Kibice
Głos kibiców po Flocie
GieKSa w środę pewnie pokonała na własnym boisku Flotę. Pomimo słabszej pierwszej połowy od strzelenia pierwszej bramki, zwycięstwo katowiczan było już niezagrożone.
A jak widzieli to kibice?
fjodor1978
Taka sobie gra w pierwszej połowie i bardzo dobra w drugiej wystarczyła:) Jak dla mnie najlepsi nowi na boisku – Duda i Sadzawicki. Pierwszy wykonuje niewyobrażalną, choć często niewidoczną pracę w środku, grając przy tym bardzo mądrze. Drugi ma zajebisty jak na bocznego obrońcę ciąg na bramę i ważne, że się nie podpalił po zjebaniu sam na sam, zaliczając w następnej akcji kapitalną asystę. Również dobry szpil Kufla, cieszy przełamanie Rakelsa.
19VIP64
Wreszcie mamy napastnika z prawdziwego zdarzenia, Rakels przypomina mi trochę Moskałę i Gajtkowskiego w i ich najlepszych czasach. Jak Rakels od nas odejdzie to obawiam się, że znów nie będzie komu strzelać bramek. bo Pitry ma już swoje lata i wiecznie (na tym poziomie zwłaszcza jak na jesieni) grać nie będzie.
Irishman
To co gramy teraz, a to co było na jesieni, czy jeszcze wcześniej to jest po prostu przepaść! A to jeszcze nie koniec sezonu – oni będą grać coraz lepiej!
HANSS
Jak to mówią drużynę się buduję od obrony, a patrząc przez pryzmat rundy wiosennej to dla mnie Budziłek od pierwszego szpilu ma posmarowane rękawice super glue.
Napierała z Kamiński to w tej chwili klasa sama w sobie – brak głupich błędów i każde ich wejście sieje postrach wśród napastników drużyny przeciwnika.
Skrzydła obrony czyli Sadza i Chwalibogowski też na duży +, zawodnicy Ci są wyjątkowo usposobieni do gry ofensywnej.
Ponadto Duda, który mi przypomina Widucha jako defensywny pomocnik.
Wyżej wymienieni zawodnicy naprawdę w tej chwili grają pewnie i skutecznie.
Teraz wystarczy poczekać jak znów Pitry zagra z Fonfarą na środku pomocy, Raki z przodu i do tego Wołek i Gancarczyk po bokach i będzie git majonez w ataku.
Nie zapominajmy, że mamy na tą chwilę bardzo silną ławkę rezerowowych.
Pavveuek
Po raz kolejny z tyłu gramy na 0. Co pokazuje jak pewna jest nasza obrona.
Napierała i Kamiński grają bardzo pewnie.
SUPER mecz Młodego Sadzy będziemy mieli z niego mega pożytek w przyszłości. Jak dla mnie najlepszy piłkarz meczu. Nie wiem dlaczego, ale to taki nasz Piszczek 😀
Duda w środku też na dupny plus.
Kufel taki troche zagubiony. Brakowało mi tam Fonfary
Pitry też dobrze, może trochę stracił formę z jesieni, ale jakby na to nie patrzeć to on wypracował karnego.
Rakels obys kontynuował tą serie strzelanych bramek
Mader
Pierwsza połowa trochę senna, ale druga połowa na duży plus. Najważniejsze, że nie cofnęliśmy się i to przyniosło 2 bramkę. Oprócz chwalonych Sadzy, Dudy i Rakelsa ja bym jeszcze pochwalił Gancarczyka, który próbował szarpać i był dużo bardziej widoczny niż Kowalczyk. No i oczywiście obrona – naprawdę super to wygląda jak nasz kapitan gra tak pewnie. Duda – to nie tylko człowiek od czarnej roboty ale też dobry wykonawca stałych fragmentów.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze