Dołącz do nas

Wywiady

Goncerz: Bramka była kwestią czasu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu z Tychami w ogień pytań dziennikarzy został wzięty Grzegorz Goncerz. Zawodnik strzelił pierwszą bramkę, która ustawiła przebieg gry po przerwie.

Już w pierwszej połowie mieliśmy bardzo dobre sytuacje, ale bramkarz gości dobrze interweniował – przynajmniej w dwóch moich sytuacjach – mówi napastnik. – Wiedzieliśmy, że ta bramka musi paść, bo z przodu byliśmy naprawdę mocni i było kwestią czasu, kiedy strzelimy bramkę. Fundamentem zwycięstwa było jednak to, że pierwszy raz u siebie zagraliśmy na zero z tyłu. Uczulaliśmy się w tym elemencie przed meczem i w przerwie.

Goncerz zdobył już 14. bramkę w tym sezonie. Jest liderem strzelców pierwszej ligi.

Sam bym kilka miesięcy temu nie powiedział, że drzemie we mnie instynkt snajpera. Natomiast ciągle będę podkreślał rolę trenera Moskala, który przestawił mnie na tę pozycję, dał mi wiarę i ja ciężką pracą na treningach staram się doprowadzać do tego, żeby te sytuacje wykończyć. Piłka mnie szuka, wpada do siatki, a takie gole, które dają zwycięstwo smakują wyjątkowo – zwłaszcza w derbach.

Bramka jednak była bardzo nietypowa, bo padła… kompletnie z niczego.

– Trzeba czasem sobie pomóc, trzeba pobiec w tłum i liczyć, że błąd rywali się pojawi. Tutaj pojawiło się nieporozumienie bramkarza i stopera rywali, a mnie udało się wsadzić nogę i piłka wpada do siatki.

Oba zespoły nie zachwycały ostatnio.

– Tychy do spotkania z nami nie wygrały na wyjeździe i ten stan się utrzymuje. Patrząc na ich skład to nie są źli chłopcy, ale tak to w tej pierwszej lidze jest, że jak się na początku rundy drużyna zakopie, to potem ciężko jest się z tego wydostać. Ja trzymam kciuki, żeby się utrzymali w tej lidze, bo wiadomo derby – życzyłbym sobie, żeby co dwa tygodnie takie mecze na Bukowej się odbywały.

Czy Gonzo zagra niedługo w ekstraklasie?

Jeżeli uda się z GieKSą to jak najbardziej. Natomiast wiadomo, jak przedstawia się sytuacja, będzie bardzo ciężko. Koncentruję się na tym, żeby w Gdyni strzelić 15. bramkę i komplet punktów przyjechał na Bukową – zakończył zawodnik.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    zyomec

    8 listopada 2014 at 23:27

    Skandal zachowanie policji. Czy slonskiego komendmajstera cos pojebalo. Bo ruby źle kierowol paami.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga