Felietony
Dementi
Jak się zapewne domyśliliście wczorajsze newsy były jedynie żartem primaaprilisowym. Nie będzie powiększenia ekstraklasy do 18 drużyn – bardzo dobrze, bo w przypadku awansu (teraz sobie żartujemy), w najwyższej klasie rozgrywkowej nasz zespół miałby bardzo ciężko.
Całkowicie zmyślony był też „wywiad” z Grzegorzem Fonfarą. Na razie nie ma tematu powrotu do GieKSy tego zawodnika (no chyba, że o czymś nie wiemy). Popularny Fonfi gra w Zagłębiu Sosnowiec, z którym związany jest ważnym kontraktem, a zespół walczy o awans do pierwszej ligi. Zagłębiu awansu co prawda jakoś szczególnie nie życzymy, ale byłoby na pewno ciekawie zmierzyć się z tą ekipą w lidze, a także z Grzegorzem na Bukowej.
Jeśli udało nam się którymś z powyższych newsów nabrać przynajmniej jedną osobę, to… bardzo nam miło! 🙂
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


as
2 kwietnia 2015 at 17:10
Na stronie oficjalnej tez swietny dowcip Kamila, ze niby kelnerów w 1 lidze juz nie ma. Piłka zawodowa w Polsce jest tylko z nazwy (i wypłat), bo umiejetnosci to czysto kelnerskie niestety. Piłkarze Błękitnych rano wstaja, ida do normalnej pracy a potem dopiero jakis trening, pokonuja 5 druzyn z 1 ligi i Ekstraklasy. Hobbyści, zajawkowicze, pasjonaci.
Nasi kopacze maja amatorskie umiejetnosci, a kontrakty zawodowe. W jakiej innej pracy, branzy cos takiego jest jeszcze mozliwe?
„A piłkarze? I tak by grali, bo niby co mieliby robić? Przecież nie wyjechaliby do Primera Division. A przynajmniej jakaś korzyść by z nich była: do piętnastej upiekliby chleb, zawieźli kogoś autobusem czy taksówką, posprzątaliby magazyn w Tesco”.
Niech kazdy sobie zobaczy sklad rezerw GieKSy w ostatnim meczu, przeciwnika i wynik.
Panie Grzegorzu Proksa, moze to jest recepta dla nas? Kontraktu półzawodowe, a zawodowe tylko dla najlepszych, czyli z obecnego zespołu obawiam się ze dla nikogo..