Dołącz do nas

Piłka nożna

Hat-trick i pięć dubletów!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

15. kolejka PKO BP Ekstraklasy rozgrywana była bezpośrednio przed 106. rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Przed meczami odgrywano Mazurka Dąbrowskiego, na stadionach można było spotkać żołnierzy Wojska Polskiego i oglądać przygotowane z tej okazji efektowne oprawy. Tej serii gier towarzyszyło też dużo piłkarskich emocji. W niektórych meczach padło wiele bramek, jeden piłkarz zaliczył hat-tricka, a aż pięciu innych dwukrotnie wpisywało się na listę strzelców! 

Pierwszym spotkaniem był mecz Piasta Gliwice z Motorem Lublin. Zawodnicy beniaminka tradycyjnie szybko – bo już w 7. minucie zdobyli pierwszego gola, a ogółem był to ich czwarty kolejny mecz z golem strzelonym w pierwszych 10 minutach gry. Tym razem jego  autorem był Samuel Mraz, który finalnie w tym spotkaniu zdobył hat-tricka. Motor wygrał ten mecz 3:2, chociaż Piastowi dwukrotnie udawało się doprowadzać do remisu, to drużyna Mateusza Stolarskiego była skuteczniejsza w poczynaniach ofensywnych. Niespodziankę sprawili zawodnicy Radomiaka Radom, którzy w Szczecinie wygrali z Pogonią 1:0 po bramce zdobytej przez Paulo Henrique. Dla Pogoni była to dopiero pierwsza w tym sezonie porażka na własnym stadionie. Radomiak zaś ostatnie wyjazdowe zwycięstwo zaliczył w lipcu – w meczu przeciwko… GieKSie w pierwszej kolejce obecnych rozgrywek.

W pierwszym sobotnim meczu nie zobaczyliśmy żadnych bramek. Spotkanie Korony Kielce z Lechią Gdańsk zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż ci pierwsi mieli kilka dogodnych sytuacji, w których mogli strzelić bramkę, to świetnie między słupkami spisywał się Bogdan Sarnavskyi. Prawdziwy festiwal goli zobaczyliśmy za to w meczu Cravovii z GieKSą. Pierwsze dwie bramki zdobył Mateusz Mak. Tuż przed przerwą wyrównał Maigaard. W drugiej połowie przepiękne bramki strzałami z dystansu zdobyli Adrian Błąd i ponownie Maigaard. Najbardziej emocjonująca była końcówka. W 3. minucie doliczonego czasu gry gospodarze wyrównali, by finalnie przegrać po bramce Milewskiego w 97. minucie. Zakotłowało się wtedy w okolicach pola karnego i pomiędzy zawodnikami obu drużyn doszło do przepychanek, do akcji wkroczyli nawet trenerzy, którzy chcieli łagodzić sytuację. Ostatecznie sędzia rozdał kilka żółtych kartek zawodnikom, a czerwoną Rafałowi Górakowi, po czym zakończył spotkanie. W sobotnie popołudnie Widzew Łódź rywalizował z Zagłębiem Lubin i wygrał to spotkanie 2:0 po dwóch bramkach Jakuba Sypka, który jest… wychowankiem Miedziowych. W ostatnim sobotnim meczu Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Śląsk Wrocław 1:0, a bardzo ładną bramką zdobył Adam Buksa. Wynik ten mógł być wyższy, gdyż goście przeważali przez większą część spotkania. Wskutek tego wyniku podopieczni Jacka Magiery w dalszym ciągu zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

W niedzielę w meczu Stali Mielec z Puszczą Niepołomice zobaczyliśmy dwie bramki i znów obie strzelił jeden gracz. W tym przypadku był to Ilya Shkurin. Udało mu się to, pomimo że mecz rozpoczął na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku dopiero w 62. minucie. Stal pewnie i zasłużenie zwyciężyła nad Puszczą i odskoczyła na 4 punkty nad strefę spadkową. Dużo więcej emocji towarzyszyło spotkaniu Jagiellonii Białystok z Rakowem Częstochowa. Na początku meczu arbiter podyktował mocno kontrowersyjny rzut karny, który wykorzystał Ivi Lopez. Jak się później okazało, sędziowie mieli w tym czasie usterkę systemu VAR i nie mogli przeprowadzić analizy ten sytuacji. Po przerwie gospodarze wyrównali po golu Imaza, dla którego był to piąty ligowy mecz z rzędu ze strzeloną bramką. W 87. minucie częstochowianie wyszli na prowadzenie, ale nie wygrali tego meczu. W 11. minucie doliczonego czasu gry to gospodarze stanęli przed szansą zdobycia bramki z rzutu karnego. Sztuka ta udała się Pululu i mecz zakończył się wynikiem remisowym i podziałem punktów. Na sam koniec odbył się najciekawszy mecz kolejki, a mianowicie spotkanie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Szybko, bo już w 5. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Kolejne minuty również należały do nich i przeprowadzali oni zmasowane ataki na bramkę Legionistów. Jednak w 29. minucie wyrównujące trafienie zaliczył Marc Gual. Niedługo później swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie zdobył Antoni Kozubal, ale tuż przed przerwą z rzutu karnego wyrównał Augustyniak. W drugiej połowie strzelali za to już tylko zawodnicy z Poznania. Dwukrotnie trafiał Souza (przy jednym asystował Kozubal) i raz Ishak. Lech Poznań wysoko, bo aż 5:2 pokonał przy Bułgarskiej Legię Warszawa.

Piast Gliwice – Motor Lublin 2:3

Pogoń Szczecin – Radomiak Radom 0:1

Korona Kielce – Lechia Gdańsk 0:0

Cracovia – GKS Katowice 3:4

Widzew Łódź – Zagłębie Lubin 2:0

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 0:1

Stal Mielec – Puszcza Niepołomice 2:0

Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 2:2

Lech Poznań – Legia Warszawa 5:2

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga