Piłka nożna
Historia rywalizacji GieKSy z Wartą
Już w środę GieKsie przyjdzie podejmować w Katowicach Wartę Poznań w ramach 2. kolejki piłkarskiej I ligi. Historię rywalizacji pomiędzy GKS-em a Wartą można przeczytać w tekście prezentowanym przed ostatnim meczem z tym przeciwnikiem, który można znaleźć pod tym linkiem:
http://www.gieksa.pl/historia-rywalizacji-gieksy-z-warta/
By się nie powielać przypomnijmy sobie tylko nieco więcej na temat ostatniego meczu z poznaniakami, którego opisu w powyższym tekście nie ma. Poznęcajmy się więc….bo jest nad kim i jest za co. GKS zagrał z Zielono-białymi ostatni mecz w Katowicach i z pewnością nikt na Bukowej nie ma ochoty wracać do tamtego meczu. Goście wygrywali z ekipą Góraka już 2:0 już po….10 minutach gry. Trójkolorowi weszli w mecz fatalnie, trzecia bramka padła w minucie 24 i po niespełna pół godzinie gry było po meczu. Niepokojący w tamtym czasie był fakt, że był to mecz, który dawał naszemu zespołowi utrzymanie, a piłkarze GKS-u nawet nie podjęli rękawic. Fani GieKSy zarzucali swoim piłkarzom brak zaangażowania: „Wyglądało to tak, że albo obstawili porażkę albo próbują grą wymusić zaległe pieniądze”- zarzucał Homer, „Nie zapłacili…to mają wszystko w dupie!” wtórował mu Robin. Piłkarze starali się odpowiadać na zarzuty, robił to między innymi Przemysław Pitry: „Raczej na ten mecz wyszliśmy przestraszeni, a nie bez ambicji i to spowodowało, że oddaliśmy pole całkowicie Warcie, która się rozpędziła w środku. Ciężko się gra, gdy traci się w pierwszych piętnastu minutach trzy bramki”. W jednym kibice i zawodnicy się zgodzili. „To był koszmarny mecz, katastrofa” pisał Bhoy a jego słowa potwierdził nasz stoper – Adrian Napierała komentując tamto spotkanie w następująco: „ Kompromitacja – to słowo ciśnie się na usta”. Tego samego zdania był Jacek Gorczyca: „Jest katastrofa i musimy o tym jak najszybciej zapomnieć i grać o to, aby utrzymać GKS”. Jak to się dalej potoczyło? GieKSa w następnym meczu….znów przegrała 0: 3, ale dzięki równie żenującej postawie innych zespołów z dołu tabeli udało się utrzymać I ligę dla Katowic.
Pora zamknąć ten temat, pora zamknąć temat niemocy GKS-u z Wartą, która trwa już od dwóch sezonów. Pora powrócić do czasów, kiedy Warta Poznań wyjątkowo ‘leżała’ GieKSie. Pora zwyciężyć i zejść z boiska z podniesioną głową!
Na koniec zaktualizujmy bilans bezpośrednich spotkań. Na 14 meczów w aż 8 GieKSa odnosiła zwycięstwo, w 4 zremisowała oraz w 2 dała się pokonać drużynie z Wielkopolski. W bramkach jest 29 do 15 na korzyść GKS-u.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.


tomay
14 sierpnia 2012 at 07:36
statystyki statystykami ale trzeba przyznać żę dwa ostatnie mecze z nimi przegraliśmy
Pyciek
14 sierpnia 2012 at 10:56
Coś się bilanse nie zgadzają:
14 meczy = 8 zwycięstw + 2 remisy + 2 porażki ???