Dołącz do nas

Hokej

Hokeiści znów ruszają na podbój Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W piątek hokeiści GKS-u Katowice rozpoczną swoją trzecią przygodę z Pucharem Kontynentalnym.

Tradycyjnie do rywalizacji przystępujemy na etapie półfinału, a gospodarzem jest duński Aalborg. W obu poprzednich przypadkach turniej półfinałowy kończyliśmy sukcesem, jakim były awanse do finału – najpierw w 2018 stało się tak w Belfaście, gdy mierzyliśmy się z miejscowymi Giants, a także Ritten Sport i Medvescakiem Zagrzeb, a przed rokiem wywalczyliśmy awans we włoskiej Cortinie D’Ampezzo po meczach z gospodarzem, Ferencvarosi TC i Herning Blue Fox.

W tym roku rozpoczniemy od starcia z przedstawicielem węgiersko-rumuńskiej Erste Ligi – Coroną Braszów. Rumuni wywalczyli awans do półfinału dzięki wygraniu wszystkich meczów w grupie ćwierćfinałowej – po dogrywkach pokonywali łotewskie Mogo i węgierski Ferencvaros, a na koniec przypieczętowali awans triumfem nad litewskim Energija Elektrenai. Kluczowymi zawodnikami w tych meczach byli naturalizowani Rosjanie – Yevgeni Skachkov z 5 golami i 2 asystami oraz Albert Zagidullin z 5 punktami za 2 bramki i 3 asysty. We wszystkich meczach bronił Zoltan Toke i osiągnął skuteczność na poziomie 92,1%. W Erste Lidze Corona zajmuje aktualnie 3 miejsce z dorobkiem 29 punktów po 14 meczach i posiada 5 zawodników, którzy punktują ze średnią co najmniej oczka na mecz – oprócz wspomnianych wcześniej Skachkova i Zagidullina są to także Radim Valchar, Jared VanWormer i David Levin. Podstawowym bramkarzem w ligowych rozgrywkach jest z kolei Alex Dubeau, który broni na 93,7%. Braszów występuje także jednocześnie w lidze wyłącznie rumuńskiej i to tam rozegrał swój ostatni mecz – w niedzielę pokonali 4:1 CSM Galati.

W sobotę czeka nas mecz z Bruleurs de Loups, który ma swoją siedzibę w Grenoble. Są liderami francuskiej Ligue Magnus z 43 punktami w 17 meczach i bilansem bramkowym 83:32. Czołowe miejsca w klasyfikacji kanadyjskiej zajmuje duet defensorów – Kanadyjczyk Kyle Hardy z 9 golami i 15 asystami i Szwed Alexis Binner… który w zeszłym sezonie występował w barwach STS-u Sanok. Zanotował on tylko o jedną asystę mniej. 9 goli zdobył także Christophe Boivin (zbieżność nazwisk z zawodnikiem znanym z lodowisk PHL przypadkowa). Jedynką w bramce jest doświadczony Słoweniec Matija Pintaric, który odbija 92,4% strzałów. Jeszcze we wtorek rozgrywali mecz w ramach Ligue Magnus – pokonali 4:0 Chamonix Mont-Blanc.

Turniej zakończymy spotkaniem z gospodarzami. Aalborg Pirates dzięki 27 punktom w 17 meczach zajmują miejsce dokładnie w połowie 9-zespołowej Metal Ligaen. Strzelili 62 gole, a stracili 47. Liderami ,,Piratów’’ są zawodnicy zza Oceanu – Kanadyjczycy Darien Craighead i Troy Lajeunesse, a także amerykański obrońca Eric Gotz. Craighead zdobył aż 13 goli w zaledwie 15 starciach , Lajeunesse uzbierał 23 punkty za 6 bramek i 17 asyst, a Gotz z 19 kluczowymi podaniami jest najczęściej asystującym zawodnikiem drużyny. Swojego posterunku niemal nie opuszcza George Sorensen – choć broni jedynie na 87,6%, to jego zmiennik uzbierał raptem 30 minut w bramce. Ekipa z Aalborga nie była przed przerwą na kadrę w zbyt dobrej formie – przegrali 4 mecze z rzędu, a ostatnim z nich było starcie z Odense zakończone wynikiem 2:4.

15.10.2024 (piątek, 15:00) GKS Katowice – CSM Corona Braszów
16.10.2024 (sobota, 14:00) GKS Katowice – Bruleurs de Loups
17.10.2024 (niedziela, 18:00) Aalborg Pirates – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga