Dołącz do nas

Piłka nożna

Głogów zdobyty

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu ze Stala byliśmy wszyscy pełni obaw. Jednak wygrane w Chojnicach i ostatnia w Głogowie wlały w nasze trójkolorowe serca dużo nadziei. Chwilo, trwaj aż do szczęśliwego finału. Dawno już nie było tyle optymizmu w waszych wypowiedziach na forum.

19mózG64

Ten mecz jak w szachach z minuty na minuty zdobywaliśmy kolejne małe punkciki – przewagi:

dobre interwencje Abramowicza,

dużo celnych podań w ataku i obronie

gol Kamyka,

faul na Machaju

czerwona Chrobrego dla zawodnika któy wszedł w drugiej połowie

Tu tylko przegrać spotkanie może oddanie Hetmana za free

Taurus

Kapitalnie! I tak dalej koncentracja na kolejnym szpilu.
A dla kibicow, jeszcze przy tej plaskiej tabeli, sezon zawalowy. Co mecz cisnienie 240/180. Jak nie kochac tego klubu

Artis

To się nie dzieje!!
Gramy w każdym meczu konsekwentnie do bólu
Bez finezji, a z głową. To przynosi niesamowite efekty.
Tak, to jest drużyna na awans. W Końcu!!!

Łysy

Walczymy, walczymy. Jakże odmienna ta runda od poprzedniej. Nie ma kozactwa tylko walka . Brakuje umiejetnosci ale nadrabiamy konsekwentna walka. Rywale musza suegac po faule zeby Nas zatrzymac o czyms to juz swiadczy. Jest pieknie

Shellu

Ale kurwa, że my wygramy i w Chojnicach, i w Głogowie, to ja się nie spodziewałem 🙂

Jestem pod mega wrażeniem cały czas 🙂

koleś

W mojej opinii dziś zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w ostatnim czasie. Ogólnie po Chrobrym spodziewałem się o wiele więcej, a tak naprawdę stworzyli sobie tylko jedną sytuację. Abramowicz bezbłędny, defensywa znów dobrze, choć sporo niepotrzebnych fauli. Zdecydowanie lepsza gra Słabego niż w Chojnicach. Pomoc dziś też dobrze, szczególnie Poczobut i Zejdler. Prokić się zaciął, Błąd coś próbował, ale mało. Goncerz poza jednym strzałem gdzie była i tak ręka, niewidoczny.  To był pierwszy mecz w którym nie drżałem o wynik, bo widziałem większy spokój w grze.

Jestem ciekaw jak wypadniemy w Niepołomicach, gdy zmierzymy się ze zdecydowanie słabszym rywalem.

Waldas

Brawo, brawo, brawo! Przepiękny weekend! Serie spotkań bez porażki Chrobrego kończą się na nas. Kto następny w kolejce? Puszcza Niepołomice! Jeszcze z nimi nie wygraliśmy! :szok:  Czas tą serię zmienić!!! GieKSiarze do dzieła!

cichy1964

Jest pieknie.Teraz teoretycznie najlatwiejszy przeciwnik z tych trzech wyjazdow.Jesli wygramy to bedziemy prawie w niebie a na meczu z Bytowem komplet i korba na maksa na trybunach.Brawo pilkarze! Brawo trener!

irishman

My lubimy grać z kontry, a na pewno w tych nadchodzących meczach może być miej okazji, aby tak grać.

Boję się tez, aby nie pojawiła się u piłkarzy, gdzieś tam z tyłu głowy myśl, że przecież jak wygrali z czołówką to byle leszcze im nie podskoczą.

I o tyle mogą to być dla nas mecze trudniejsze.

Ale każdą drużynę można skontrować, bo przecież żadna nie jest w stanie bronić się przez 90 minut. Tym bardziej kiedy strzeli się jej bramkę, a to można zrobić także po stałych, fragmentach gry, które wychodzą nam coraz lepiej (Kamyk już strzelił, teraz czas na Klemenza). Poza tym drużynom walczącym o utrzymanie remisy niewiele dają, one też będą musiały w końcu zaatakować.

Zresztą nasz styl gry opiera się nie tylko, albo nie tyle na kontratakach, co na dobrym przygotowaniu fizycznym. Więc jeśli potrafiliśmy zdominować lepszych rywali, to tym bardziej zdominujemy słabszych (tak jak Odrę, pomimo tego, ze przegrywaliśmy).

Reasumując – nie możemy myśleć, ze teraz będzie łatwiej! Ale jeśli takie myślenie wyeliminujemy, to nie ma powodów abyśmy obawiali się, że nie będzie równie dobrze jak dotąd!

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga