Piłka nożna
Hit w Bełchatowie i starcie beniaminków, czyli czas na ósmą kolejkę
W zbliżający się weekend rozegrana zostanie 8 kolejka 1. ligi. W sobotę odbędzie się pięć spotkań natomiast pozostałe cztery w niedzielę. Po ostatniej kolejce zgodnie z przewidywaniami pracę stracił trener Miedzi Legnica – Rafał Ulatowski.
W sobotę teoretycznie najłatwiejsze zadanie przed Olimpią Grudziądz i Arką Gdynia. Podopieczni trenera Kafarskiego umotywowani zwycięstwem w Olsztynie podejmą przeciętny GKS Tychy, natomiast Arka zagra z ostatnią w tabeli i rozbitą Miedzią. Arka podobnie, jak GieKSa pauzowała tydzień temu i głodna gry będzie zdecydowanym faworytem w starciu z Miedzianką. W Niepołomicach Puszcza zagra z dołującą ostatnio Flotą, jednak beniaminek musi mieć się na baczności w starciu z zawsze groźnymi Wyspiarzami. Bardzo ciekawie zapowiada się starcie GKS-u Bełchatów z Górnikiem Łęczna. Obie ekipy to obecnie ligowy top, więc zapowiada się prawdziwy hit. Goście z Łęcznej po kiepskim starcie teraz kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa i do lidera z Bełchatowa tracą już tylko 3 punkty. Ciekawi jesteśmy też reakcji Torfiorzy na pierwszą w sezonie, a poniesioną przed tygodniem porażkę. O spotkaniu katowickiej GieKSy z ROW-em Rybnik dowiecie się wszystkiego z naszej strony.
Równie ciekawie zapowiadają się mecze niedzielne, kiedy to wicelider z Ząbek podejmie znakomicie spisującego się Okocimskiego Brzesko. Piwosze przegrali tylko jeden mecz w tym sezonie i w tabeli plasują się na 7 miejscu, Dolcan natomiast przegrał przed tygodniem niespodziewanie z Sandecją i będzie chciał zmazać plamę. W Chojnicach natomiast czeka nas starcie dwóch póki, co najlepszych beniaminków. Miejscowa Chojniczanka zagra z Wisłą Płock. Jeżeli podopieczni trenera Mariusza Pawlaka odniosą zwycięstwo, wyrównają się punktami z Wisłą. Następnie odbędą się małe derby Małopolski, w których rozpędzony Kolejarz Stróże zagra z Sandecją Nowy Sącz. Będzie ciekawie, ponieważ zawodnicy prowadzeni przez Przemysława Cecherza wygrywają ostatnio wszystko, jak leci, co w tabeli wywindowało ich na 4 miejsce. Sączersi również sprawią coraz lepsze wrażenie, co potwierdzili tydzień temu pokonując niepokonany wtedy Dolcan. W Niecieczy humory dopisują po pokonaniu Bełchatowian i wszyscy oczekują również kompletu punktów w starciu z dużo mniej wymagającym rywalem, jakim jest Stomil. Z tym, że Słoniki muszą uważać, bo Stomil to drużyna, która jeśli już wygrywa to głównie na wyjeździe.
8. kolejka 1. Ligi
Sobota, 14 września
Olimpia Grudziądz – GKS Tychy godz. 16 nasz typ: 1
Puszcza Niepołomice – Flota Świnoujście godz. 16 nasz typ: X
Arka Gdynia – Miedź Legnica godz. 17.30 nasz typ: 1
GKS Bełchatów – Górnik Łęczna godz. 17.30 nasz typ: X
GKS KATOWICE – ROW Rybnik godz. 18 nasz typ: 1
Niedziela, 15 września
Dolcan Ząbki – Okocimski Brzesko godz. 12.15 nasz typ 1
Chojniczanka Chojnice – Wisła Płock godz. 12.30 nasz typ: X
Kolejarz Stróże – Sandecja Nowy Sącz godz. 16 nasz typ: 1
Termalica Nieciecza – Stomil Olsztyn godz. 16 nasz typ: 1
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze