Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

GKS powalczy o przerwanie fatalnej passy czyli doniesienia mass mediów przed meczem GKS-Chrobry

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego meczu GKS Katowice – Chrobry Głogów. Wybraliśmy dla Was najciekawsze:

 

gol.24 – GKS powalczy o przerwanie fatalnej passy

 

[…] W jedynym piątkowym spotkaniu na zapleczu ekstraklasy GKS Katowice podejmie na własnym stadionie zespół Chrobrego Głogów. Goście, którzy przed dziesiątą serią spotkań zajmują 4. miejsce w tabeli podejmą drużynę, która zajmuje również czwartą lokate, tyle że od końca.
[…] Miesiąc. Tyle czasu czekają kibice GKS-u Katowice na kolejne zwycięstwo swojej drużyny. Po raz ostatni piłkarze Piotra Mandrysza z kompletu punktów cieszyli się 23 sierpnia, kiedy po bramce Wojciecha Kędziory pokonali 1:0 ekipę Chojniczanki Chojnice. Wówczas wydawało się, że będzie to pozytywny bodziec na kolejne spotkania, jednakże boiskowa rzeczywistość okazała się dla katowiczan bardzo brutalna.
[…] Zupełnie inna atmosfera panuje w Głogowie. Chrobry co prawda przegrał w poprzedniej kolejce z Miedzią Legnica, ale porażka ta nie może zamazać dobrego wrażenia, jakie do tej pory pozostawiają po sobie gracze prowadzeni przez Grzegorza Nicińskiego. Co warte uwagi, piłkarze z Głogowa lepiej radzą sobie w tym sezonie na wyjeździe, gdzie z dotychczasowych delegacji przywieźli dziesięć punktów. Dziś nadarzy się kolejna okazja do zdobycia punktów na terenie rywala, wszak GKS tylko w tej rundzie przegrywał u siebie już trzykrotnie.

 

 

chrobry.glogow.pl – Powalczyć w Katowicach

 

W poprzednim sezonie pomarańczowo-czarni przegrali dwa spotkania z GKS-em Katowice. W minionej serii gier lepsi od zawodników Chrobrego Głogów okazali się piłkarze Rakowa Częstochowa. W piątek pojawi się więc szansa na podwójne przełamanie. Zadanie nie będzie jednak łatwe. Wprawdzie katowiczanie grają zdecydowanie poniżej oczekiwań, jednak o zwycięstwo będzie trudno.

[…] GieKSa przed sezonem wymieniana była w gronie zespołów mających walczyć o wysokie lokaty. Początek sezonu pokazuje jednak coś innego. W dziewięciu dotychczasowych meczach, katowiczanie wywalczyli zaledwie 8 punktów, a to sprawia, że zajmują miejsce w strefie barażowej. W Katowicach wszyscy liczą na przebudzenie, ale miejmy nadzieję, że nie nastąpi to jeszcze w piątek. Chrobry na wyjazdach do tej pory nie przegrał ani razu i wszyscy chcemy, aby taki stan rzeczy utrzymał się po najbliższym meczu!

 

 

chrobry-glogow.pl – R. Mandrysz: chciałbym wygrać z Ojcem

 

– Koligacje rodzinne schodzą na dalszy plan. Gdybym strzelił, cieszyłbym się z tego – mówi Robert Mandrysz. Pomocnika Chrobrego nie bez przypadku odpytujemy przed piątkowym meczem z GKS-em Katowice. Po drugiej stronie są jego młodszy brat oraz ojciec.

 

[…] Chciałbyś w Katowicach zdobyć gola? Powiedzmy w 90 minucie, co dałoby Chrobremu zwycięstwo. 

Myślę, że tak. Każdy gra przecież na swój rachunek. Koligacje rodzinne schodzą na dalszy plan, bo na boisku wszyscy – ja, mój brat i ojciec – jesteśmy profesjonalistami. Myślę, że cieszyłbym się z takiej bramki. Tym bardziej, jeśli dałaby trzy punkty. 

 

Trzeba pamiętać, że to nie będzie twój pierwszy występ przeciwko tacie.

Było ich kilka i właśnie z tego powodu nie wywołuje on we mnie jakiś większych emocji. Mecz jak każdy inny. Pełne skupienie, ciężka praca, dobra robota. I tyle.

 

[…] Ale meczu przeciwko ojcu i bratu chyba nie było?

Zgadza się. Może będzie ciekawiej bezpośrednio przed meczem, gdy się spotkamy na stadionie, ale po pierwszym gwizdku zawsze wszystko schodzi na dalszy plan. Jak wspomniałem, mecz jak każdy inny, w którym walczy się o trzy punkty.

 

[…] Przed tym meczem rozmawiacie ze sobą? Ale nie prywatnie tylko tak zawodowo, pod kątem meczu?

Wszyscy mamy ze sobą dobry kontakt. Generalnie od wielu lat jesteśmy w branży, ale jedynie po moich meczach zdarza się, że tata przekaże jakieś uwagi z pomocą, aby było lepiej. W drugą stronę to już nie idzie. Nie rozmawiamy szczególnie na temat naszych drużyn, nikt nie chce czegoś zdradzić, bo każdy chce wygrać. GKS, bo wiadomo w jak trudnej jest sytuacji. My, bo mamy za co się rehabilitować. Tak w ogóle to widzimy się dosyć rzadko i jak już, to są ciekawsze rozmowy od tych o piłce. 

 

Z takim przeciwnikiem, jak GKS łatwiej byłoby rywalizować, gdy mu idzie czy teraz, gdy trochę stoi pod ścianą i jest mocno podrażniony trzema porażkami?

Z każdym w tej lidze ciężko rywalizować, co widać po wynikach. Myślę, że nie ma większego znaczenia to, czy GKS jest w tej chwili w dołku czy nie. Na pewno jest podrażniony, ale my przecież po tym meczu z Rakowem także. 

 

Ostatnie mecze zasiały nieco wątpliwości czy wcześniejsze pierwsze bądź drugie miejsce to nie był wynik trochę ponad to wszystko?

W każdym meczu chcemy wygrać i to było widać nawet w tym ostatnim. Zabrakło niewiele, żeby w pierwszej połowie remisować 2:2, tymczasem to Raków strzelił na 1:3. Całą drugą połowę goniliśmy. Jestem zdania, że to, gdzie jesteśmy i to, ile mamy punktów nie jest dziełem przypadku. Jest wynikiem naszej ciężkiej pracy na boisku i podczas treningów. Dlatego będziemy chcieli wrócić na jak najwyższe miejsce. Po to się gra. 

 

 

 

PT. 20.45: GKS K. – Chrobry, #Dzieńmeczowy

 

[…] GKS jest po serii trzech porażek z rzędu i jakkolwiek dziwnie to zabrzmi w tym można upatrywać największej trudności, jaka czeka głogowską drużynę.

Problemy GKS-u są powszechnie znane, bo to zasłużony i co za tym idzie medialny klub. Po raz kolejny przedstawiano go jako faworyta do awansu, jednak 15 miejsce po 9 kolejkach rzuca sporo cienia na główny cel sportowy klubu. Sierpień dostarczył wiadomość o rozstaniu z menadżerem Dariuszem Motałą, a wrzesień rezygnację prezesa Wojciecha Cygana. Kilka dni po dymisji Cygana, o możliwe „honorowe” odejście, o to czy pójdzie w ślady byłego już sternika pytano trenera Piotra Mandrysza. To pytanie ze strony dziennikarzy, ale też kibice dają do zrozumienia, że takie wyniki to coś więcej od „poniżej oczekiwań”. Wcześniej czekali na rozmowę z zespołem pod szatnią, ostatnio przed wracającą z meczu w Mielcu drużyną symbolicznie zamknęli bramę wjazdową na stadion (Stal wygrała z GieKS-ą 3:2, choć prowadziła 3:0).

To tak w skrócie, żeby podkreślić obecny klimat wokół GieKS-y, która musi wygrać. To „musi” nabrało już sporych rozmiarów.

[…] Otoczką dla tego meczu są zależności rodzinne. W Chrobrym jest Robert, a w GKS-ie podstawowy zawodnik Paweł i trener Piotr Mandrysz. Rywalizacja braci czy ojca z synem to nic nadzwyczajnego, tyle że to spotkanie do zwykłych nie należy. Na pewno nie dla gospodarzy, w przypadku których nacisk na poziom sportowy osiągnął już bardzo wysoki poziom. Tym trudniejsza sytuacja pomocnika Chrobrego. Kto chciałby pogrążyć kogoś z rodziny?

[…] W pomarańczowo-czarnych szeregach zabraknie w obronie Michała Ilkowa-Gołąba (pauza za kartki) oraz Przemysława Trytki (odnowiona w trakcie spotkania z Rakowem Częstochowa kontuzja).

[…] Przed głogowskimi zawodnikami bardzo trudne zadanie. Może nawet piekielnie trudne, bo niezadowolone trybuny GieKS-y potrafią zrobić takie „piekiełko”. Drużynie Piotra Mandrysza na pewno nie jest łatwo być w środku, sama jest już trochę przyciśnięta do muru, a właśnie tak trudne okoliczności niekiedy wyzwalają dodatkowe pokłady mocy.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga