Dołącz do nas

Kibice

Echa Bukowej #48 – wakacyjne granie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Bywają noce tak pełne udręk, że nazajutrz należałoby zmienić nazwisko, bo nie jest się już tym samym, co pierwej
                                                                                                                                                                         Emil Cioran, „Zeszyty”

Bywają sezony tak pełne udręk, że po ich zakończeniu należy zmienić co się da lub rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Zresztą – po co wybierać? Można wcielić w życie oba te pomysły na reakcję po klęsce i tym torem podążyło środowisko GKS-u Katowice. Dyrektor sportowy wraz ze sztabem mocno przewietrzyli szatnię natomiast w Bieszczady wyjechał – a właściwie poszedł – nasz redaktor naczelny. Na szczęście wrócił przed 1. kolejką nowego sezonu, która w odczuciach wielu ze stałych bywalców Bukowej była 69. kolejką niekończącego się sezonu 2016/2019. Ech, istnieją na świecie rzeczy, które nie śniły się nawet rumuńskim filozofom…

Zmiany, których należy czasem dokonywać, dosięgnęły także naszej grupy medialnej, dzięki czemu od niedawna możecie między innymi przeczytać na naszych łamach artykuły nowych autorów. Rubrykę z relacjami kibicowskimi z meczów domowych dotknęła natomiast – jak widzicie – zmiana nazwy. Przyczyna jest prosta: zanosi się na to, że w najbliższych miesiącach częściej będę „rzucał okiem” z Trybuny Głównej niż z Blaszoka. Po konsultacji z resztą redakcji zdecydowałem się kontynuować starą numerację, wszak rubryka ta sama… mimo że już nie taka sama.

Mecz z Podbeskidziem obserwowałem z wysokości sektora 1. Pod względem kibicowskim nie było to szczególnie ekscytujące spotkanie, Blaszok jak i goście w mniejszych niż by się chciało liczbach, natomiast frekwencja na Głównej w miarę ok. Doping prowadzony był przez cały mecz z naszego młyna jednak atmosfera wakacyjna jak i niki zrobiła swoje i odbiła się na jego jakości. Na płocie zawisły dwa okolicznościowe transparenty, dla śp. Leona, kibica z Bogucic oraz dla Klimy z Poznania. Pozytywnym akcentem było miłe pożegnanie Grzegorza Goncerza, zarówno przez klub (pamiątkowa koszulka) jak i trybuny (oklaski). Za niecałe dwa tygodnie mecz przy światłach i bardziej atrakcyjny kibicowsko rywal. 

Podsumowanie:
Oprawa: –
Frekwencja: 2400
Goście: 90
Wydarzenia: –

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Grześ_Żory_64

    22 lipca 2018 at 18:40

    Cześć.
    Ja mam wrażenie, że tutaj, w GKS, panuje jakaś grupowa schizofrenia albo przynajmniej amnezja. Nie spodziewajmy się większej frekwencji, bo jej w tym sezonie po prostu nie będzie… Po tym, co stało się w ostatnich sezonach po prostu GieKSa nie przyciąga, a wręcz odpycha. Zostali najwierniejsi + ewentualnie wieczni optymiści, nikt inny już nie jest zainteresowany odwiedzaniem B1 (choć GKS w sercu jest na zawsze). Nie rozumiem, pod koniec sezonu wszyscy lekko mówiąc, zdenerwowani, rozczarowani, mówią o oszustwie, ustawianiu meczów, braku chęci awansu, a nagle po paru tygodniach mamy być optymistami i chodzić na stadion w liczbach kilku tysięcy??? Dziwne…

  2. Avatar photo

    Karol

    3 sierpnia 2018 at 17:01

    @Grześ_Żory_64 – tłumów się nikt nie spodziewa raczej chociaż chciałoby się by najwierniejszych kibiców, którzy będą zawsze, niezależnie od okoliczności, było więcej! Pozdrawiam!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga