Dołącz do nas

Piłka nożna

Ekstra-noty 2025: Ofensywa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do lektury ocen piłkarzy z formacji ofensywnej GieKSy w sezonie 2024/25. Przy wystawianiu not w skali szkolnej (1-6) regularnie grającym zawodnikom kierowaliśmy się średnią Waszych ocen za miniony sezon. Za wiosnę uznaliśmy wszystkie spotkania rozgrywane w roku 2025, tj. od meczu ze Stalą Mielec.


Adrian Błąd: Oczekiwane poślizgnięcia się: 3,0. Jego energia i determinacja w odbiorze często były motorem napędowym dla kontrataków, choć w końcówce sezonu sprawiał wrażenie nieco wypalonego fizycznie. Z Ekstraklasą na dobre przywitał się spektakularną bramką z Cracovią, z takiej odległości ściągnąć pajęczynę – ręce same składały się do oklasków. Dużo się napracował, ale trochę brakowało mu szczęścia i finalizacji ze strony kolegów, a rywale z czasem odnaleźli sposób na wyłączanie z gry naszego duetu ofensywnych pomocników. W obronie zazwyczaj można było na niego liczyć, choć nie obyło się bez momentów złego krycia. W przeciwieństwie do Bartosza Nowaka czasem zbyt szybko podejmował decyzje, przez co komentatorzy mieli szansę na zaprezentowanie jakże oryginalnego dowcipu związanego z jego nazwiskiem. 

🍁Jesień: 5-
🌱Wiosna: 4


Bartosz Nowak: Sam w wywiadzie przyznawał, że nie pasuje do bandy zakapiorów, ale chyba akurat ocena tego aspektu mu nie wyszła. Bardzo dużo biegał podczas spotkań i imponował pressingiem, choć faktycznie można się było po nim spodziewać gry niczym profesor ostatniej tercji. Potrafił ściągnąć na siebie rywali zwolnieniem tempa gry, by potem jednym kontaktem wyprowadzić ich na manowce i pozwolić nam na szybki atak. Na małej przestrzeni potrafił zrobić różnice swoją techniką, nie stroniąc od zagrań nieoczywistych. Przydarzyło mu się trochę większych błędów, czasem przesadzał ze zwalnianiem akcji, ale też grał na bardzo dużym ryzyku i był ważnym kreatorem naszych ataków. Dołożył do tego także świetne stałe fragmenty gry. Na pewno może jeszcze poprawić celność podań w kluczowych momentach, a razem z trenerem muszą znaleźć sposób na pressing sfokusowany właśnie na nim.

🍁Jesień: 4+
🌱Wiosna: 5


Adam Zrel’ak: Bez wątpienia jest to napastnik klasowy, jednak kontuzje mocno ograniczają jego potencjał. Dużo walczył, wygrywał pojedynki, a do tego potrafił popisać się ekwilibrystycznymi podaniami. Szukał sobie miejsca za plecami obrońców, ewentualnie samodzielnie kreował i finalizował akcje, choć z początku brakowało mu nieco pewności siebie. Był bardzo aktywnym, fizjoterapeuci mają przed sobą niezwykle trudne zadanie – zdrowy Zrel’ak byłby wzmocnieniem praktycznie każdej drużyny w Polsce.

🍁Jesień: 4+, opuścił końcówkę przez kontuzję.
🌱Wiosna: Kontuzjowany, bez występu (5 minut z Lechem)


Mateusz Mak: Jesienią nieco zaskoczył kibiców, potrafił mieć bardzo udane przebłyski. Wiosną wyglądało to już trochę gorzej, szczególnie w ostatniej tercji. Z Cracovią wielu kibiców spisywało go na straty, a dał nam niemało radości swoimi golami. Jako zmiennik zwykle nie dawał impulsu, ale przyłożył się jednak do zdobycia tych kilku punktów.  

🍁Jesień: 4
🌱Wiosna: 3


Sebastian Bergier: Najlepszy polski napastnik ligi – to więcej mówi o innych rodakach z ataku, niż o samym Sebastianie. Trzeba jednak oddać cesarzowi, co cesarskie – 9 goli i 2 asysty przy rozegraniu lekko ponad 40% możliwych minut to dobre liczby. Wbrew pozorom, skuteczność nie była jego najmocniejszą stroną. Dużo lepiej sprawdzał się w nękaniu obrony przeciwnika i grze tyłem do bramki, niż w samym pakowaniu futbolówki do siatki. Dawał się posadzić na ławce Filipowi Szymczakowi, co pokazuje nierówną formę w trakcie sezonu. Szkoda nie do końca udanego pożegnania i “SMS-owej dramy”, zapoczątkowanej mentalnym pożarem i niepotrzebnym faulem. Mógłby dobić do dwucyfrowej liczby trafień, a tak do historii przeszedł wynik gorszy od tegorocznego dorobku Piotra Wlazły (z całym szacunkiem do ikony polskich lig).

🍁Jesień: 4-
🌱Wiosna: 5


Jakub Arak: Do baru wchodzi Jakub Arak, a barman na to: Jakub, Jakub Arak! Dochodził do sytuacji podczas swoich kilkudziesięciu minut gry i powinien zwieńczyć swoją Trójkolorową przygodę 2-3 wpisami do kanadyjki w Ekstraklasie. Naszemu ulubionemu zawodnikowi życzymy dalszych sukcesów w Polonii Bytom.

🍁Jesień: Brak oceny


Filip Szymczak: Prócz oczywistych niedoborów strzeleckich brakowało mu także odwagi, bardzo to było widoczne. Gdy już się decydował na prosty zwód, czy wbiegnięcie na pozycję – zwykle czynił to w sposób udany, choć czasem zdarzało mu się zagalopować w dryblingu. Zaangażowanie na pewno na plus, ale napastnik powinien umieć nieco częściej celnie uderzyć. Udanie uczestniczył w pressingu, potrafił odegrać z rywalem na plecach i był po prostu aktywnym zawodnikiem. Dał nam eksplozję radości w historycznym meczu na nowym stadionie, ale w większości spotkań po prostu marnował okazję za okazją.

🌱Wiosna: 3+


Jakub Antczak: Szybki zwód, pazerność i zaangażowanie, z tego możemy go rozliczyć na plus. W końcówkach spotkań grał dobrze jak na wypożyczonego piłkarza (choć miał nieco szczęścia), za to z Unią Skierniewice pokazał się z dość kiepskiej strony. 

🍁Jesień: 3+

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga