Kibice Klub Piłka nożna
Dzisiaj finał Złotych Buków 2013
Już dzisiaj poznamy laureatów Złotych Buków za rok 2013. Przez cały rok piłkarze grali, działacze działali, kibice kibicowali, a wokół GieKSy działy się różne rzeczy – przeważnie dobre.
Nadszedł czas podsumowań, a jednym z ich etapów jest właśnie plebiscyt, w którym wy – kibice – mogliście oddawać głosy na swoich faworytów w poszczególnych kategoriach.
W przewidywaniach na zwycięzcę kategorii Piłkarz Roku najczęściej przewijały się nazwiska Przemysława Pitrego i Łukasza Budziłka. To były dwie kluczowe postaci podczas całego roku 2013, ale kto wie – może nieoczekiwanie wygra jednak Grzegorz Fonfara czy grający tylko na wiosnę w naszych barwach Deniss Rakels?
Każdy rok ma to do siebie, że któryś z młodych zawodników pokazuje się z dobrej strony. Oprócz Budziłka byli to w tym roku też zawodnicy raczej od „czyszczenia” niż „kreowania” czyli Adrian Jurkowski i Sławomir Duda. Zawodnicy podnieśli poziom naszego zespołu i trudno wyrokować, który z nich sięgnie po statuetkę Odkrycia Roku.
Rok temu kategorię Bramka Roku zdominował Przemysław Pitry, bo nominacje to w większości były trafienia kapitana. Tym razem do wyboru był tylko jeden jego gol – za to bardzo ważny w meczu z Podbeskidziem. Ponadto mieliśmy świetną wymianę Fonfary z Rakelsem, gol tego drugiego w derbach z Tychami, megaprecyzyjne uderzenie Dudy z Olimpią czy w końcu niesamowity rajd i szarża Kamila Cholerzyńskiego w Niecieczy. Która z bramek podobała się najbardziej kibicom? Dowiecie się już dzisiaj.
Twierdza Bukowa – takie miano nosi nasz stadion. Nic dziwnego, że większość nominacji z kategorii Mecz Roku to potyczki właśnie z Bukowej. Świetnie spotkanie z Olimpią, pierwsze od dawna zwycięstwo z zespołem z ekstraklasy – Podbeskidziem czy w końcu mecze z fantastyczną atmosferą na trybunach z ROW-em i Flotą. Rodzynkiem jest potyczka z Miedzą w Legnicy, która była nacechowana nieprawdopodobną wprost dramaturgią i szczęśliwym zakończeniem.
GKS to nie tylko piłka nożna, ale także cała otoczka, co znajduje odzwierciedlenie w nomicnacjach za Wydarzenie Roku. Być może katowiczanie nie byliby w tym miejscu co teraz, gdyby nie przejęcie przez Miasto Katowice kontrolnego pakietu akcji. Inne ważne wydarzenia to zakrojona na coraz szerszą skalę akcja Zagraj na Bukowej, której dwie edycje w tym roku przyciągały na szkolne boiska całą masę dzieciaków. Swój jubileusz w tym roku miała grupa Ultras Gieksa ’03, która wprowadza koloryt na stadionie efektownymi oprawami. Klub natomiast rozwinął się mocno marketingowo, dzięki czemu w efekcie pozyskał wielu drobnych sponsorów, a i wizerunkowo GieKSa zdecydowanie się poprawiła. Na pewno ważnym wydarzeniem było również przyjście trenera Kazimierza Moskala, który ze środka tabeli wywindował nasz zespół na podium.
Jakie będą rozstrzygnięcia? Kto wygra i będzie mógł z dumą przystąpić do pracy w roku 2014? O tym przekonamy się już dzisiaj od godziny 18.00. Ceremonia będzie miała miejsce w Miejskim Domu Kultury Szopienice-Giszowiec w Katowicach.
Wszystkim nominowanym życzymy… zdobycia statuetki 🙂
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze