Piłka nożna
GKS Tychy: zróbmy sobie prezent na urodziny
W najbliższą niedzielę wczesnym popołudniem GieKSa zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Tychy. Gospodarze spotkania 20 kwietnia obchodzili 52. rocznicę powstania klubu i bez wątpienia będzie to okazja, by zagrać na 200 procent.
Działacze z Tychów kolejny sezon nie potrafią znaleźć sposobu na awans do ekstraklasy. Dwa sezony wstecz wydawało się, że sukces jest tuż, tuż. Drużyna Artura Derbina zajęła trzecie miejsce w tabeli (do bezpośredniego awansu zabrakło trzech punktów) i musiała wziąć udział w meczu półfinałowym baraży. Przeciwnikiem na własnym stadionie był Górnik Łęczna, a GKS był zdecydowanym faworytem. Tyszanie, już w trzeciej minucie objęli prowadzenie i przez następne dwa kwadranse dyktowali warunki na boisku. Pod koniec pierwszej połowy Górnik otrząsnął się z przewagi i zaczął poważniej zagrażać bramce gospodarzy. Goście udokumentowali rosnącą przewagę zdobyciem wyrównującej bramki na trzy minuty przed końcem meczu. Dogrywka nie zmieniła rezultatu – w rzutach karnych lepszy okazał się Górnik…
Przed następnym sezonie mówiono, że drużyna z Tychów będzie mocno walczyć o bezpośredni awans. Po słabszym początku sezonu zespół zaczął lepiej punktować i przez większą część sezonu drużyna zajmowała pozycję barażową lub tuż poniżej. W drugiej połowie marca 2022 roku przyszedł kryzys: tyszanie przegrali trzy kolejne mecze z drużynami walczącymi również o awans (z Chrobrym, Widzewem i Arką) i działacze z Edukacji postanowili zwolnić charyzmatycznego Artura Derbina. Nic to nie dało i ostatecznie GKS zajął dwunaste miejsce.
W trwającym sezonie zespół z Tychów przez większość rozegranych rund raczej spoglądał do tyłu, starając się utrzymać bezpieczny dystans nad miejscami spadkowymi. W drugiej połowie marca, przed przerwą reprezentacyjną, po przegranej z Sandecją 2:3, zwolniono trenera Dominika Nowaka. Tymczasowo drużynę prowadził (w jednym meczu, wygranym z Resovią 1:0) znany z występów w GieKSie, obecny asystent trenera Przemysław Pitry. Ostatecznie w dwóch ostatnich spotkaniach zespół prowadził Dariusz Banasik, w których po jednym razie zremisował (z Arką 2:2) i przegrał (z Odrą 0:3). Po dobrych opiniach za spotkanie z Arką, tyszanie, za mecz z Odrą otrzymali fatalne opinie.
Obecnie niedzielni rywale sąsiadują ze sobą w tabeli, GieKSa ma trzy punkty przewagi nad Tychami, które zebrały ich trzydzieści jeden. Na ten dorobek złożyło się osiem zwycięstw, siedem remisów i aż dwanaście porażek. Pod względem liczby przegranych spotkań GKS Tychy zajmuje ex æquo (z Sandecją) czwarte miejsce od końca w tabeli. Za Sandecją i Tychami jest Skra z szesnastoma przegranymi meczami oraz Chojniczanka i Odra, które przegrały po czternaście meczów. Dwadzieścia punktów tyszanie zdobyli w spotkaniach na Edukacji (po cztery zwycięstwa i remisy oraz pięć porażek, bramki 22-19). Pod względem strzelonych przeciwnikom bramek Tychy plasują na siódmej pozycji (40 zdobytych bramek), gorzej jest pod względem straconych – 43, co powoduje, że GKS zajmuje trzecią lokatę od końca (na ostatnim miejscu jest Chrobry z 46 straconymi bramkami, następna Chojniczanka straciła ich 44).
Najskuteczniejszymi zawodnikami w drużynie z Tychów jest Mateusz Czyżycki wraz ze znanym z występów w GieKSie, Krzysztofem Wołkowiczem, którzy zdobyli po siedem bramek. Następny na liście snajperów jest Wiktor Żytek, który zanotował pięć trafień. Wołkowicz jest również jednym z liderów pod względem najlepszych dogrywających, razem z Hiszpanem Antonio Domínguez, zanotowali po pięć ostatnich podań każdy. Następny na tej liście jest Daniel Rumin (oczywiście również znany z meczy w GieKSie) – cztery ostatnie podania.
W drużynie Dariusza Banasika, w meczu z GieKSą na pewno nie zobaczymy młodzieżowego obrońcy Krzysztofa Machowskiego, który w ostatnim spotkaniu z Odrą zobaczył czwarty żółty kartonik. Z kolei wspomniani Wołkowicz i Żytek, po przymusowej absencji z powodu kartek, będą mogli wrócić do składu.
W szerokiej kadrze piłkarsko-trenerskiej zespołu z Tychów oprócz wspomnianych Wołkowicza, Rumina i Pitrego znajdują się również: obrońca Kamil Szymura (piłkarz GieKSy na wiosnę 2012 roku, ostatni występ na boisku jesienią ubiegłego roku), asystent trenera Michał Farkaš (występował w GieKSie w sezonach 2011-13) oraz trener bramkarzy Andrzej Bledzewski (w GieKSie również jako trener bramkarzy w latach 2018-20), i to także powody do mega mobilizacji…
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


dzbanek
21 kwietnia 2023 at 14:53
…czyli tak jak w waszym podcaście na Spotify, gra u nich połowa Gieksy.
🙂