Piłka nożna Prasówka
Echa meczu z Okocimskim w mediach
GieKSa w Brzesku pewnie wygrała z praktycznie już zdegradowanym Okocimskim 4-1 (3-0) i dopisała łatwe kolejne 3 punkty.
Tak media pisały o tym spotkaniu:
krakow.sport.pl: Okocimski Brzesko rozbity u siebie. Koniec marzeń o utrzymaniu w I lidze
Dla gospodarzy był to mecz ostatniej szansy. Horror zaczął się w 20. minucie, kiedy Damian Byrtek sfaulował w polu karnym Denissa Rakelsa. 22-letni obrońca dostał czerwoną kartkę, a z 11 metrów do siatki trafił Grzegorz Fonfara.
Później było tylko gorzej. Kolejne gole były gwoźdźmi do trumny klubu z Brzeska. Do siatki trafiali Janusz Gancarczyk, Mateusz Kamiński (w obu przypadkach były do strzały do pustej bramki) i Adrian Napierała (głową po rzucie rożnym). W końcówce honorowego gola z rzutu karnego zdobył Wojciech Wojcieszyński.
slask.sport.pl: Rozpędzony GKS Katowice strzela cztery gole w meczu wyjazdowym
Kluczowa akcja dla losów meczu miała miejsce w 20. minucie. Obrońca Okocimskiego Damian Byrtek powalił wtedy we własnym polu karnym Denissa Rakelsa. Sędzia ukarał go za to czerwoną kartką i jeszcze podyktował rzut karny, który na gola zamienił Grzegorz Fonfara. Katowiczanie osiągnęli zdecydowaną przewagę i strzelili jeszcze trzy bramki.
W końcówce meczu gospodarze strzelili honorowego gola z rzutu karnego. – Dziękuję mojej drużynie za zaangażowanie i cenne trzy punkty. Odkąd graliśmy z przewagą jednego zawodnika, kontrolowaliśmy to spotkanie. W końcówce niepotrzebnie straciliśmy jednak bramkę. Nie przegrywamy już od siedmiu spotkań i prezentujemy równą formę – cieszył się Rafał Górak, trener GKS-u
sportowefakty.pl: Klątwa trwa. Pogrom w Brzesku
GKS Katowice potrzebował nieco ponad pół godziny, aby znokautować ich trzema ciosami, a cichym bohaterem tego fragmentu był Deniss Rakels. Łotysz kilkakrotnie przedostał się pod bramkę Dawida Mieczkowskiego, w 21. minucie został zatrzymany dopiero faulem Damiana Byrtka. Decyzja arbitra – rzut karny i czerwona kartka dla Byrtka. Wykonanie jedenastki przez Grzegorza Fonfarę – skuteczne.
Prowadzenie podwoił w 30. minucie Janusz Gancarczyk, który skorzystał z prostopadłego podania z głębi pola, minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Katowiczanom było mało. Po trzech minutach wbili trzeciego gola. Konkretnie dokonał tego Krzysztof Wołkowicz, korzystając z błędu defensywy rywali i zamieszania w polu karnym.
sportowetempo.pl: Kontrowersje w Brzesku, GKS Katowice sobie postrzelał, Okocimski tonie
Wydarzenie
20. minuta – rzut karny i czerwona kartka dla Damiana Byrtka. Obrońca Podbeskidzia, który został wypożyczony do Okocimskiego, sfaulował w polu karnym Denissa Rakelsa. Musiał opuścić boisko, zaś rzut karny pewnie wykorzystał Grzegorz Fonfara. Do tego momentu obie drużyny stworzyły sobie po dwie dogodne okazje. Gospodarze żałowali szczególnie tej z pechowej… 13 minuty.
Bohater
Krzysztof Wołkowicz. Najlepiej zachował się w zamieszaniu w polu karnym gospodarzy. Potem ten sam zawodnik mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi, ale trafił w słupek. To był dobry występ młodego wychowanka GKS-u Katowice.
Rozczarowanie
Deniss Rakels. Wywalczył rzut karny, przeprowadził wiele dobrych akcji, ale co z tego, skoro napastnika rozlicza się ze strzelonych goli, a Łotysz marnował dziś wszystkie stuprocentowe okazje. W Brzesku miał ich łącznie cztery. Za każdym razem na przeszkodzie stawał bramkarz Okocimskiego – Dawid Mieczkowski, który dla szerszego grona kibiców piłkarskich jest anonimową postacią.
Co ciekawego:
– Katowiczanie po długiej serii remisów zaczynają regularnie wygrywać na wyjazdach. Po zwycięstwie z Miedzią, teraz przyszła pora na jeszcze bardziej efektowny mecz w Brzesku.
– Okocimski w jesiennym meczu wygrał przy Bukowej 2-1. GKS-owi z nawiązką udał się zatem rewanż. Gospodarzy, którzy walczą o utrzymanie w I lidze, było dziś stać tylko na honorowego gola.
– Bramka dla gospodarzy padła po rzucie karnym. Bramkarz Łukasz Budziłek sfaulował Bartosza Flisa, byłego zawodnika Ruchu Chorzów.
– Janusz Gancarczyk wykorzystał atut w postaci szybkości. Minął bramkarz Okocimskiego i wpakował piłkę do pustej bramki. Z kolei Adrian Napierała wykorzystał swoją zaletę, a więc grę w powietrzu. Wpakował piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
– Zadebiutował w zespole GKS-u młody Paweł Szołtys, który zmienił Rakelsa.
– Ponad 100 kibiców GKS-u Katowice dopingowało swój zespół w Brzesku.
sport.pl: Okocimski Brzesko rozbity u siebie. Koniec marzeń o utrzymaniu w I lidze
Dla gospodarzy był to mecz ostatniej szansy. Horror zaczął się w 20. minucie, kiedy Damian Byrtek sfaulował w polu karnym Denissa Rakelsa. 22-letni obrońca dostał czerwoną kartkę, a z 11 metrów do siatki trafił Grzegorz Fonfara.
Później było tylko gorzej. Kolejne gole były gwoźdźmi do trumny klubu z Brzeska. Do siatki trafiali Janusz Gancarczyk, Mateusz Kamiński (w obu przypadkach były do strzały do pustej bramki) i Adrian Napierała (głową po rzucie rożnym). W końcówce honorowego gola z rzutu karnego zdobył Wojciech Wojcieszyński.
Do końca sezonu zostały cztery kolejki, a Okocimski jako jedyny w lidze dotąd ani razu nie wygrał na własnym stadionie. Nie pomogła zmiana trenera (Krzysztofa Łętochę zastąpił Czesław Palik) i zespół raczej już nie wydostanie się ze strefy spadkowej.
Co ciekawe, w GKS-ie zadebiutował w sobotę Paweł Szołtys, który przed miesiącem skończył dopiero… 16 lat.
1-liga.przegladsportowy.pl: Okocimski bliżej spadku.
Okocimski powoli żegna się z pierwszą ligą. Po porażce z GKS-em Katowice 1:4 Okocimski zespół z Brzeska ma nikłe szanse na wydostanie się ze strefy spadkowej.
Wygląda na to, że Okocimski wywiesił białą flagę w walce o utrzymanie. Piłkarze Czesława Palika tracą dystans do bezpiecznego miejsca, a poza tym prezentują się ostatnio kiepsko, zwłaszcza w defensywie. W dwóch ostatnich spotkaniach stracili aż siedem bramek. Poza tym znowu nie potrafili wygrać meczu przed własną publicznością. A GKS imponuje formą, przed tygodniem rozprawił się z Miedzią w Legnicy, teraz rozbił beniaminka.
Losy meczu tak naprawdę rozstrzygnęły się w 20. minucie. Wówczas to, Damian Byrtek sfaulował w polu karnym Denissa Rakelsa, za co arbiter podyktował rzut karny, a stopera Okocimskiego wyrzucił z boiska. Grzegorz Fonfara nie miał problemów, aby pokonać z jedenastu metrów Mieczkowskiego i od tego momentu katowiczanie robili na boisku co chcieli.
Już przed przerwą dobili kompletnie zagubionych gospodarzy, gdy w odstępie dwóch minut strzelili dwa gole. Pewne problemy były z ustaleniem zdobywcy bramki na 3:0. W polu karnym Okocimskiego było ogromne zamieszanie i dopiero w przerwie, po konsultacjach i analizie wideo, przypisano to trafienie Krzysztofowi Wołkowiczowi.
Miejscowych trzeba pochwalić, że do końca walczyli o honorowe trafienie. Dopięli swego w końcówce, gdy po faulu Łukasza Budziłka, Wojciech Wojcieszyński wykorzystał rzut karny.
brzescyfanatycy.pl: Wysoka porażka z GKS Katowice!
Okocimski KS Brzesko przegrywa na własnym stadionie z GKS Katowice aż 4:1. Gospodarze już od 20 minuty grali w osłabieniu po obejrzeniu czerwonego kartoniku przez Damiana Byrtka. Honorowe trafienie dla „Piwoszy” strzelił w 90 minucie z rzutu karnego Wojciech Wojcieszyński. Porażka w dzisiejszym meczy znacznie oddala nas od utrzymania się na zapleczu ekstraklasy.
katowice.naszemiasto.pl: Okocimski – GKS Katowice 1:4. Wysokie zwycięstwo GieKSy
Wysokim zwycięstwem GKS-u zakończyło się spotkanie Okocimskiego Brzesko z GKS-em Katowice. Nasza drużyna wygrała na wyjeździe aż 4:1!
okocimski.com: „Piwosze” skarceni
Okocimski KS Brzesko w ramach 30. kolejki I ligi przegrał z GKS-em Katowice 1:4 (0:3). W 20. minucie z boiska za czerwoną kartkę „wyleciał” Damian Byrtek. Honor „Piwoszy” w samej końcówce uratował Wojciech Wojcieszyński, który okazał się pewnym egzekutorem rzutu karnego. Już w środę kolejne starcie – wyjazdowy mecz z Kolejarzem Stróże.
Koszmar brzeszczan rozpoczął się w 20. minucie, kiedy sędzia podyktował bardzo kontrowersyjną „jedenastkę”. Na domiar złego, czerwoną kartkę otrzymał Damian Byrtek i „Piwosze” przez prawie cały mecz musieli grać w osłabieniu. Dość szczęśliwie rzut karny wykonał Grzegorz Fonfara. Piłka zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od słupka. W 31. minucie było już 2:0 dla katowiczan. Indywidualną akcją popisał się Janusz Gancarczyk, minął Dawida Mieczkowskiego i skierował futbolówkę do pustej bramki. Chwilę później było już 3:0, a na listę strzelców wpisał się Krzysztof Wołkowicz. Okocimski starał się odpowiedzieć, ale zarówno Bartosz Flis jak i Wojciech Wojcieszyński uderzali nad poprzeczką.
Na początku drugiej odsłony, „Piwoszy” po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobił kapitan „Gieksy” Adrian Napierała. W 50. minucie w słupek trafił Przemysław Pitry. Wynik mógłby być zdecydowanie wyższy, ale dobrze między słupkami spisywał się Dawid Mieczkowski, broniąc m.in strzały Denissa Rakelsa. Brzeszczanie długo nie potrafili pokonać golkipera katowiczan. Nad poprzeczką główkował Paweł Smółka. Sztuka gospodarzom udała się dopiero w końcówce, kiedy to pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Wojciech Wojcieszyński. Było to szóste trafienie najskuteczniejszego strzelca Okocimskiego w bieżących rozgrywkach, ale w dzisiejszym starciu gol ten był tylko na otarcie łez.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze