Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: W każdym elemencie byliśmy lepsi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu Zagłębie Lubin – GKS Katowice na konferencji wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów – Rafał Górak i Waldemar Fornalik.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Bardzo dziękuję, że dostałem tyle czasu, by ochłonąć, bo ten czas, który upłynął po ostatnim gwizdku sędziego, spowodował, że trochę ze mnie zeszło. Zeszło dlatego, że bardzo żałuję tego meczu i faktu, że go nie wygraliśmy. Prowadziliśmy go na swoich zasadach, w każdym elemencie byliśmy lepsi od przeciwnika, ale piłka ma to do siebie, że jeśli mając taką kontrolę nad meczem do 87. minuty, nie strzelasz bramki, to może się to skończyć wynikiem karkołomnym. Niestety lub „stety” piłka ma taki wymiar i dlatego jest tak pasjonująca. Niekiedy można wyjść z takich opresji, w jakich było dziś Zagłębie Lubin. Trudno, gratuluję trenerowi Fornalikowi. My musimy zabrać się do domu i przełknąć to w autobusie, bo zdajemy sobie sprawę, że nawet punkt byłby dla nas niedosytem. Skończyło się zerowym dorobkiem, głowy na dół. Głowy na dół, trzeba to przegryźć, mamy przerwę reprezentacyjną, trzeba zabrać się do kolejnych meczów i wyzwań.

Niekiedy mówimy o szczęściu, niekiedy o braku umiejętności, czasem o tym, że drużyna nie wykorzystała swoich szans. Można do tego dorobić każdą strukturę, jaką się chce – i każda jest prawdziwa. Jeśli nie zdobywasz bramki, to możesz co najwyżej zremisować. Jeśli prowadzimy mecz na swoich zasadach, to powinniśmy być bardziej konkretni w trzeciej strefie lub po prostu pod samą bramką przeciwnika. Mieliśmy wiele sytuacji, które mogliśmy kończyć strzałem czy jeszcze lepszym podaniem do partnera. Gdybyśmy otworzyli wynik, nie przegralibyśmy tego meczu.

Nie rozpatruję przerwy reprezentacyjnej w kategorii, czy jest to po wygranym czy przegranym meczu. Wiedzieliśmy, jaki jest regulamin, że ta przerwa reprezentacyjna będzie, będzie to czas na zebranie wniosków po siedmiu meczach i przygotowanie się do kolejnych spotkań.

Co do Mateusza Kowalczyka, to na pewno to bardzo dobry moment – dla zawodnika, klubu, dla mnie. Jest to bardzo dobra rzecz i naprawdę byłem ciekaw, jak to na niego wpłynie, bo sam Mati był zaskoczony. Natomiast nie jest to przypadkowe powołanie, nad każdym pracuje sztab ludzi, którzy wnikliwie analizują to, co się dzieje w naszej piłce i po tych pierwszych meczach podjęli taką decyzję. Gratuluję Mateuszowi i czekam na rozwój wydarzeń.

Wydawało mi się, że kontrolujemy spotkanie, spodziewałem się, że strzelimy bramkę na 1:0 i wygramy to spotkanie. Nie miałem przeczuć, że może to się skończyć dla nas niedobrze. Na swoich zasadach dążyliśmy, żeby wygrać. Niekiedy w czasie meczu, gdy gra się nie układa, analizujemy, czy nie przydałby się drugi napastnik. Tutaj wydawało mi się, że kontrolujemy spotkanie i do straconej bramki nie miałem myśli, żeby drugi napastnik był dla nas niezbędny.

Waldemar Fornalik (trener Zagłębia Lubin):
Taka jest piłka. Na tym polega czasem jej paradoks, że grając słabszy mecz, zgarniamy trzy punkty, a w meczach, w których powinniśmy wygrywać jak choćby z Piastem czy zdobyć punkty z Lechem – mieliśmy zerową zdobycz punktową. Trafiliśmy na GKS, który jest naprawdę dobrze zorganizowany. Ich awans nie był dziełem przypadku, dzisiaj pokazali się z dobrej strony i tylko dzięki jakiemuś uporowi i determinacji zdobyliśmy trzy punkty. Z drugiej strony było widać też jakąś presję w drużynie, bo przegraliśmy ostatnie dwa mecze. Naszym obowiązkiem było zdobyć trzy punkty. Nie układała nam się gra, GKS ją prowadził, ale w pierwszej połowie mieliśmy sytuację, w których mogło się coś wydarzyć – strzał Tomka Pieńki czy akcja 3 na 2, kiedy Marek Mróz powinien odgrywać w idealnej sytuacji do Kajtka Szmyta. W drugiej połowie widzieliśmy – wejście smoka Huberta Adamczyka czy sytuacja Vacka Sejka, ale obrońca niewiarygodnie wygarnął tę piłkę i nie było drugiej bramki. Teraz przerwa na reprezentację i na pewno w lepszych nastrojach w nią wjedziemy, bo takie zwycięstwa też budują.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Erik Jirka w GieKSie!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.

Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.

W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.

Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.

Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga