Dołącz do nas

Piłka nożna

[FELIETON KIBICA] Trzy litery alfabetu po 1. kolejce

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do zapoznania się z kolejnym felietonem kibica GieKSy, który debiutował na łamach naszego portalu tym wpisem (kliknij tutaj, aby przeczytać). W środę pojawią się kolejne dwa teksty naszych kibiców. Zapraszamy Was wszystkich do pisania i wysyłania swoich prac na naszego maila gieksainfo[at]gmail.com. W końcu stronę tworzymy nie tylko dla Was, ale także z Wami.

Po 1. kolejce przyszło mi podać Wam następujące trzy, wylosowane przez „Komisję Zakładów”, literki Alfabetu. Oto i one:

F jak Falstart, czyli przegrana na inaugurację tego sezonu naszej GieKSy. Do jakiegoś czasu falstart w sportach, w których się ścigano – czy to na basenie, czy na bieżni – był wypadkiem przy pracy i wyścig powtarzano. Wielokrotnie nawet najwięksi sportowcy nie wytrzymywali stresu i łapali się na tym elemencie sportu, ale gdy dochodziło do powtórki zawodów, to niejednokrotnie wygrywali. Tak samo może być z naszym klubem. Zwróćmy uwagę, że zespół jest mocno przetasowany i musi upłynąć dużo wody w Rawie, aby zgrali się na 100%. Przytoczę tu przykłady z zeszłego sezonu, gdy drużyna „tyskich” zeszłą rundę zaczęła fatalnie, mając kilka punktów nad strefą spadkową, a skończyła sezon wyżej od nas. Drugi przykład to grajki zza granicy, gdzie rundę wiosenną zaczęli w skandaliczny sposób, przegrywając na Bukowej po kiepskiej grze, ale finalnie awansując do ekstraklasy. Dlatego myślę, że nie należy się tym jakoś mocno gorączkować, tylko wierzyć, że tą budowlę „Jenga” w końcu trener ułoży należycie i przyjdą za tym wyniki.

D jak Dom Starców, czyli wiek piłkarzy w Chojnicach. Niech dowodem będzie ten wpis na Twitterze:

Uważam osobiście, że na dłuższą metę ta średnia wieku nie da rady, biorąc pod uwagę że 1. Liga jest bardziej fizyczna niż techniczna. Wiadomo, że techniką i ograniem i doświadczeniem można zrobić dużo np. postawić Jordana na linii rzutów za 3 punkty i podawać mu piłkę i z dużą pewnością wygrałby wiele spotkań drużynie w naszej lidze basketu. Jednak piłka nożna jest bardziej (nie ujmując koszykówce) złożoną grą – w końcu gra tu jedenastu zawodników, nie pięciu. Dlatego też myślę, że przy braku młodzieńczej fantazji i mocy dwudziestokilkuletnich zawodników może być bardzo ciężko utrzymać równy poziom. To się raczej nie uda…

O jak Ostre Strzelanie, czyli apokalipsa Raju (yyyy… Puszczy) w Częstochowie. Trzeba przyznać, że wynik robi wrażenie, ale jak pisałem wyżej nie zawsze pierwsza kolejka świadczyła o końcowym wyniku za 10 miesięcy. Pierwszą bramkę strzela Kościelny… Nie! Nie ten Kościelny z Francji, tylko piłkarz Rakowa po wrzutce z rzutu rożnego. Nazwisko przypadkowe? W tym mieście? Ciekawy jestem, jak nasz były prezes poprowadzi ten klub, ale uważam, że mogą dużo namieszać w tej lidze i nawet otrzeć się o miejsca premiowane awansem.

Ciekawy jestem Waszych opinii. Dajcie znać co sądzicie a nawet w komentarzach umieszczajcie swoje literki jak Wam przyjdzie ochota.

James

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    NAwałka

    24 lipca 2018 at 22:35

    Gonzo wygra na B1 w barwach PBB, Brzęczek awansuje w Płocku, Cygan zrobi awans w Częstochowie. Katowicka klątwa!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga