Kibice
GKS Katowice – Bogdanka Łęczna (kibicowsko)
By zobaczyć mecz przy Bukowej kibice czekali ponad 4 miesiące. Ostatni raz w Katowicach GieKSa zagrała ze Stomilem Olsztyn, 10 listopada 2012 r., wygrywając to spotkanie 4-2.
O frekwencję nie trzeba byłoby się martwić, gdyby nie nowe karty kibica i system, który przy ich wyrabianiu niejednokrotnie płatał figle. Dzień przed meczem kart co prawda było już wyrobionych ponad 3000, ale kolejki na Bukowej były murowane.
Półtorej godziny przed meczem zaczęli zjeżdżać się pierwsi kibice i okazało się, że to nie karty mogą być tego dnia największym problemem, a zaparkowanie samochodu na parkingu, który przypominał bagno!
Pod kasami, choć swoje trzeba było odstać, było spokojnie. Niektórzy niestety rezygnowali z kolejek i odchodzili. Inni jeszcze przez pierwszą połowę wchodzili na stadion.
Sektory A, B oraz C pomału się zapełniały, na D również pojawiła się spora grupka. Trochę gorzej było na głównej. Tym razem jeszcze bez kibiców gości, ponieważ Bogdanka takowej zorganizowanej grupy nie posiada. Stadion oflagowany. Od pierwszej minuty Blaszok ruszył z dopingiem. Kapitalnie prezentowała się bardzo duża liczba szali. Oby z każdym meczem ich przybywało.
Oficjalnie liczba kibiców na wczorajszym meczu to 3300.
Kilkukrotnie pozdrowiono „łysego” sędziego tego spotkania, po jego dziwnych decyzjach, a wyrzucanych zawodników gości z boiska (czerwone kartki) żegnano, szyderczo śpiewając „Wesołych Świąt”.
Na koniec spotkania podziękowano piłkarzom za zwycięstwo, trenerowi Rafałowi Górakowi odśpiewano STO LAT (obchodził tego dnia 40 urodziny), a później wszystkim gromkie „Wesołych Świąt”.
Następny mecz na Bukowej GieKSa rozegra 14 kwietnia 2013r. o 12:30 z Zawiszą Bydgoszcz (transmisja w Orange Sport).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


kibic
31 marca 2013 at 17:53
Skoro mamy karty kibica wiadomo ile zostalo sprzedanych biletow i karnetow to wypadaloby napisac w tym newsie ile dokladnie kibicow na trybunach bylo nie??
23
31 marca 2013 at 21:57
mozna jeszcze dodać ,ze na bukowej nie ma już biletów a są paragony made in tesco