Dołącz do nas

Piłka nożna

Janicki: Chcemy zwiększyć sprzedaż biletów i karnetów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po konferencji odnośnie nowych sponsorów i rewolucyjnego na polskie warunki systemu biletowego o krótką rozmowę poprosiliśmy Marcina Janickiego odpowiedzialnego w GieKSie za marketing.

GieKSa.pl: Panie Marcinie myśli Pan, że kibice GieKSy są już gotowi na taką rewolucję, jeśli chodzi o system sprzedaży biletów i karnetów?

Janicki: Powiem tak, gdyby przedmiotem zmian było wprowadzenie tylko rozliczeń bezgotówkowych na stadionie to mielibyśmy większe obawy na wprowadzenie tego systemu. Liczymy na to, że całościowy projekt marketingowy również biorąc pod uwagę zwrot środków za przegrane i remisowane mecze będzie na tyle atrakcyjny, że to wszystko, co chcemy zaoferować kibicom przyjmie się na obiekcie. Przed nami duża kampania informacyjna. Będziemy chcieli być widoczny w mediach, out-dorowo czy też wykorzystując inne środki promocji. Zależy nam na tym by każdy kibic był poinformowany o nowym systemie płatności, o wymianie nowej karty. Na konferencji może nie do końca to zostało wyjaśnione, ale chciałbym podkreślić, że jeśli ktoś przyjdzie pod stadion z np. banknotem 20 złotowym w kieszeni to będzie możliwości doładowania swojego konta. Liczymy, że transakcje na obiekcie będą szybsze i cały proces wraz z firmą odpowiedzialną za to uda nam się to wdrążyć.

Wspomniał Pan również o infrastrukturze stadionowej. Czy tutaj też przewidziane są zmiany?

Planujemy remont stoisk cateringowych, stoisk sprzedażowych. Być może to powinna być rola Mosiru, ale uznaliśmy, jako klub, że weźmiemy to na siebie. Wdrążenie całego systemu to są dla nas olbrzymie koszty, które pokrywamy z własnej kieszeni. Do tego mamy to ryzyko związane ze zwrotem pieniędzy, jeśli nie będzie wyniku sportowego. Liczę na to, że kibice docenią podejście i zwiększy nam się sprzedaż karnetów.

Czy ten system jest na tyle mobilny, że będzie go można wprowadzić bezkonfliktowo na nowy stadion?

Absolutnie tak, dla nas to był jeden z istotnych elementów by ten system można było wykorzystać w łatwy sposób na nowy stadion. Zmianie ulegnie jedynie infrastruktura techniczna oraz oprogramowanie. Stanowiska kasowe będą dostępne w dowolnym miejscu, również z możliwością wykorzystania ich na nowym stadionie.

Panie Marcinie jest to pierwsza konferencja biznesowa w tym roku, proszę powiedzieć, jakie nowe plany i wyzwania przed klubem w najbliższym czasie?

Chcielibyśmy by klub był podmiotem biznesowym, mamy na uwadze, że jednak jest to klub sportowy, ma swoje tradycje, historię. Chcemy rozwijać wpływy komercyjne, bo to zależy od mojej osoby. Klub Biznesu rozwija się, nie pomaga w tym sytuacja w górnictwie, ale staramy się wychodzić do innych sektorów. Z drugiej strony liczymy mocno na projekt „Przyjaciele GieKSy”. Chcielibyśmy również rozwinąć element biletowy i wpływy z nich. Mamy nadzieję, że z nowym systemem wpływy z biletów będą na większym poziomie niż dotychczas.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    michal

    11 lutego 2015 at 10:20

    Panie Cygan
    Plizga jest do wzięcia a przy absencji Wołkowicza przydałby się taki zawodnik
    Wczoraj Dankowski z Górnika powiedział że Gieksa już z niego zrezygnowała ale może warto go wypożyczyć na pół roku i wzmocnić tą drużynę w walce o awans

  2. Avatar photo

    Waldek

    11 lutego 2015 at 17:46

    Kolejna kurwa porazka coraz to onne formacje cholerzynski prawy obronca pielorz pomocnik tragedia brak lewego pomocnika znowu bedziemy kombinowac ze skladem do konca sezonu cygan mowil ze w zaleznosci co bedzie z wolkiem to bedzie szukac wzmocnien tez czytalem ze plizga gra w rezerwach a on akurat by mogl grac na tej lewej stronie coraz gorzej to widze wszyscy nas leja a my jestesmy zmeczeni coraz bardziej padaka

  3. Avatar photo

    Johnny

    13 lutego 2015 at 09:40

    Walka o awans życzę nam tego ale z kim 98% składu do wymiany nie chodzi o umiejętności ale qurwa ambicje Ledek wróć pokaż co znaczy grać z herbem na piersi

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga