Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Drugie zwycięstwo katowiczan w PlusLidze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy. Prezentujemy, naszym zdaniem, najciekawsze z nich.

Drużyny piłkarskie kobiece i męskie swoje rozgrywki ligowe. Po przerwie zimowej zespoły pierwsze ligowe spotkania rozegrają odpowiednio w marcu i lutym. Piłkarze w ostatnim spotkaniu ligowym pokonali na wyjeździe Chrobrego Głogów 4:1 (2:1). Prasówkę po tym meczu znajdziecie TUTAJ. Siatkarze wygrali drugie spotkanie w bieżącym sezonie PlusLigi, tym razem z Czarnymi Radom 3:0. Następne spotkanie zespół rozegra 30 grudnia z VC Barkom Każany Lwów. Hokeiści nie rozegrali w minionym tygodniu ani jednego spotkania, najbliższe zaplanowano na 20 grudnia z Podhalem. Mecz zostanie rozegrany w Nowym Targu, początek o godzinie 18:00.

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Runda rewanżowa Orlen Ekstraligi wystartuje wcześniej niż planowano!

Runda rewanżowa Orlen Ekstraligi rozpocznie się 2/3 marca, a nie jak wcześniej planowano 9/10 marca.

Zmiana dokonana została na wniosek TVP Sport, który przeprowadza transmisję ze spotkań najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Zmianie uległ również dzień rozegrania spotkań Orlen Pucharu Polski, którego mecze miały zostać rozegrane 2/3 marca, a odbędą się 27 marca.

Spotkania 12. kolejki Orlen Ekstraligi:

UKS SMS Łódź – Pogoń Dekpol Tczew

Medyk POLOMarket Konin – Rekord Bielsko-Biała

Pogoń Szczecin – AZS UJ Kraków

Górnik Łęczna – AP Orlen Gdańsk

Stomilanki Olsztyn – Śląsk Wrocław

Czarni Antrans Sosnowiec – GKS Katowice

sportowefakty.wp.pl – Wyjątkowe opaski na rękach piłkarzy z Katowic. Zobacz, skąd taki pomysł

GKS Katowice zakończył rundę jesienną Fortuna I ligi zwycięsko. Zespół ten pokonał na wyjeździe Chrobry Głogów aż 4:1. Podczas tego spotkania piłkarze gości wystąpili ze specjalnymi opaskami.

[…] W starciu tym można było zauważyć specjalne opaski, które pojawiły się na rękach piłkarzy GKS-u. Jak się okazuje, zostały one założone na cześć poległych w kopalni Wujek. W sobotę (16 grudnia) miała miejsce 42. rocznica tej tragedii. Przypomnijmy, że od milicyjnych kul zmarło dziewięciu górników.

Swoje zrobili również kibice. Ci również oddali cześć poległym górnikom pod kopalnią, a możemy zauważyć to na zdjęciach, które GieKSa opublikowała w mediach społecznościowych.

„Kibice GieKSy oddali cześć poległym górnikom pod kopalnią „Wujek”, natomiast piłkarze uhonorowali pamięć o nich grając w specjalnych opaskach” – poinformował oficjalnie klub z Katowic.

SIATKÓWKA

dziennikzachodni.pl – Drugie zwycięstwo katowiczan w PlusLidze

W rozegranym 15 grudnia meczu 12. kolejki PlusLigi siatkarze GKS Katowice pokonali Eneę Czarnych Radom 3:0. To była druga wygrana katowiczan w tym sezonie.

Mecz dwóch drużyn zamykających ligową tabelę był dla nich niezwykle istotny. Zarówno katowiczanie jak i radomianie zdobyli dotąd po trzy punkty i w hali w Szopienicach walczyli o oddalenie się od strefy spadkowej oraz spędzenie świąt w dobrych humorach. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł GKS, który w ciągu półtorej godziny uporał się z Czarnymi.

To była druga wygrana podopiecznych trenera Grzegorza Slabego w tym sezonie PlusLigi i choć gospodarze nie stracili w tym spotkaniu nawet seta, to sukces nie przyszedł im wcale łatwo.

W dwóch pierwszych partiach to goście nadawali początkowo ton wydarzeniom na boisku i obejmowali prowadzenie. GKS szybko jednak odrabiał straty mając najskuteczniejszych graczy w osobach Lukasa Vasiny i Jakuba Jarosza. Czeski przyjmujący został wybrany MVP meczu.

Dopiero w trzecim secie katowiczanie prowadzili od początku do końca i chociaż wśród gości punktował Michał Ostrowski nie odpuszczali, to miejscowi zakończyli całe spotkanie w trzech partiach. Katowiczan z trybun dopingowało w piątkowy wieczór 260 kibiców, którzy z wielką radością przyjęli pierwszą wygraną GKS za trzy punkty.

GKS Katowice – Enea Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:22)

siatka.org – Kolejne zmiany w klubie PlusLigi. Rozgrywający opuścił GKS

Kolejne zmiany zachodzą w GKS-ie. Z katowickim klubem kontrakt rozwiązał Łukasz Kozub, który do drużyny prowadzonej przez Grzegorza Słabego przeniósł się przed sezonem 2023/2024. Według naszych informacji 26-letni rozgrywający ma przenieść się do Asseco Resovii Rzeszów.

[…] Tak słabe wyniki spowodowały, że w zespole z Katowic doszło do kilku roszad kadrowych. Pierwszą z nich było rozstanie się z Jakubem Szymańskim, który przeniósł się do Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Choć bardziej to ZAKSA potrzebowała przyjmującego. W jego miejsce do Katowic z Rzeszowa przeszedł Jonas Kvalen, a dodatkowo GKS ściągnął doświadczonego rozgrywającego z Włoch, Davide Saitę. On zastąpił w podstawowym składzie Łukasza Kozuba, który rozwiązał umowę z klubem.

Starcie dołu tabeli dla GKS-u

Siatkarze GKS-u Katowice odnieśli drugą wygraną w sezonie w starciu dwóch najsłabszych obecnie drużyn PlusLigi. Siatkarze Enea Czarnych Radom nie zdołali w hali rywala zdobyć choćby jednego seta i z jedną wygraną na koncie zamykają tabelę rozgrywek.

Obie drużyny zaczęły ten mecz od gry blokiem. Po dwóch ,,czapach” Michała Ostrowskiego oraz kontrze w wykonaniu Brodie Hofera było 4:2, ale trzy kolejne punkty zapisali na swoim koncie gospodarze i prowadzący zmienił się. Punkty przez oba zespoły zdobywane były w mini seriach, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. Po skończeniu dłuższej wymiany przez Nikolę Meljanaca zrobiło się 12:11, a kiedy Rafał Buszek powstrzymał Jakuba Jarosza radomianie mieli dwa ,,oczka” więcej. Początek tego spotkania mógł się podobać, a obu drużynom nie można było odmówić waleczności i całkiem niezłej gry.

Katowiczanie szybko doprowadzili do wyrównania, a kiedy Lukas Vasina zagrał blok-aut wyszli na prowadzenie. Po czasie wziętym przez trenera Pawła Woickiego pomylił się Meljanac i na tablicy wyników było 20:18. Końcówkę miejscowi zagrali dobrze. Po złym przyjęciu Macieja Nowowsiaka przechodzącą piłkę skończył Bartłomiej Krulicki (23:20), a zaraz potem Jakub Jarosz posłał asa serwisowego. Premierową odsłonę spotkania zakończyła zagrywka w siatkę Igora Gnieckiego.

Od naprzemiennego zdobywania punktów zaczęła się druga partia. Miejscowi zacięli się przy zagrywkach Wiktora Rajsnera i w jednym ustawieniu stracili cztery punkty z rzędu. Duża w tym zasługa samych radomian, którzy w dalszym ciągu dobrze grali blokiem. Dobre zawody rozgrywał Michał Ostrowski i do skutecznych ataków dokładał także bloki. Błędy własne po stronie Wojskowych sprawiły, że zrobiło się po 10, a gdy Jakub Jarosz posłał asa serwisowego to zawodnicy Grzegorza Słabego mieli punkt więcej. Siatkarze Enei Czarnych słabo spisywali się w przyjęciu.

Po trafieniu Lukasa Vasiny było 15:13, ale gdy przechodzącą piłkę skończył Nikola Meljanac ponownie było po równo. Stan taki nie utrzymywał się długo, gdyż po skutecznym uderzeniu Vasiny katowiczanie powrócili do dwóch punktów przewagi. Dużo dobrego działo się u nich w polu serwisowym. Po ataku w samą linię Jonasa Kvalena różnica jeszcze wzrosła i siatkarze Gieksy powtarzali sytuację z poprzedniego seta. Gdy w polu serwisowym pojawił się Vasina (21:19) to nie zszedł z niego do końca tej części meczu, a prowadzenie 2:0 stawiało jego drużynę w wyśmienitym położeniu.

Dużo lepsze przyjęcie katowiczan przekładało się na ich skuteczność w ataku. Sporo dobrego działo się przy Lukasie Vasinie i to po wykorzystaniu kontry przez tego zawodnika było 3:0. W trzeciej partii gra radomian mocno się posypała. Niewidoczny był Nikola Meljanac, który szybko opuścił boisko. Po błędzie przekroczenia linii trzeciego metra było już 2:7 i przyjezdni zaczęli powoli się zbliżać. Straty odrobili praktycznie w jednym ustawieniu przy serwisie Wiktora Rajsnera. Dobrze u nich zafunkcjonowały zaproponowane przez trenera Woickiego zmiany. Od stanu 12:12 rozpoczęło się naprzemienne zdobywanie punktów i dopiero za sprawą Vasiny siatkarze GKS-u rozpoczęli budowanie sobie przewagi.

Po zagraniu w antenkę Rafała Buszka mieli trzy ,,oczka” więcej i w decydującą fazę wchodzili z takim prowadzeniem. Gospodarze popełniali mało błędów i grali dobre zawody. Wprawdzie po zablokowaniu Jakuba Jarosza goście nawiązali jeszcze kontakt punktowy, ale końcówka seta należała do Vasiny, który był nie do zatrzymania w ataku. To on ustawił dobry blok w ostatniej akcji meczu i zasłużenie zgarnął statuetkę najlepszego zawodnika tego spotkania. Trzy punkty zapisali na swoim koncie gracze Gieksy, którzy odnieśli bardzo cenne zwycięstwo.

MVP: Lukas Vasina

HOKEJ

sport.tvp.pl – GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie. Hokej na lodzie, Puchar Polski, Krynica: 1/2 finału (#1). Transmisja online na żywo (28.12.2023)

Półfinałowe spotkanie Pucharu Polski w hokeju na lodzie, między GKS-em Katowice i JKH GKS Jastrzębiem. Początek transmisji o godzinie 18:05.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Hokej

Powrót, odejścia i plan sparingów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.

Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!

Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:

13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga