Piłka nożna
[FELIETON KIBICA] Alfabet pierwszej ligi pod znakiem niespodzianek
3. kolejka 1. Ligi już za nami czas więc poznać literki, które tym razem będą reprezentować cały alfabet. W ostatniej serii gier doszło do kilku niespodzianek i ma to odzwierciedlenie w mojej rubryce.
M jak Mimo wszystko dobry mecz GKS-u, mimo wszystko, bo remisowy, ale było widać, że drużyna oddała serce na boisku. Mimo wszystko dobry, bo naszym oczom ukazała się „perełka” w postaci Daniela Rumina – chłopak jest młody, ambitny, piłka go znajduje w polu karnym, a z drugiej strony gra, jakby był bardzo doświadczonym zawodnikiem, ogrywając mocniejszych i bardziej znanych od siebie piłkarzy. Oby tak dalej! Mimo wszystko dobry mecz, bo tak naprawdę zespół gości praktycznie nie istniał, jedna wrzutka (po naszym błędzie) i gol – potem kilka strzałów głową po stałych fragmentach gry, ale szczerze mówiąc, piłka leciała i płakała, nie było żadnego zagrożenia ze strony Tychów. Utrzymując taką formę, o końcowy wynik jestem spokojny.
P jak Pieniądze to nie wszystko, czyli sensacyjna wygrana Warty nad Stalą Mielec. Przy okazji tej wygranej poznaniaków przypominają mi się czasy, jak w GieKSie leciała zimna woda z kranów, z pieniędzmi było krucho, a klub stał nad przepaścią i wtedy właśnie zawodnicy dawali z siebie wszystko, a nawet więcej niż mogli. To samo może dotyczyć Warty, gdzie klub może niestety wycofać się z rozgrywek z powodów finansowych, a tu przyjeżdża kandydat do awansu i dostaje gong prosto w nos. Potem jeszcze bramkarz biało-zielonych broni rzut karny i 3 punkty zostają w Poznaniu. BRAWO!
S jak Stomil na 3 oponach przejeżdża przez Bielsko, czyli sensacja pod Szyndzielnią. Pod koniec zeszłego sezonu olsztynianie bronili się przed spadkiem. Klub był na krawędzi finansowej i organizacyjnej. I co? I przyjeżdża do Górali jak po swoje. A Podbeskidzie? Kolejny kandydat do awansu na papierze, póki co nie może uznać startu rozgrywek za dobry. Aż szkoda tej naszej przegranej z inauguracji…
F jak Futbol dla kibiców, czyli niewytłumaczalne decyzje wojewody w sprawie braku kibiców gości na wyjeździe. Wiadomo: chodzi o nasz mecz z Tychami w zeszły piątek, ale pisz(j)ę też do zeszłorocznych i zeszłorundowych takich samych decyzji tego Pana. Piłka nożna zawdzięcza swój fenomen głównie dlatego, że tak dużo ludzi się nią interesuje w każdym prawie zakątku świata. Każdy, kto był na meczu z kibicami drużyny przyjezdnej, to wie, że to zawsze jest inny mecz, emocje inne, a i piłkarzom się lepiej gra i mogą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Tylko widowisko może zyskać. A gdy Pan, wojewodo, boi się wpuszczać innych kibiców na stadion, to proponuję poudawać chwilę, że futbol nie istnieje i zająć się… szachami?
James
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.


Sivvy_Brw
6 sierpnia 2018 at 22:16
Moimi leterkami w tej kolejce są : J T K J