Dołącz do nas

Kibice

Głos kibiców po meczu z Okocimskim

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wśród kibiców zawrzało po remisie na stadionie Hutnika z Okocimskim Brzesko (1-1).
Ponad 350 osób pojechało dopingować drużynę i zobaczyć zwycięstwo GieKSy. Można śmiało powiedzieć, że mecz graliśmy jak u siebie ponieważ nie było na stadionie zorganizowanej grupy kibiców z Brzeska.
Wszystko przemawiało za GieKSą, ta w czwartej minucie doliczonego czasu gry straciła bramkę i dwa punkty.
Jak odebrali to kibice?

Foxu
Pierdolony minimalizm

kazur91
Meczu nie widzieli a osądzają :dead: Z relacji wynika, że mieli sytuacje, brakowało wykończenia. Bramkę tracimy na koniec w jakimś zamieszaniu, zdarza się niestety… Jednak cały mecz przeważaliśmy, czyli nasz trener dobrze ustawił drużynę. To że brakowało szczęścia to już nie jego wina. On nie biega z zawodnikami na boisku i nie wykańcza stworzonych sytuacji, więc opanujcie się z takimi chorymi osądami.

lukste
Niestety ,ale w kolejnym meczu widac ,ze sa slabo przygotowani do rundy.
Slaby sparing z Zaglebiem(szczesliwie wygrany),slaby mecz z Wigrami(szczesliwie wygrany), koszmarny mecz z Flota, sredni mecz ze slabiutka Sandecja(w ktorej juz trener polecial), i teraz Brzesko. Z relacji wynikalo ,ze w koncowce juz nie bylo takiej walki(brak koncentracji spowodowany braqkiem sil).
Patrzac na to wszystko i dodaja do tego wypowiedzi Goraka ,mozna wywnioskowac ,ze za bardzo liczyl na forme wypracowana zima ,ze teraz za malo im ,,przykrecil srube,, i efekty sa az za nadto widoczne.
Jesli tak jest to niestety ,ale ta runda bedzie tak wygladala , bo nie da sie tego od tak naprawic.

SKalpel
tylko ciule , tracą zwycięstwo w 94 minucie …

m1964
jaki kurwa wstyd – to byla ewidentna gra na „zlosc” – tylko komu i czemu…

bo Katowice to nie Niepolomice, Chojnice (bez urazy dla tych miejscowosci) – i jak ktos z was „pilkarze” tego nie kuma to jest z tego wyjscie – zrezygnowac z gry u nas bo MY KIBICE tego KLUBU nie bedziemy tolerowac „gry” takich bitych ciuli jak wy!!!

zero ambicji!

19mózG64
Nie da się patrzeć na grę Pitrego. On se musi przyjąć, przedreptać kilka metrów zrobić kółeczko i może cufalem uda mu się celnie podać. Który to już raz w tym sezonie tak się popisuje.
Kowalczyk podobnie, jest napastnikiem i zamiast pod koniec meczu zajebać pod late po ukosie(jak często się strzela w fifie) to ten se podaje wzdłuż pola karnego i po chwili tracimy gola-kuriozum.

Cała gra dziś jakaś smętna, zero strzałów z dystansu i podania wszerz boiska; wiadomo że na wymęczenie rywala ale jednak czasem można było pociągnąć grę do przodu to ci znów cofają na środek pola ze skrzydła z 20 metra.

Wykańczanie akcji na poziomie zerowym. A były co najmniej 3 dogodne sytuacje aby podwyższyć.

Atest
Kurwa jakim trzeba być frajerem zeby stracić zwyciestwo w doliczonym czasie gry i to w dodatku nie pierwszy raz.Kurwa ma być awans i koniec. Kto nie ma takiego celu niech spierdala.
(…)
Motto naszych kopaczy cHyba brzmi:
„Czy wygrywam,czy nie ,biorę 5 i pierdole”

marcin GieKSa
Banda frajerow i tyle , poraz kolejny spotyka Nas wstyd i kompromitacja.Z kim oni chca wygrac jak nie z takim Brzeskiem .do kurwy nedzy gralismy z barcelona zeby w koncowce tak desperacko sie bronic?.Druga sprawa moze oni maja za mało treningu i powinni(tak jak do kazdej innej normalnej roboty) przychodzic na 8h. Cierpliwosc sie powoli konczy bo z takim składem i warunkami jakie maja to takie brzesko powinni rozpierdalac z zamknietymi oczami.panowie pilkarze tak na koniec dzieki za zjebana niedziele!

Buncol
Nie ma się co czarować …oni piłkarsko niedorośli na awans…a już na pewno nie z tym trenerem…ja jestem ciekawy jak Górak ich mobilizuje przed i w czasie meczu…chyba coś w stylu naszego Prezydenta… ,,ho,ho,ho…grajcie…ho,ho,ho…jesteście zajebiści…nic nie musicie…ho,ho,ho” ja tak sobie to wyobrażam,taka ciepła klucha…
Ja osobiście w awans nie wierzę…w ostatnich 5 sezonach w 1 lidze na zakończenie sezonu najwyższe miejsce to 10 (sezon08/09 i 12/13 )…liczby nie kłamią…też chciałbym to przeżyć,ale bez wzmocnień (szczególnie napastnika z prawdziwego zdarzenia) szanse są marne…
Teraz czekamy na piątek,no i awans w Pucharze…niech się grajki wykarzą,bo kibice staną na wysokości zadania…jak zawsze zresztą…

wojtekbezportek
Stały w uczuciach jestem, staram się kurwa jego mać być spokojny, ale tego miałkiego pierdolenia trenera przed i po meczach już nie jestem wstanie słuchać / czytać. Jak jestem karmiony znowu tekstem typu kopiuj / wklej, to mam wrażenie że albo ktoś ze mnie robi debila, albo za takiego mnie uważa.

Niech panowie piłkarze / trenerzy / działacze zrozumieją, że istnieją, oddychają, kopią ten pierdolony kawałek syntetycznej skóry dla NAS – KIBICÓW! I to kurwa my wyznaczamy cele, my je stawiamy.. istnieją dla nas, czy im się to podoba, czy nie. Ważne jest to co kibic krzyczy przed / podczas meczu, a nie co prezes, trener gada na kolejnej nudnej konferencji. Dla nas cel jest jeden – AWANS. Jak się taki układ nie podoba, to droga wolna zawsze można zmienić dyscyplinę i zacząć biegać maratony, albo napierdalać z łuku do tarczy. Wtedy ich wynik będzie obchodził jakieś cztery osoby w kraju, wliczając w to rodzinę i znajomych.

Pio_FCI
Ja pierdole…jakbym czytał komentarze kibiców Barcelony na onecie po remisie z Rayo Vallecano..opanujcie emocje i jak najszybciej sobie przypomnijcie w jakim miejscu byliśmy rok temu..i w jakim jesteśmy teraz. Mecz u siebie 3 pkt..wyjazd i 1pkt i nie jest to zły wynik. Budujemy tą GieKSę od nowa i takie mecze będą się przydarzać..DO KURWY NĘDZY, PRZESTAŃCIE ŻYĆ HISTORIĄ!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga