Po meczu do rozmów z dziennikarzami podeszli Mateusz Kamiński i Adrian Frańczak. Poczytajcie, co mieli do powiedzenia bohaterowi tego meczu.
Kamiński: Mój gol tylko na chwilę uspokoił sytuację, bo następnie straciliśmy bramkę i było nerwowo. Cieszą 3 punkty, ale również moja bramka, bo długo na nią czekałem. Z perspektywy murawy pierwsza połowa była pod naszą kontrolą, w drugiej połowie gra była bardziej otwarta. W lidze nie ma łatwych meczów, ale w kolejnych jedziemy po 3 punkty. Gra obronna? Pracujemy tak samo, jeśli chodzi o ilość treningów, ale są one nieco inne niż dotychczas. Nie skupiamy się tylko na defensywie. Mamy małe zmiany w tej formacji i widać, że to skutkuje.
Frańczak: Cieszę się, że podjąłem decyzję o strzale, wpadło w samo okienko. Nie patrzyłem czy jest wiatr, przyjąłem piłkę na skrzydle, zszedłem do środka i uderzyłem z lewej nogi. Założenia były takie by nie stracić bramki w meczu. Stąd może pierwsza połowa do momentu bramki nie wyglądała atrakcyjnie. Po strzeleniu bramki w drugiej połowie pokazaliśmy charakter, było też trochę nerwowo. Uroda bramki? Zdarzyło mi się w barwach Olimpii strzelić na Warcie Poznań, ale dzisiejsza była jednak ładniejsza. Chcielibyśmy podtrzymać passę i wygrać w kolejnym meczu. Piotr Piekarczyk ma swoją wizję na ten zespół, układa go i na razie przynosi to efekty.
Najnowsze komentarze