Dołącz do nas

Piłka nożna

Gancarczyk: Wiedziałem, co zrobić

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Pierwszą bramkę w barwach GKS Katowice strzelił dzisiaj Janusz Gancarczyk. Bramka naprawdę była zdobyta w sposób spokojny i pewny. Z pomocnikiem GKS rozmawialiśmy po spotkaniu.

Strzeliłeś bramkę jak rasowy napastnik, miałeś do czynienia z tą pozycją w przeszłości?

Tak, to było dawno temu grając jeszcze w Oławie. W meczu z Okocimskim dostałem dobrą piłkę chyba od Kufla, zobaczyłem, że bramkarz wyszedł, a ja wiedziałem co mam zrobić i wyszło tak jak powinno.

To była pierwsza myśl, żeby go omijać?

Najpierw zobaczyłem gdzie bramkarz się znajduje, widziałem, że jest bliżej mnie więc spróbowałem go minąć, bo skrócił kąt, ciężko by było strzelić od razu.

Na ile czujesz, że twoja pozycja w zespole jest mocna, bo na bokach pomocy w każdym meczu występuje ktoś inny? Czujesz się podstawowym zawodnikiem czy cały czas jest to walka?

Cały czas walka, od momentu kiedy tu przyszedłem wszystko jest jakoś pod górkę, bo co raz mam lekki uraz, jak w ostatnim meczu – uraz pleców, który mi się nigdy nie przydarzył, nie mogłem biegać i nie pozwalało mi to być w stu procentach gotowym.

A jak twoje przygotowanie kondycyjne, bo w zimie nie przygotowywałeś się z GieKSą cały czas, jak się czujesz fizycznie?

Fizycznie jest coraz lepiej, gdyby nie ta kontuzja w poprzednim meczu to by był już mój trzeci mecz w pierwszym składzie. Jeśli zagram w ostatnich meczach do końca to będzie mi łatwiej w okresie przygotowawczym, mam nadzieję, że zostanę w GieKSie.

Morale po dwóch zwycięstwach z rzędu podskoczyło chyba w górę?

To na pewno, nie przegraliśmy już siódmego meczu, to jest budujące. Niby mówi się, że lepiej raz wygrać i raz przegrać, a moim zdaniem lepiej dwa zremisować, choć punktów jest mniej, ale jest taka stabilność formy. Chodzi o głównie kwestię psychiczną, gdy remisuje się dwa razy z rzędu można mieć jakiś optymizm przed dalszymi meczami, nie przegrywa się. Podobne podejście miał mój trener w Śląsku Ryszard Tarasiewicz – on też uważał, że lepiej jest dwa razy zremisować, choć sumarycznie liczba punktów jest mniejsza niż w przypadku wygranej i porażki.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga