Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

Głos kibiców po spotkaniu z Termalicą

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wygląda na to, że kibice też już chcieliby żeby ten sezon, w którym o nic już GieKSa nie walczy się zakończył.
Nie awansujemy na 50 lecie, nie spadniemy.
Piłkarze grają tak jakby marzyli już o wakacjach…
Jak ten wynik przyjęli kibice?

Przeczytajcie.

Gan Ganowicz

Mateusz „Kamykadze” Kamiński

(…)

Pitry dziś się starał, nie zagrał żadnej rewelacji, po prostu walczył i zaliczył solidne zawody. Na tle postawy drużyny w tym sezonie to można faktycznie było odnieść wrażenie, że zagrał dziś wręcz zajebiście, choć zagrał na 4-.

Moim zdaniem jedyny zawodnik z wiadomego koszyka, który ma prawo zostać na kolejny sezon.

Reszta out.

Homer

To nie przypadek – jest zwyczajnie głupi. Jak piłka leci wzdłuż linii bramkowej to się nie robi w jej kierunku wślizgu. To piłkarskie abecadło; jak widać za dużo dla naszego stopera. Powiela wciąż te same błędy, trzy samobóje w jednej rundzie to już naprawdę pośmiewisko nie tylko na tą ligę

(…)

Cygan zapowiadał kilka tygodni temu jakąś mega rewolucje w klubie o której miało być głośno w kraju. I nic się nie wydarzyło.
Moskal zapowiada rewolucję w składzie. I nic się nie wydarzyło.
Co oni myślą, że takim gadaniem zbudują autorytet wśród kibiców nie wspominając o piłkarzach ? Przecież oni po treningach muszą się tak śmiać, że mało co kebabem się nie zakrztuszą przy tym.

Co do meczu to kolejny z cyklu „szkoda gadać”. Budziłek wybroniona setka, Goncerz i Pitry zmarnowane setki,ale obaj ładnie grali dopóki mieli siły czyli gdzieś tak do połowy II połowy. Duda i Cholerzyński stabilnie czyli tak samo ch…o jak w ostatnich meczach – wolni, mało zwrotni, popełniający masę niewymuszonych błędów. Wołkowicz tak jak zawsze – beznadziejnie. Januszkiewicz i Pietrzak dziś OK. – walczyli jak należy i próbowali pograć z przodu

Gdzieś tam w głowie plącze mi się straszna myśl, ze większość tych patałachów będziemy oglądać w następnym sezonie bo coraz mniej mnie przekonuje gadanie władz klubu i samego Moskala o tym co będzie.

mami7

z moich 1964% poparcia dla Moskala zostało tylko 4%. Nie wiem o co chodzi, ale z robi z siebie idiote i z nas również. Zapowiada rewolucje a z ławki wchodzą: Chwalibogowski, Fonfara, Zieliński. Kupy, dupy to sie nie trzyma. Gdzie jest młodzież? gdzie jest Ciku? gdzie zmiany?

hoops

Moskal do wyjebania. Zrobił z siebie błazna. Cholerzyński? Wolkowicz? Ławka to już w ogóle patologia.

Gdzie jest Ciku? Nasz obecnie najlepszy zawodnik. Nawet jak dziś nie mógł grać, bo miał jakiś uraz, to jego brak w poprzednich meczach jest dla Moskala kompromitujący. Zmiany? Buhaha

O samym meczu nie ma co pisać. Nadal stabilnie:)

hajer72

Wasze zauroczenie Moskalem mija w koncu,1964% poparcia…w imie czego-przeciez ten chop nie mo w sobie życio, no ale ładnie składa zdania,nawet kiedy nie dotrzymuje słowa.

p1964

idąc dzisiaj na mecz nie znałem składu ale liczyłem że zobaczę naszą młodzież wspieraną przez młodych którzy coś potrafią……
i tu kurwa szokkk……jaka rewolucja kadrowa!!!!!!
te same mordy znowu. a wejście z ławki Fonfary to już zrezygnowałem we wszystko. Panie Moskal wstyd!!!

a tym błaznom nawet pod sektor rodzinny po meczu nie chciało się podejść!!!!

artek

Kurwa zmiany zmiany zmiany co to kurwa teraz da ze zmieni pol składu kurwa. Niech teraz stawia i nawet na kaminskiego w ataku a prawdziwe zmiany niech pokaże w lipcu i wtedy się okaże czy ma jaja i czy dane mu zaufanie bylo trafne.

MaciekTZN

Pierwsza połowa niezła, jak zwykle brakowało skuteczności. Na mały + Pietrzak, Goncerz, Pitry (w pierwszej połowie, w drugiej przygasł), a szczególnie ten Januszkiewicz.- dobry zawodnik może być z niego. O dziwo Wołkowiczowi coś dzisiaj wychodziło. Fatalne zmiany dali rezerwowi. Nieciecza strasznie słaba, aż głowa boli, że oni są na tak wysokim miejscu, a my z nimi remisujemy u siebie… Mecz strasznie bezpłciowy, nijaki, głównie w drugiej połowie. Niech ten sezon się już kończy.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Igor

    22 maja 2014 at 14:05

    Komentarz do komentarza „artka”:
    Zmiany POWINNY być teraz, bo spadek nam nie grozi a jak będą dopiero w lipcu, do z byle Psią Wólką dostaniemy 0:5…

  2. Avatar photo

    Margene

    22 maja 2014 at 23:36

    I visited multiple websites except the audio feature for audio songs
    existing at this site is genuinely excellent.

    Also visit my webpage Battlefield Heroes Free Funds (Margene)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga