Piłka nożna
Górak: To absolutnie nie był faul na kartkę
Po meczu Korony z GieKSą wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej w formie tekstowej główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole cała konferencja prasowa w formie audio.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Nie udała nam się absolutnie pierwsza połowa. Jestem z niej bardzo niezadowolony, zawodnicy pewnie też. Nie była to nasza forma piłkarska i nasze umiejętności. Zbyt wiele prostych strat, zbyt wiele rzeczy, które napędzały Koronę do tego, aby było groźnie pod naszą bramką. Wynik niekorzystny do przerwy był jak najbardziej zasłużony. W drugiej połowie próbowaliśmy ten mecz odwrócić i poprawić swoją grę. A jednocześnie chcieliśmy być cierpliwi i wstrzemięźliwi, by nie chcieć tej bramki tak zaraz odrabiać, bo mogliśmy się nadziać na bardzo szybkich skrzydłowych Korony i mieć większe problemy. Wiadomo, że wynik 2:0 byłby dla nas bardzo niekorzystny. I tej cierpliwości w drugiej połowie dużo widziałem. Wiele momentów, w których GKS Katowice chciał przejąć inicjatywę również, w szczególności ten moment przed zdobyciem bramki, może dziesięć minut, kiedy byliśmy już bardzo sobą, byliśmy pod polem karnym Korony i próbowaliśmy więcej sytuacji stworzyć. Po bardzo ładnym dośrodkowaniu i wejściu Oskara mieliśmy wynik remisowy. I potem następuje końcówka spotkania – wiele rozmawiamy o różnych kwestiach i aspektach, które potrafią zaważyć o losach meczu. Tak jak powiedziałem, pierwsza połowa – bierzemy ją na swój karb. Mecz był czysty, grany fair play, choć twardy, bo to twardzi i odważni mężczyźni. Natomiast dwie żółte kartki dla nas i to dla tego samego zawodnika. Ja zawsze mówię, że trzeba brać odpowiedzialność – ja za drużynę, za relacje itd., ale sędziowie też muszą ją brać. To absolutnie nie był faul na to, by dawać żółtą kartkę i wyrzucać z boiska. To jest pewnego rodzaju fakt, który spowodował, że w końcówce graliśmy w osłabieniu. Na to też jestem zły. Nie mówię, że to był jakiś ogromny błąd, ale jeśli prowadzi się mecz, czuje się mecz, jest tylko jedna żółta kartka, zawodnicy walczą, grają, jest wszystko w porządku, to w takim momencie ta druga żółta kartka – musi następować szybka refleksja, czy to jest faul absolutnie wykluczający zawodnika z gry. Ja z taką decyzją, związaną z duchem gry i z tym, że wiele lat na boisku spędziłem, się po prostu nie zgadzam. Ale nie mam na myśli tego, że to wypaczyło wynik spotkania, proszę tak nie brać mojej wypowiedzi. Gratuluję Koronie, a my musimy dobrze się zregenerować. Mamy za chwilę kolejne spotkanie, do końca sezonu trzy, jesteśmy szczęśliwi, że tutaj jesteśmy i to jest dla nas najważniejsze. Wnioski i nauki musimy natomiast wyciągać. Ta pierwsza połowa jest dużym powodem do analizy.
Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Najlepszym podsumowanie meczu jest druga bramka i radość po niej. Mimo wielu przeciwności losu, bo zostaliśmy przetrzebieni w tym meczu, jak w Bitwie pod Grunwaldem, zespół nie załamał się, grał do końca i mamy trzy punkty. To był ciężki mecz, bo GKS to dobry zespół, ale w pierwszej połowie mieliśmy już ten mecz ułożony pod swoje dyktando, natomiast spuściliśmy nogę z gazu w drugiej połowie. Straciliśmy tę bramkę, ale fajnie, że zespół zareagował, zdobyliśmy tę drugą bramkę, dalej budujemy twierdzę Kielce i niebagatelna sprawa, że idziemy w górę tabeli. Duże słowa uznania dla chłopaków, dla Miłosza Trojaka, który ma dziś urodziny. Najlepszym prezentem dla niego są te trzy punkty, do tego 101. mecz w barwach Korony. Martwi wszystkich kontuzja Kostasa, bo wyglądała paskudnie i zobaczymy, jak to się zakończy.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Gorol
6 maja 2025 at 06:42
DRAMAT
Obserwuje GieKSe jako kibic z innego regionu Polski , cieszy obecność w ekstraklapie zwłaszcza kibiców którzy wyjazdowo należą do czołówki ale nie o tym mowa.
Myślę że czas euforii już za Wami a w przyszłym sezonie bez wzmocnień ponownie zawita 1 liga w Katowicach
Obrony nie ma – jak można dwie minuty przed końcem meczu rozegrać piłkę do przodu zamiar przytrzymać w obronie i grać na czas nie pozwalając przeciwnikowi na wrzutkę w pole karne
Do tego dochodzi nowy prezes z urzędu – mimo wszystko powodzenia z Gdańska