Dołącz do nas

Kibice

Głos kibiców po derbach z ROW’em

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W końcu tej rundzie GKS Katowice wygrał swój ligowy mecz pokonując 4-0 w Rybniku miejscowy ROW.
Kibice obecni w Rybniku wynik podsumowali krótko „Jak to się stało, że wam się w końcu udało?!?”
Co poza tym mieli do powiedzenia GieKSiarze?
Przeczytajcie.

artek

Ten mecz pokazuje tylko ze wcześniejsze mecze były odpuszczone.

Dafcio64

Należy pochwalić mimo wszystko obronę liczę że następnym mecz zaczniemy w takim samym zestawieniu Sadza nie boi się wziąć odpowiedzialności do rozgrywania bali. No i Wróbel z jednej strony wszedł na zmęczonego przeciwnika, ale zmiana rewelacyjna nie zapominajmy że co niektórym nawet to nie pomaga. Ogólnie mecz na plus, ale JEDNO ZWYCIĘSTWO NICZEGO NIE ZMIENIA! Trzeba dalej zapierdalać i liczyć że jutro powinie się co niektórym noga. Cieszcie się zwycięstwa tak szybko odchodzą

binn

Moim zdaniem to się nam te śpiące królewny w końcu obudziły, ale tu trzeba jeszcze minimum jednego udanego meczu, by to stwierdzić dokładniej. Lepiej późno niż wcale. Wygrana cieszy, ich przebłysk też, bo trzeba im oddać, że ten mecz nie nudził (przynajmniej nie mnie), bo dziś im się chciało.
Ciągle jest sporo zastrzeżeń do stałych fragmentów, oddawania pola po zdobytej bramce, gry z obrony długimi piłkami, małej ilości strzałów na bramkę, ale wygrali, a zwycięzców się nie sądzi. To może być moment zwrotny, niech mają nieco luzu, psychicznie odsapną i po 2-3 meczach będzie jasne, czy doszli do dawnych siebie. Wszystko jest kwestią psychiki – być może im właśnie potrzebna jest pomoc.

Scarface WNC

3 punkty zdobyli – Fajnie!
Tylko, że 5 meczy za późno…!

Misiek

My graliśmy chujowizne, ale za to ROW grał jeszcze gorzej. Jak tak będziemy grać, to w następnym meczu dostaniemy łomot.

ROW strasznie słaby, zostawiali tyle pola naszym kopaczom, że powinno się to skończyć minimum 6:0.

Gan Ganowicz

Ja tylko mam jedną prośbę: żeby dzisiejsze zwycięstwo (i potencjalnie kolejne) itd. nie przesłoniło poniektórym oczu.

Ta drużyna upokorzyła klub i kibiców jak żadna inna. Dla 75% piłkarzy z obecnej kadry NIE MA MIEJSCA W KATOWICACH W PRZYSZŁYM SEZONIE. I mam nadzieję, że tylko nielicznym zostanie udostępniona możliwość naprawy zszarganego własnego nazwiska.

borg

co tu dużo gadać.choćby do końca sezonu wygrywali po 3:0,a Wróbel miał w każdym meczu po 2 bramki to i tak za to co zrobili na początku to są do wyjebania.nie powinno być żadnego zlituj się.
liczę,ze apel Wróbla się spełni tylko połowicznie i w następnym sezonie zaznają spokoju w jakiejś pięknej Polskiej wsi.

silny

Po reakcjach pilkarzy bylo widac, ze odetchneli po strzelaniu coraz to kolejnej bramki. Widec, ze chcieli wygrac. A co sie stalo w pierwszych szesciu meczach? Na pewno bylo duzo pecha np. Sandecja. Presja? Opierdalanie sie? Sabotaz? Amatorszczyzna? Trzeba sobie jasno odpowiedziec na to pytanie, co bylo (jest) przyczyna tego. Na pewno zdania byly by podzielone.

kattowitz

Cieszy jedynie to, że już nie spadniemy. Po czerwonej kartce ROW całkowicie odpuścił. Pierwsza połowa bardzo słaba, druga już lepsza. Wiele osób na koniec robi sobie pamiątkową fotke tablicy z wynikiem ponieważ szybko taki wynik na wyjeździe się nie powtórzy 🙂 Szkoda ROW-u, mogliby zostać w tej lidze, fajnie się pokazali na tym meczu (oprawa, dobry doping itd.) Ładne oprawy po obu stronach. Podziękowania dla Banika za wsparcie oraz kibiców Górnika.

Benny

Ekstraklasa albo śmierć… To motto bezzmienne trzymane do końca sezonu!! Takie były założenia i koniec!!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga