Dołącz do nas

Felietony Kibice Stadion

[FELIETON] Wzruszyłem się

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Naprawdę się wzruszyłem. Pojechałem dziś na uroczystość wbicia łopat pod budowę nowego stadionu bez żadnych większych oczekiwań, jedynie z zamiarem ustawienia kamery i zarejestrowania wypowiedzi trójki głównych uczestników tego wydarzenia. Na miejscu byłem dosyć wcześnie, dopiero rozstawiano scenę oraz nagłośnienie.

I wtedy dotarło do mnie, że to… naprawdę się dzieje. Naprawdę rozpoczyna się budowa nowego domu mojego, naszego ukochanego klubu. Tyle lat czekaliśmy, tyle lat walczyliśmy, chodziliśmy na spotkania, komisje, zbieraliśmy podpisy.

Wiecie, że od wielkiej, pamiętnej manifestacji na rynku minęło już prawie 15 lat? 15 LAT!

W tym czasie zdążyło urodzić się i dorosnąć kolejne pokolenie, które również marzy o nowym stadionie. I dziś jest ten dzień – BUDUJEMY!

To nic, że po tylu latach, to nic, że jako jedni z ostatnich w Polsce, to nic, że w innym miejscu niż Bukowa – BUDUJEMY! I to jest najważniejsze.

Jesteśmy kibicami, którzy wiele musieli znosić i się wycierpieć. Wiele ważnych przegranych spotkań, degradacja, spadki, problemy ze stadionem, problemy z właścicielami, „pechowi” piłkarze zawalający nam końcówki sezonów. Z zazdrością patrzymy na wyłaniające się z ziemi trybuny w Płocku, Sosnowcu czy Szczecinie, na dziesiątki już wybudowanych w Polsce stadionów. Jednak dziś jest nasz dzień. Mam nadzieję, że zaczyna się piękna, trzyletnia droga, na której końcu dotrzemy pokiereszowani latami trudnych doświadczeń do nowego, wspaniałego domu. Już tylko parę kroków…

Oczywiście, mam świadomość, że to jeszcze nic pewnego, boję się, że pokopalniany teren może okazać się nieprzewidywalny, że mogą być zawirowania na rynkach finansowych czy rynku materiałów budowlanych, że coś się może jeszcze w trakcie po ludzku „wykrzaczyć”. Podczas budowy Stadionu Śląskiego też nikt nie przypuszczał, że pewnego dnia pękną „krokodyle” i awarii ulegnie konstrukcja zadaszenia tego obiektu, a przerwa wymuszona tym zdarzeniem potrwa kilka lat. Jednak dziś w końcu uwierzyłem, po wielu latach wzruszania ramionami na kolejne przesuwanie konsultacji, projektów, terminów.

Dziś nasi przeciwnicy mają do przełknięcia gorzką pigułkę. I chociaż została ich garstka, to wciąż nie potrafię zrozumieć, jak można mieć tak zamknięte myślenie. Czytam wpisy o „drugoligowym klubie” czy „marnej frekwencji” osób, które równocześnie odrzucają głosy o latach zaniedbań, porażek, problemów infrastrukturalnych, uciekającej konkurencji, braku Ekstraklasy itd.

Musimy patrzeć do przodu, dlatego cieszy mnie, że tak właśnie widzi to miasto Katowice. Klub musi się odrodzić na nowo, ściągnąć na trybuny tych wszystkich, którym zbrzydły porażki, którzy chcieliby chodzić na równie piękne stadiony co w Tychach, Zabrzu, Krakowie, Łodzi, czy wielu innych miastach. Nawet jeśli ktoś nie lubi GieKSy, to nie da się nie zauważyć, że to po prostu dobra i potrzebna w tym rejonie miasta inwestycja. Tak samo jak chlubą miasta są tereny przy Spodku z NOSPR-em na czele, tak samo piękną wizytówką Katowic będzie widoczny z autostrady A4 stadion.

Mam wrażenie, że dzisiaj podano nam tlen, dzięki któremu możemy wyjrzeć przez okno i krzyknąć: jesteśmy GKS KATOWICE, żyjemy! Zaczynamy Was gonić, chcemy z Wami zagrać, z najlepszymi, w Ekstraklasie, bójcie się!

Wierzę w to, że z „Nowej Bukowej” będziemy dumni, że to będzie obiekt, na jaki czekaliśmy. Jednak do tego czasu, cieszmy się z każdego spotkania, które rozgrywamy na Dębie. W sobotę gramy ze Skrą o 20:30 – kupujcie bilety, ściągajcie kolegów, przychodźcie! Widzimy się na Bukowej. Licznik zaczął bić, na Blaszoku spotkamy się już pewnie mniej niż 80 razy. Wydaje się dużo, ale boję się, że zleci szybko…

Dziś się wzruszyłem, ale tak jak powiedział Piotrek podczas swojego przemówienia – dziś się cieszymy, a za trzy lata będziemy szczęśliwi. Tego wszystkim kibicom GieKSy życzę. 

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Arkadiusz

    15 października 2021 at 20:41

    A co będzie z ,, Blaszokiem”, kiedy wybudują nowy stadion? Ciekawe czy będzie lepszy i czy będzie ,,klimat” z Bukowej?

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga