Kibice Piłka nożna
Głos kibiców po meczu z Puszczą
GieKSa zaledwie zremisowała z Puszczą Niepołomice przed własną publicznością 1-1 (0-1). Kibice spodziewali się w tym meczu łatwych 3 punktów. Jak przyjęli ten jeden punkt?
Przeczytajcie.
lolo1989
Tak sędzia zremisował im mecz. Jak się gra tylko ostatnie 10 minut to trudno żeby wygrali. Duda z Fonfarą do zmiany po 20 minutach byli. A w najblizszym okienku na gwałt muszą sprowadzić napadziora bo te sytuacje co dziś marnowali to ja pierd….
TedeGKS
chyba myśleli że trafili na frajerów co im się podłożą,jak sie 3pkt księguje w szatni to tak jest…..brama z dupy ,i potem sraczka.
A ciśnienie i presja będzie coraz większa,wiec nastepnym razem kurwa ciśnać pizdy a nie samo sie zrobi.
90% przegranych pojedynków głowkowych,inna sprawa że sędzia pokazal kto tu rządzi,rozjebał cały szpil.
Zimny przysznic,jedziemy dalej ,wyciągać wnioski bo myślałem że film o tytule dzieci we mgle w reżyserii Góraka mamy za sobą….
tomzkat
Na plus dziś Wróbel, widać że mu sie chciało. Na minus niewidoczny dla mnie Fonfara i Duda właśnie. Tak jak koledzy piszą, strasznie widać brak napastnika. Sprowadzenie go w przerwie zimowej to konieczność, a w zamian pozbyć się Radionowa.
Byku Brynów
powiem tak czasami sa takie mecze… duzo walki duzo zapierdalania w chuj sytuacji ale nie chce wpasc. no nic 1pkt i jedziemy dalej. środek pola bardzo słaby(Duda i Fonfara) – ale Wróbel wyrasta nam na rozgrywajacego i dzisaj najlepszy na boisku moim zdaniem. widac ze Moskal nie daje im sie opierdalac i to jest najwazniejsze bo zapierdalaja jak nigdy tam i nazot!! jak powiedzialem szkoda wyniku ale i takie mecze sie zdarzają. Ino Gieksa!!
Suja
Po 20 minutach i dobrej grze myślałem że rozjedziemy ich ze 3:0. Masa sytuacji, całkiem dobra gra i fatalne wykończenie akcji. Ale ciężko wygrać mecz jak nie mamy środka pola. Fonfara słabiutko, biegał jak dziecko we mgle, masa strat, fizycznie też tragedia. A Duda to z każdym meczem równia pochyła w dół. Dokładne podania to tylko do tyłu, zero gry do przodu i również masa strat. Najbardziej wkurwiały te ich podania wzdłuż boiska, gdzie zaraz przejmował je przeciwnik. Chyba dobrze by mu zrobiło, jak by sobie odpoczął trochę na ławce, bo nie wiem czy po tym zainteresowaniu śmierdzieli trochę mu nie odbiło.
Antek_Antuan
Mam mieszane uczucia: złość z remisu i ulga po strzelonej bramce. Były sytuację w 1 połowie żeby mecz skończyć a tak karny i Puszcza poczuła się pewniej. Duda i Fonfara b słabo, straty i brak jakość. Skrzydła mamy dobre – widać rywalizację, Pitry dziś niewidoczny, Ćwirek dobry poziom ino te rogi – tragedia. Nie ma co się mazać gramy dalej bo liga jest wyrównana.
Mader
Już nie przesadzajcie z tymi sędziami. Pomylili się kilka razy, to fakt, ale wyniku nie wypaczyli.
Gra średnia, ale wiadomo, że gdyby strzelili jako pierwsi bramkę, byłoby zupełnie inaczej. Przynajmniej w drugiej połowie zapierdalali aż miło i widać było że tylko zwycięstwo się liczy, co u Góraka nie było normą.
Na plus tradycyjnie Budziłek, Wróbel i Garnek za rozkręcenie ataku i bramkę. No i trener – dał szansę Goncerzowi, a pod koniec wpuścił Zielińskiego za obrońcę. Nie było już asekuracji, mogło się skończyć 1:2, ale trzeba ryzykować, jak mamy grać o awans.
borg
ja po meczu zastanawiam sie nad jednym.czy my nie mamy zawodnika do wykonywania rzutów rożnych.to co robił Wróbel to dramat.w głowie mi się nie mieści,ze zawodowy piłkarz może tak fatalnie dośrodkowywać.
Zajczak
na solidny opierdol powinien w szatni załapać się Duda – tragiczna gra, zero celności podań, bezmyślność na boisku i zero kreatywności, Fonfara – podobnie jak Duda, Kaminski, który momentami był myślami gdzie indziej niż na meczu, Pietrzak za kilka zabaw z piłką, które tylko cudem nie skończyły się stratą, Goncerz – może i chciał, może się starał ale słabo to wyglądało, kupe bezsensownych prób kiwek i tragiczny start do piłki, Wołkowicz – beznadzieja, nie dość, że spartolił „setki” w pierwszej połowie to kompletnie bezmyślny na boisku. Na wyróżnienie jedynie Wróbel i Budziłek. In plus Goncerz za bramkę, za krotko na boisku aby go ocenić
Buncol
No cóż…jak się meczu nie da wygrać…trzeba go przynajmniej zremisować…ciężko cieszyć się z jednego punktu z takimi ogórkami,ale do końca jesazcze mnóstwo meczy i jeszcze będzie szansa na rehabilitację…wydaje mi się,że nasi piłkarze już przed meczem dopisali sobie punkty…niestety drużyny,które do nas będą przyjeżdżały nie będą się kładły i czekały na najniższy wymiar kary…w tej lidze najważniejsza jest walka od pierwszego gwizdka…i myślę,że nasi zawodnicy pod tym względem nie zawiedli…trzeba się z tym liczyć,że takie wpadki będą się zdarzały…ważne,aby wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski,a nasz sztab trenerski jak na razie się sprawdza,więc bądźmy dobrej myśli…
pamiętajmy…INNI TEZ TRACĄ PUNKTY !
Na pewno cieszy powrót Gonza…dostał nową szansę i stara się ja wykorzystać,być może powinnien wrócić z wypozyczenia Sadowski…myślę,że taka opcja też jest rozpatrywana…no ale to już nie nasza brocha…zaufajmy trenerom i działaczom
grzana
Mecz o tyle dziwny, że byliśmy lepsi, ale popełnialiśmy więcej błędów. Były momenty, że Puszcza nie wyłaziła z własnej połowy, żeby potem jakimś padliniarskim podaniem oddać im bal. Rozwaliła mnie sytuacja jak Wołkowicz zamiast walić na brame podał (?) w kierunku nie wiadomo czego, a spiker pado „Strzelał Krzysztof Wołkowicz” 🙂
Trzeba popracować nad wykańczaniem akcji.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze