum wysyłając pw do użytkowników YRH1971 lub STANLEJ.”
W sieci próżno szukać zapowiedzi graficznych tego spotkania przygotowanych przez naszych rywali. Po internecie krążą przeważnie dwie grafiki. W jednej nie brakuje typowej dla naszych rywali napinki natomiast druga zawiera błąd, ale na to zwracamy uwagę tylko i wyłącznie przez redaktorską skrupulatność – GKS Tychy gra mecz wyjazdowy i z pewnością nie będzie się czuł jak u siebie. Co do pierwszej grafiki to pragniemy zauważyć, że żeby się napinać trzeba najpierw coś sobą reprezentować.

Naprawdę trudno coś więcej napisać o tym jak mobilizują się Tyszanie na to spotkanie. Lecz pozwolimy sobie na trochę wspomnień. Otóż derby z GKS-em Tychy kilka lat wstecz a dokładnie 1 października 2005 r. były naprawdę wyjątkowe. Rekord frekwencji w historii polskiej IV ligi, bardzo dobra liczba gości, wspaniała atmosfera i sporo atrakcji.
W sobotę wszyscy na Bukową!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




wnc emigracja
30 maja 2014 at 10:24
„Ilość biletów ograniczona. Pierwszeństwo do zakupu biletu na mecz mają osoby jeżdżące na wyjazdy. ”
Hahahahahaha
johann
30 maja 2014 at 11:55
Myśle, ze nie tylko wypełnią sektor gości ale mogą też podjechać z czarną reklamówką pod szatnię gospodarzy. Koleżeńska kasa zapomogowa to największe zagrożenie dla tego meczu. Ale Panowie, nawet jeżeli będzie 0:5 przyjmijmy to z godnoscia na klate. W koncu chłopaki tez mają rodziny i kredyty hipoteczne. 😀 Gieksa to my!
Gerard
31 maja 2014 at 01:25
johan, w każdym wpisie p… o kasie. Jesterś zawodnikiem, działaczem, kimś blisko spokrewnionym? Jak się tym „chłopakom” nie pasi to niech idą na 3 zmiany do fabryki może tam się wykażą bo za taką postawę jak na boisku wylecą na zbity pysk.
Tyski
31 maja 2014 at 02:46
Klatkę wypełnimy, już wy się o to nie bójcie, twierdzicie, że nie jesteśmy dla was żadnym rywalem i takie derby to jak z radzionkowem to po co te plakaty i ulotki wrzucane do skrzynek, przyznaję może mamy kryzys ale na mecz z wami mobilizować się specjalnie nie musimy, dalibyście 1000 biletów to byśmy wykorzystali, i widać, że transparenty bolą i mają boleć, do zobaczenia na meczu 🙂