Piłka nożna
Jutro GieKSa gra z Olimpią
Jutro GKS Katowice rozegra przedostatni mecz w rundzie jesiennej (potem pozostaną jeszcze dwie kolejki awansem z wiosny). Rywalem będzie Olimpia Grudziądz, kolejny zespół, który ma problem ze zdobywaniem punktów i w starciu z GieKSą będzie walczył o przełamanie.
O piłkarzach GKS Katowice nie ma co się rozpisywać, bo zrobiliśmy to już milion razy i byłoby to powtarzanie się. Przypomnijmy tylko kilka suchych faktów. Po wygranych meczach z Bytovią, Podbeskidziem i Stomilem przyszły klęski w derbach z Ruchem i Tychami. Zawodnicy nie potrafią utrzymać dobrej formy sportowej i mentalnej przez kilka kolejek, czego efektem porażki w tych prestiżowych spotkaniach. Co pokaże zespół w starciu z Olimpią – nie wiadomo. Wszystko ogranicza się do tradycyjnego dylematu – czy naszym gwiazdom się zachce.
Olimpia Grudziądz nie imponuje. Zespół Jacka Paszulewicza zajmuje obecnie 14. miejsce i ma tyle samo punktów co GieKSa, czyli 18, ale minimalnie gorszą różnicę bramek, bo 11:14 (GKS 20:22). Można z tego wysnuć wniosek, że ofensywa naszego zespołu jest lepsza, ale defensywa – dużo gorsza. Ostatnią wygraną piłkarze z Grudziądza zaliczyli 1 października wygrywając z Górnikiem Łęczna 1:0. Potem były porażki z Puszczą, Miedzią i Rakowem oraz remis z Siedlcami.
Najskuteczniejszym strzelcem Olimpii jest Volodymyr Koval, autor 3 bramek. Zawodnik kilka sezonów temu po skutecznym w swoim wykonaniu sezonie w Stomilu Olsztyn (12 bramek) trafił do Niecieczy, ale w 16 meczach nie potrafił strzelić bramki. Po dwa trafienia mają Damian Michalik i Mateusz Klichowicz.
Warto zwrócić uwagę na cudzoziemców. Słoweniec Matić Żitko miał okazję w barwach NK Celje gra w kwalizfikacjach do Ligi Europy z Dacią Kiszyniów i Tromsoe IL. Fin Ville Salmikivi grał dla MyPa 47 przeciw IF Fuglafjordur oraz Dinamu Mińsk. Znów Miha Goropevsek – kolejny Słoweniec – w pucharach nie grał, ale jako zawodnik Wołynia Łuck mierzył się z Dynamem Kijów i Szachtarem. Wszyscy są ważnymi postaciami w zespole Paszulewicza.
W poprzednim sezonie GKS Katowice wygrał u siebie z Olimpią 1:0 po golu Dawida Abramowicza. Na wiosnę było 2:0 dla GKS w Grudziądzu po trafieniach Tomasza Foszmańczyka. Mecz ten jednak kibice pamiętają bardziej z tańca w kółeczku po przegraniu z kretesem całego sezonu oraz wywiadu Fosy po meczu, w którym stwierdził, że w „wesołych nastrojach będą wracali do Katowic” i „udowodnili, że jednak są coś warci”.
Mecz z Olimpią jest typowym meczem do odhaczenia. Kibiców zbyt wielu nie będzie, bo nikt nie chce oglądać tej zbieraniny. Ale mimo wszystko liczymy na wygraną.
GKS Katowice – Olimpia Grudziądz, sobota 4 listopada 2017, godz. 18.00
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze